Reklama

Co z domowymi roślinami, gdy jesteś na urlopie?

Urlop zbliża się wielkimi krokami, a ty zastanawiasz się, jak przeżyją bez ciebie ulubione rośliny. W tym wypadku dobry sąsiad jest na wagę złota – dajesz mu klucz, a on pod twoją nieobecność podlewa kwiaty.

Dobrze, jeśli instrukcje podlewania zostawisz mu na kartce - ty najlepiej wiesz, ile wody potrzebuje dany kwiat i jak często trzeba mu ją dostarczać. Gdy boisz się, że początkujący ogrodnik pomyli twoje rośliny, ponalepiaj na doniczki numerki, a na kartce napiszesz mu wskazówki - co, gdzie, ile i jak (czy należy lać wodę bezpośrednio do doniczki, czy może na spodek).

A co jeśli sąsiad też w tym samym czasie wyjedzie? Jedno jest pewne - rośliny nie mogą być pozostawione same sobie, zwłaszcza podczas tak dużych upałów. Pół biedy, jeśli wyjeżdżasz tylko na tydzień. Jest szansa, że twoje kwiaty nie uschną z tęsknoty, pod warunkiem, że zabezpieczysz je w najprostszy w możliwych sposobów.

Reklama

Do tego przydatna będzie wanna. Usuń z roślin wszystkie zeschnięte liście, wstaw do wanny i polej je z góry prysznicem. Prysznic nie powinien trwać za długo, warto jednak by liście także zostały obmyte. Następnie podłuż pod spód doniczek tace, na której są wysypane kamyczki. Gdy nie posiadasz takowych, wystarczy namoczona gazeta.

Niektórzy tak przygotowaną zieleń przykrywają folią, robiąc w niej małe dziurki, dzięki czemu w prowizorycznej szklarni zostanie utrzymana odpowiednia wilgotność. Ważne, żeby folia nie stykała się z zielenią. Rośliny powinny mieć dostęp do światła słonecznego, jednak przez kilka dni nic się nie stanie, jeśli zostaną go pozbawione. Ograniczony dostęp do światła spowoduje, że będą wolniej rosły, dzięki czemu wystarczy im mniejsza ilość wody. Nie zaleca się wlewania do spodków wody (tyle ile się tylko zmieści), gdyż jej nadmiar może spowodować gnicie korzeni.

Butelkowe nawilżenie

Jednym ze sprawdzonych sposobów nawodnienia rośliny jest włożenie do dużej donicy butelki po winie wypełnionej wodą. Do pustej butelki nalewamy wodę, przykładamy kciuk do nasady i odwracamy butlę. Następnie ostrożnie wbijamy ją do gleby, sprawdzając po kilku godzinach, czy ziemia nie zablokowała szyjki, a woda odpływa prawidłowo.    

Gdy jednak nie chcesz eksperymentować i boisz się, że taki sposób nie będzie odpowiedni dla twojej zieleni, możesz kupić w sklepie ogrodniczym specjalny system nawadniający do domowego użytku.    

Ta aplikacja mówi, kiedy spadnie deszcz - co do minuty! Zainstaluj z Google Play »

Zobacz także: 

Czerwona herbata odchudza?   

Hormony mają nas w garści  

Aloes: Sukulent, który leczy

Zobacz również:

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: rośliny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy