Wykopał dziurę w ziemi i zniszczył zabytek. Skandal we wsi pod Olkuszem
Policyjni technicy kryminalistyki, pobieranie odcisków palców, gromadzenie dowodów - a wszystko za sprawą nielegalnej ziemianki, której wykopanie doprowadziło do zdewastowania średniowiecznego zabytku. O wsi Krzykawka położonej w województwie małopolskim, w powiecie olkuskim usłyszała właśnie niemal cała Polska.

Wykopał ziemiankę i zdewastował zabytkowe grodzisko
Na początku marca br. do Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu wpłynęło zawiadomienie o dewastacji obiektu zabytkowego - tj. XIII-wiecznego grodziska położonego w miejscowości Krzykawka. - Do uszkodzenia obiektu doszło poprzez wykonanie nielegalnych wykopów ziemnych - poinformowała Interię olkuska policja. Mowa o wykopaniu tzw. ziemianki, w której być może na stałe ktoś zamieszkiwał.
Ziemiankę odkrył archeolog Dariusz Rozmus, który bardzo dobrze zna tamtejszy teren, na którym znajduje się zdewastowane grodzisko.
- Ostatni raz prowadziłem w tym miejscu badania w 1989 roku, ale co jakiś czas tam bywam, bo obecnie prowadzimy badania środowiskowe - już nie wykopaliska, ale gleby, tego typu rzeczy. Tak się złożyło, że gdy kilkanaście dni temu pojechałem w teren, odkryłem, że ktoś wykopał ziemiankę. Powiadomiliśmy konserwatora zabytków, który polecił nam, żebyśmy również zawiadomili policję - relacjonuje w rozmowie z Interią. Archeolog dodaje, że w kontekście wykopanej ziemianki należy mówić o zniszczeniu zabytku 1. klasy, bo jest wpisany do rejestru.

Zabytkowe grodzisko, które zostało uszkodzone poprzez wykopanie ziemianki, znajduje się w lesie we wsi Krzykawka. Grząski i bagnisty teren jest trudno dostępny z uwagi na strome zbocza licznych wzniesień tworzących spore wąwozy. Do miejsca, gdzie znajduje się zabytkowe grodzisko, nie prowadzi żadna ścieżka, nie ma również informacji, że mamy do czynienia z zabytkiem. Co więcej, stojąc przed grodziskiem, nie sposób zauważyć, że mamy z nim do czynienia, ponieważ jedyne co z niego pozostało to porośnięte drzewami i krzewami zbocze.
Grodzisko przez mieszkańców Krzykawki nazywane jest potocznie zamczyskiem, ale kiedy pytamy, w którym dokładnie miejscu się znajduje, niewiele osób potrafi wskazać prawidłową lokalizację. Dotarliśmy do właściciela terenu, na którym znajduje się zdewastowane grodzisko. Działka nie jest ogrodzona, nie posiada tabliczek informujących o zakazie wejścia, to najzwyczajniej część sporego lasu.
- Ja nawet nie wiem, gdzie dokładnie ta ziemianka powstała, bo chociaż ten kawałek lasu należy do mnie, to ja tam w ogóle nie chodzę, bo i po co? - tłumaczy nam właściciel. Mężczyzna dodaje, że był zaskoczony, kiedy przyjechali do niego funkcjonariusze policji i pytali, czy to on jest właścicielem nielegalnie wykopanej ziemianki. W rozmowie z Interią całe zamieszanie nazywa absurdem.
Zobacz również: Planujesz majówkę w górach? Odwiedź klimatyczne schronisko w Beskidach. Za to pokochali je turyści
"Gródek w Krzykawce (…) umiejscowiony jest na naturalnym, wyniosłym cyplu lessowym, otoczonym z trzech stron podmokłymi wąwozami. Składa się on z dwóch części: małego kopca i dużego majdanu rozdzielonymi szeroką fosą. W lipcu 1984 roku pod kierunkiem Elżbiety Szydłowskiej przeprowadzono po raz pierwszy badania wykopaliskowe na odkrytym w latach 1979/1980 gródku (…). Wyniki badań wskazują jednoznacznie, że gródek został zniszczony w czasie zbrojnego napadu na przełomie XIII i XIV wieku" - czytamy w opracowaniu pt. "Późnośredniowieczna rezydencja z Dąbrowy Górniczej-Łośnia jako ośrodek zarządzania górnictwem i hutnictwem srebra i ołowiu" pod redakcją Dariusza Rozmusa i Sylwii Siemianowskiej.
Ponadto autorzy przytoczonej publikacji wskazują, że: "Wśród odkrytych przedmiotów wystąpiła ceramika, przedmioty metalowe (noże, młotek, sierpy, gwoździe), narzędzia górnicze (kopaczka), militaria i pozostałości oporządzenia rycerskiego (bełty kuszy, fragmenty topora, ostrogi, fragmenty strzemion, podków, klamra od pasa), a także przedmioty codziennego użytku (np. grzebień) i do wytopu ołowiu (dwa fragmenty tygli glinianych, okruchy rudy ołowiu). (…) Otoczony bagnami gródek kryje z pewnością jeszcze wiele tajemnic. Bagno sprzyja doskonałej konserwacji części miękkich ciała i ogólnie części organicznych. Przeprowadzona w 2024 roku prospekcja terenowa uwydatnia fakt, że sam gródek stanowi centrum dużego ośrodka infrastruktury. (…) W przyszłości planowane jest dokładne rozpoznanie lidarowe tego obszaru".

Olkuska policja poinformowała Interię, że po otrzymaniu zgłoszenia postępowanie zostało przekazane do Komisariatu Policji w Bukownie, który obecnie prowadzi czynności w tej sprawie. Na miejsce skierowani zostali policjanci z KP w Bukownie oraz technicy kryminalistyki z KPP w Olkuszu, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny terenu. Funkcjonariusze policji mieli m.in. zebrać odciski palców domniemanego sprawcy zniszczenia.
O zdarzeniu powiadomiono również Wydział Zarządzania Kryzysowego oraz właściwe władze miejskie. W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono przedmioty, które znajdowały się wewnątrz obiektu. Na chwilę obecną brak jest możliwości jednoznacznego stwierdzenia, czy w miejscu tym ktoś zamieszkiwał - dodaje policja.
Ponadto na miejscu pracowała delegatura z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie w celu wykonania szczegółowych oględzin. Co z nich wynika?
- Podczas wizji lokalnej dokonano wstępnej oceny zakresu zniszczeń i przekształceń terenu oraz ich potencjalnego wpływu na substancję zabytkową.
- Obecnie na podstawie zebranych dowodów oraz analizy materiałów archiwalnych, prowadzone jest w tutejszym Urzędzie postępowanie wyjaśniające - zebrany materiał jest analizowany pod kątem dalszych możliwych działań konserwatorskich, przewidzianych przepisami o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Decyzje, dotyczące ewentualnych dalszych kroków administracyjnych zostaną podjęte po zakończeniu postępowania wyjaśniającego - przekazał Interii Jan Kozakowski, Rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.

Ziemianka wykonana z najwyższą starannością
Z kolei, gdy mowa o samej ziemiance, to wykonana jest ona niezwykle starannie. W środku, ściany i sufit zabezpieczono deskami, a wykopalisko "urządzone" jest w taki sposób, by jak najbardziej komfortowo spędzać w niej czas, o czym świadczą m.in. zainstalowane półki. Przed wejściem do ziemianki zamontowano nawet porządnie wykonaną poręcz.
Przed ziemianką ustawiono stary i zniszczony fotel, a nad nim prowizoryczne zadaszenie. Być może było to miejsce służące do odpoczynku lub obserwacji. Nie wiadomo, kto wykopał ziemiankę i czy mieszkał w niej na co dzień. Trudno również stwierdzić, czy sprawca miał świadomość, że dewastuje zabytkowe grodzisko.

W sprawie nielegalnej ziemianki prowadzone jest dochodzenie z art. 108 ust. 2 Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Przepis ten przewiduje, że za niszczenie lub uszkodzenie zabytku sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Dalsze czynności procesowe są w toku - mówi Interii st. sierż. Monika Kocjan z olkuskiej policji.
Warto wiedzieć: Jedna z najpiękniejszych górskich tras tuż pod polską granicą. Wodospady i widoki na Tatry








