Reklama

Reklama

Ania znaczy mama.....

Cześć Ania ... takimi słowami zaczynam każdy dzień....takie słowa wywołują u mnie uśmiech na twarzy.... Bo te słowa wypowiada moja 6 letnia córka.....jedni poczują się oburzeni....inni nie będą mieli zdania na ten temat ..... a ja powiem ze to nie ma dla mnie znaczenia .....

Jestem mamą 30 +, pracującą zawodowo, mająca  przy sobie dwie ukochane córki , męża... i najlepszych na świecie rodziców. Wychowałam się w domu gdzie  do taty i mamy nie mówiło się po imieniu ba nawet by nikomu do głowy nie przyszło że tak można...Już wyobrażam sobie zażenowanie mojej mamy i miny wszystkich dookoła gdybym w sklepie powiedziała do niej Tereska kup mi to czy tamto...w latach osiemdziesiątych nie do przyjęcia.

Mój dzień zaczyna się od Cześć Ania ...które wypowiada moja 6 letnia Zuzanna...i tak przez cały dzień kiedy tylko jesteśmy ze sobą Ania to, Ania tamto no i standardowo raz dziennie "..kocham Cię Ania i nigdy nie opuszczę.." po czym przytula się do mnie. Natomiast moja starsza trzynastoletnia córka zwraca się do mnie mamo i nie ukrywam przeszkadza jej zachowanie Zuzanny. Kiedy zaczęła zwraca się do mnie po imieniu miała może 4 lata, nie wybijaliśmy jej tego z mężem z głowy po prostu przyjęliśmy to i już.  

Reklama

Najzabawniejsze są jednak chwile kiedy to wśród ludzi np. w przychodni, sklepie czy przedszkolu Zuza zwraca się do mnie Ania. Nie wiedzą wtedy czy jestem ciotką czy jej opiekunką...ale miny mają  jak okazuję się że jestem jej mamą...oczywiście następuje pewne oburzenie…że brak szacunku że to wina wychowania...itd.

Nie ma znaczenia czy zwracają się do mnie Ania czy mamo, najważniejsze jest to ze mnie kochają i lubią ze mną być, że z każdym problemem przychodzą do mnie, że mi ufają, że gdy codziennie wracam do domu to biegną do mnie  przytulają się i mówią nareszcie jesteś Kocham Cię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy