Reklama

Reklama

Depresja poporodowa.

Niedawno byliśmy świadkami tragicznego zdarzenia, które rozegrało się na sopockim molo, gdzie matka utopiła swoją trzyletnią córeczkę. Nie do końca wszystkie fakty tej sprawy zostały wyjaśnione, ale nie podlega raczej dyskusji, że oskarżona matka chorowała na depresję poporodową i nie radziła sobie z rodzicielskimi obowiązkami. Czym tak naprawdę jest depresja poporodowa?

Niedawno byliśmy świadkami tragicznego zdarzenia, które rozegrało się na sopockim molo, gdzie matka utopiła swoją trzyletnią córeczkę. Nie do końca wszystkie fakty tej sprawy zostały  wyjaśnione, ale nie podlega raczej dyskusji, że oskarżona matka chorowała na depresję poporodową i nie radziła sobie z rodzicielskimi obowiązkami. Czym tak naprawdę jest depresja poporodowa?

Jest to temat ważny, mało znany, a jak pokazała ta sytuacja wymagający chyba większego zaangażowania ludzi odpowiedzialnych za to by do takich sytuacji nie dochodziło.  Matka w takiej sytuacji miewa zaburzenia nastroju. Przesadnie, wręcz nadgorliwie martwi się o stan zdrowia swojego dziecka, które tak naprawdę jest zdrowe.  Matka cały czas wręcz obsesyjnie boi się by nikt nie skrzywdził jej dziecka. Więzi między matką, a dzieckiem zostają osłabione, gdyż matka ma problemy z własną osobowością, które prowadzą wręcz do myśli o zabiciu dziecka. Taka osoba zmaga się objawami epizodu depresyjnego. Brak jej zainteresowań, tyje, bądź chudnie, mało śpi lub dużo śpi, ogranicza swoją dyspozycyjność ruchową, ma ciągłe poczucie zmęczenia, czuje się cały czas za coś odpowiedzialna i winna, ma niską ocenę własnej wartości. Dotykają i nachodzą taką osobę myśli samobójcze. Depresja w dzisiejszych czasach jest niedoceniana i przez ludzi lekceważona, a przecież nasze życie bardzo często jest jednym kłębkiem nerwów. Około 10% populacji cierpi na depresję. Co jest również bardzo istotne na choroby depresyjne bardziej podatne są kobiety niż mężczyźni. Ciąża dla kobiety nie jest sprawą łatwą. Dlatego tak bardzo powinniśmy zwracać uwagę na to co się dzieje z kobietą w czasie ciąży i wymieniony przypadek pokazuje również jak ważny jest czas po narodzinach dziecka. Nie bagatelizujmy różnych niecodziennych objawów, gdyż mogą one być wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak. Wahania nastroju, brak lub utrata zdolności odczuwania przyjemności w naszym życiu, mniejsza energia, częste zmęczenia, nie muszą być odczytywane przez rodzinę jako symptomy lenistwa – jak to najczęściej bywa – ale mogą to być znaki poważnej choroby, która może doprowadzić nawet do śmierci. Ciągłe obwinianie się, pesymizm, zachowania suicydalne lub zachowania autoagresywne, nawet zmniejszenie apetytu to wszystko może świadczyć o konieczności specjalistycznej pomocy medycznej  takiej osobie. To po prostu kobieta, która cierpi. Nie bądźmy obojętni na takie zachowania.

Reklama

JanA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy