Reklama

Reklama

Choroba na sutasz

Kilka miesięcy temu dokonałam fascynującego odkrycia... sutasz. Dzisiaj jestem już całkowicie pochłonięta przez tą, mam nadzieję nieuleczalną, chorobę.

Kilka miesięcy temu dokonałam fascynującego odkrycia... sutasz. Dzisiaj jestem już całkowicie pochłonięta przez tą, mam nadzieję nieuleczalną, chorobę.

 


Były wakacje, kiedy po raz pierwszy usłyszałam słowo sutasz. No może nie po raz pierwszy, ale coś podkusiło mnie żeby wygooglać czymże jest ta tajemnicza metoda produkcji biżuterii. Moim oczom ukazał się kolorowy i fascynujący świat niezwykle oryginalnej biżuterii. Kolczyki, naszyjniki, bransoletki i wisiory w różnych, najczęściej mocno pozakręcanych kształtach. Im głębiej szukałam, tym większe cuda znajdowałam. Gdy trafiłam na stronę Dori Csengerii, izraelskiej projektanki w technice sutasz (z francuskiego soutache) już wiedziałam, że muszę spróbować. Szybki, kilkugodzinny kurs w połowie lipca, małe zakupy w kilku pasmanteriach i galeriach internetowych i ... zostałam zupełnie pochłonięta. Czym jest sutasz, to technika polegająca na zszywaniu delikatnych sznurków zwanych sutaszowymi z tradycyjnymi elementami do produkcji biżuterii (koraliki, kamyki, itp.). Brzmi bardzo prosto i choć przyswojenie samej techniki też to najtrudniejszych nie należało, już stworzenie czegoś czym możnaby się pochwalić, to nie lada wyzwanie. Przede wszystkim potrzeba mnóstwo czasu, bo nawet najprostsze formy to kilka godzin pracy. Po drugie, być może naistotniejsze, oczywiście obok pomysłu, trzeba ogromnej precyzji zszwyjąc poszczególne elementy, bowiem wszelka niedoskonałość jest tutaj w sposób okrutny obnażona. Minęło już kilka miesięcy, a ja każdą wolną chwilę poświęcam mojej nowej pasji, zasypiam z majaczącymi mi się kształtami kolejnych kolczyków, śnię o nowym naszyjniki, wszędzie dostrzegam sutaszowe kształty. Rozpoczęła prowadzenie bloga z moją autorską biżuterią, ba nawet znaleźli się chętni aby te moje cudeńka (raczej drogie) kupić. I tylko czasu mi brak, żeby nadążać za wyobraźnią wypluwającą kolejne pomysły na sutasz.

Reklama

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy