Reklama

Reklama

Krzemień pasiasty – wielki powrót kamienia optymizmu

Ten niezwykły, odkryty na nowo kamień występuje tylko w jednym miejscu na świecie – w Świętokrzyskiem, a konkretnie na Ziemi Sandomierskiej. Swoją nazwę zawdzięcza wzorzystej i niepowtarzalnej strukturze, która usłojeniem przypomina wzburzoną wodę. Nieobrobiony sprawia wrażenie jeszcze nie upieczonego bochenka chleba i jako jedyny kamień uderzony jeden o drugi miota o iskry. Aby poznać historię krzemienia pasiastego, zwanego polskim diamentem, musimy cofnąć się w czasie do okresu neolitu.



Krzemień pasiasty - niepowtarzalny i napawający optymizmem. fot:swietokrzyskie.travel


Głęboko pod ziemią człowiek neolitu przebijał się przez białe ściany, mozolnie tłukąc wapienie, by trafić na zaokrągloną gładką bułę. Wysokość podziemi w kopalni na pewnych odcinkach waha się między 55 a 120 cm, musi zatem kruszyć skałę klęcząc, a miejscami niemal leżąc. Trud opłacał się gdyż wydobyty przez człowieka kamień był szczególnym i niepowtarzalnym talizmanem chroniącym przed złem zarówno w życiu, jak i po śmierci. Dla ludzi żyjących przed 4 000 lat, krzemień pasiasty był bowiem nie tylko surowcem do wytwarzania broni, ale przed wszystkim symbolem mocy żywiołów - ognia i wody. Prawdopodobnie pełnił on również funkcje kamienia mającego za zadanie chronić właściciela przed chorobami, wpływem złej magii, a po śmierci przed innymi duchami. Dlatego też, przy wielu neolitycznych grobach znajdowano siekierę z krzemienia, która przez tysiące lad „czuwała” przy zmarłym.

Reklama


Około II tysiąclecia przed Chrystusem krzemień pasiasty popadł w zapomnienie. Siekierki i narzędzia zaczęto wytwarzać z łatwiejszego w obróbce krzemienia czekoladowego, granitu a potem metali. Ślad po tym niezwykłym kamieniu pozostał jednak w Krzemionkach Opatowskich, w odkrytej w 1922 roku przez Jana Samsonowicza i uznanej za jedną z pierwszych w Europie, kopalni prehistorycznej. O niezwykłych właściwościach krzemienia pasiastego przypomniał światu w 1972 roku Cezary Łutowicz, złotnik z Sandomierza. To on zapoczątkował stosowanie krzemienia pasiastego w biżuterii, próbując przedłużyć tą magiczną relację człowieka z kamieniem. Cezary Łutowicz wierzy, że przechodząca z pokolenia na pokolenie biżuteria będzie nośnikiem tak trwałym i niezniszczalnym, jak sam kamień. Biżuteria z krzemienia pasiastego szybka zyskała pokaźne grono sympatyków, a pan Cezary – wielu naśladowców. Okazało się, że krzemień pasiasty, poza swoją niezwykłością, posiada trzy najważniejsze cechy kamienia jubilerskiego tj. rzadkość występowania, dekoracyjność i twardość (6,5 w skali Mosha). Wyroby z tego polskiego diamentu trafiły na wystawy całego świata inspirując i wzbudzając zachwyt. Dziś biżuteria z krzemieniem pasiastym produkowana jest nie tylko w autorskich zakładach ale też na szeroka skalę. Do swojej oferty krzemień wprowadziła m.in. firma W. Kruk, tworząc  kolekcję dla osób o wysmakowanym guście, lubiących biżuterię niebanalną. Biżuteria z krzemienia pasiastego świetnie wpisuje się też w obecny trend tworzenia ozdób opartych na naturalności, łączących minerały ze szlachetnym kruszcem. Rosnąca popularność kamienia nie zmienia faktu, że każda ozdoba jest inna i niepowtarzalna, tak jak nie ma dwóch podobnych krzemieni. Tę oryginalność i niezwykłe właściwości „energetyczne” kamienia optymizmu doceniły gwiazdy światowego formatu. Biżuterię z polskim diamentem nosi już m.in. Victoria Beckham i Robbie Williams.

Przydatne informacje:

Krzemionki k. Ostrowca Świętokrzyskiego, rezerwat jest otwarty dla zwiedzających, informacje na www.swietokrzyskie.travel;

Galeria Autorska Cezarego Łutowicza www.krzemien-sandomierz.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje