Reklama

Reklama

Boska Marilyn!

Czy ktoś jeszcze pamięta słynną Marilyn Monroe właściwie Norma Jeane Mortenson, Norma Jeane Baker? Była to istna bogini seksu lat 50-tych Stanów Zjednoczonych. Była obiektem pożądania wielu mężczyzn.

Czy ktoś jeszcze pamięta słynną Marilyn Monroe właściwie Norma Jeane Mortenson, Norma Jeane Baker?  Była to istna bogini seksu lat 50-tych  Stanów Zjednoczonych. Była obiektem pożądania wielu mężczyzn.

 

Piękna, czarująca, urodziwa, same zalety. Jej flirty z  rodziną Kennedych, a konkretnie związki Monroe z Johnem F. Kennedym, jak i jego bratem, Robertem F. Kennedym przeszły do historii.  Te związki mogły mieć wielki wpływ na jej późniejszą, przedwczesną śmierć. W każdym bądź razie wszyscy troje zostali zamordowani. Jej śmierć do dziś stawia  wiele znaków zapytania, jak to się właściwie stało? Jej kariera przypominała wiele jakich w Stanach Zjednoczonych. Wychowywana była w rodzinach zastępczych i sierocińcu. Kariera modelki i aktorki filmowej sprawiła, że została zauważona przez „wielkich” branży filmowej i tak zaczęła się jej wielka kariera. Marilyn  Monroe kochała życie i z tego korzystała całymi garściami. Nie stroniła od niczego, łącznie z ciemnymi stronami uroków bycia wielką gwiazdą amerykańskiego show biznesu. Nadużywała alkoholu i barbituranów. Z różnych plotek wyłania się osoba, która raczej prowadziła bardzo rozwiązły tryb życia. W każdym bądź razie nie była na pewno przykładem dla innych kobiet.  Do dziś utkwiła mi w pamięci jej rola filmowa w filmie „Mężczyźni wolą blondynki”. W 1954 roku wystąpiła w słynnej scenie z uniesioną podmuchem z kanału wentylacyjnego metra białą sukienką, w trakcie realizacji filmu „Słomiany wdowiec” w Nowym Jorku. Do dziś jest to bardzo charakterystyczna scena związana z Marilyn. Była rozpoznawana na całym świecie.  Jej nagie zdjęcia obiegały świat i wcale się tego Marilyn nie wstydziła, co jak na tamte czasy było zgoła bardzo odważne. Nie zapomnę nigdy jej śpiewu Happy Birthday z okazji 45 urodzin Johna F. Kennedy'ego. To przeszło do historii! Tak jak Marilyn potrafiła kochać prezydenta USA tak nigdy więcej to się już nie powtórzyło. Chociaż Bill Clinton też nie był świętoszkiem, czego namiastką jak się miało okazać  do złudzenia przypominającą słynny śpiew Monroe  do  Johna Kennedy’ego, były jego niedawne 65 urodziny, gdzie Lady Gaga do złudzenia przypominająca Marilyn Monroe zaśpiewała dla byłego prezydenta USA. Z tego wynika jasno, że Marilyn Monroe jest nieśmiertelna i zapomnienie jej nie grozi chociaż w przyszłym roku minie 50 lat od jej śmierci.

Reklama

 

 

JanA

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy