Reklama

Reklama

Żyj dla siebie…nie dla innych

Jak często zdarzało ci się, że krytyka innych osób powstrzymywała cię od podjęcia decyzji lub osiągnięcia upragnionego celu? Jak często rodzice, znajomi, czy przyjaciele wpływali na twoje ważne życiowe decyzje? Pragnąłeś czegoś bardzo, uważałeś że masz świetny pomysł, że może to otworzyć ci drogę do lepszej przyszłości czy pomoc w rozwinięciu pasji, a ONI jednym, krótkim, krytycznym zdaniem, jednym sarkastycznym uśmiechem burzyli w tobie wiarę, że dasz radę. Jeśli nigdy tego nie doświadczyłeś i zawsze pomimo krytyki brnąłeś do przodu z entuzjazmem, to jestem pewna, że zaszedłeś w życiu daleko.

 

Rodzice zawsze chcą dla nas jak najlepiej, ale nie zawsze wiedzą co jest dla nas najlepsze. Pragną, żebyśmy byli szczęśliwi i często dają dobre rady. Wynika to zwykle z tego, że popełnili w życiu wiele błędów, przed którymi chcą nas ochronić. Jednak na błędach przecież człowiek się uczy. Niestety rodzice często, widzą nas przez pryzmat siebie samych. Traktują nas jako spełnienie siebie, swoich nieosiągniętych celów i marzeǹ nie zdając sobie sprawy, że my jesteśmy zupełnie odrebną jednostką. Pamiętam jeszcze z okresu studiów kolegę, który zdał na medycynę pod presją rodziców lekarzy, którzy nie wyobrażali sobie innej kariery dla syna. Mariusz był jednak wielkim pasjonatem historii i zawsze marzył, żeby być prawnikiem. Przebrnął przez pierwszy rok studiów bez entuzjazmu, głównie dlatego, że był bardzo inteligentny i posiadał już wiedzę wyniesioną z domu. Na drugim roku zrozumiał, że to jego życie i on, tylko on,  powinien decydować o tym, co chce ze swoim życiem zrobić. Po kilku miesiącach zdał na prawo i jest teraz jednym z lepszych prawników. Kocha swoją pracę, a rodzicom nie pozostało nic innego, jak jego decyzję zaakceptować. Zdali sobie sprawę, że szczęście syna i jego satysfakcja z pracy jest ważniejsze niż spełnianie własnych ambicji. Takie przykłady można mnożyć. Niestety tylko nieliczni spełniają swoje marzenia, ponieważ są na tyle silni, aby innym powiedzieć „NIE” a sobie „TAK”.

Reklama

 

 

Żyjemy obecnie w czasach, w których krytyka stała się chlebem powszednim. Widzimy ją każdego dnia w gazetach, programach telewizyjnych i rozmowach między ludźmi. Ludzie uwielbiają się nawzajem krytykować. Wynika to głównie z braku poczucia własnej wartości. Skrytykowanie wyglądu lub postępowania kolegi czy koleżanki powoduje, że człowiek czuje się lepszy. Często wynika to również z zazdrości i strachu, że ty możesz chcieć więcej od życia, że możesz więcej osiągnąć. Często podają ci jak na talerzu scenariusze potencjalnej porażki oraz sto powodów, dla których nie powinieneś realizować swoich marzeǹ. A ty bojąc się, że tą porażkę odniesiesz, poddajesz się, bo nie chcesz być później wyśmiany. Jednak kluczem do osiągnięcia celów jest właśnie się nie poddawać! Pomimo wszelkich słów powątpiewania, które usłyszysz brnij do przodu i sie zupełnie nimi nie przejmuj. A gdy napotkasz trudności na swojej drodze nigdy się nie poddawaj. Biografie takich osób jak Steve Jobs czy Richard Branson pokazują jasno, że za ich sukcesem stoją setki niepowodzeǹ i podejmowanych prób. Najważniejsze jednak w życiu jest, aby po każdej odniesionej porażce podnieść się i iść dalej z uśmiechem na twarzy i podniesioną głową.

 

 

Isnieje taka grupa ludzi, których nazywam „skazani na sukces”. Osoby takie, niezależnie od tego w jakiej sytuacji w życiu się znajdą, jakie przeszkody napotkają na swojej drodze, czy z jakimi ludźmi mają do czynienia zawsze odniosą sukces. Są plastyczni, zdolni do adaptacji i otwarci na nowe wyzwania, zdolni do zmiany profesji, a wszystko co robią, czynią z wielką pasją. Nikt i nic nie jest w stanie tego zburzyć. Krytyka nie jest dla nich żadną przeszkodą, bo oni głęboko wierzą w siebie i w to co robią i potrafią sprawić, że inni w nich też uwierzą. Bo wiara czyni cuda. I jeśli ty w coś głęboko wierzysz i czegoś bardzo pragniesz, włożysz w to 100% siebie i mimo wszelkich niepowodzeǹ i krytyki, będziesz konsekwentnie dążył do celu, to pewnego dnia z uśmiechem i patrząc głęboko w oczy tym, którzy w ciebie nie wierzyli powiesz: „Osiągnąłem to o czym marzyłem i ty też zawsze podążaj za swoimi marzeniami!”.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy