Reklama

Reklama

Sztuka Kochania. Przebaczanie jest pokorne, nie poniża ale wywyższa

Przebaczając – zawsze otrzymujemy zysk – uwalniamy swoje sumienie od przykrego poczucia wyrządzonej nam krzywdy

Przebaczając – zawsze otrzymujemy zysk – uwalniamy swoje sumienie od przykrego poczucia wyrządzonej nam krzywdy

 

 Niezaprzeczalną potrzebą każdego z nas jest chęć posiadania przyjaciół. Nierzadko jednak wydaje się nam, że przyjaciel potrzebny jest do tego, by wyrażał aprobatę dla naszej postawy; krótko mówiąc - popierał nas w działaniach i potwierdzał nasz punkt widzenia.

Tymczasem wszystkie związki, jakie zawieramy są w pewnym sensie niepisaną umową i wzajemnym długiem. Mamy nie tylko brać, ale przede wszystkim dawać, a to oznacza: tolerancję i przebaczanie.

Być tolerancyjnym - to w zasadzie umieć przebaczać, czyli mniej kochać siebie samego.

Reklama

Człowiekowi, który jest zawsze pewny swojej nieomylności, trudno napotkać prawdziwych przyjaciół – otaczany jest za to sporą ilością adoratorów, jak wiemy, zmotywowanych do czerpania korzyści w zamian za pochlebstwa i pozorne deklaracje lojalności.

Tolerancji i umiejętności wybaczania, nabywa się się jeszcze w wieku dziecięcym. Nabywa.. albo nie nabywa! Wszystko zależy od wzorców jakie wynosi się z domu rodzinnego.

W związkach budowanych na zasadzie wzajemnej miłości - problem nie istnieje, bo miłość oznacza też wybaczanie. Jednak miłość jest darem wymagającym wielu wyrzeczeń i czasu,

zanim więc przyjdzie miłość - „ wpada” zauroczenie, które pobudza zmysły do tego stopnia, że brakuje już miejsca na analizę; zmysły pracują tak intensywnie, że nie dostrzegają fałszu.. ba, nie chcą dostrzec, bo to burzyłoby porządek i przyjemność... no, ale dzięki temu adwokaci mają gwarancję ciąglej pracy.

Umiejętność przebaczania jest darem wyniesionym z domu oraz kluczem do udanego związku rodzinnego. Posiadając ten dar możemy wpływać na zachowania innych i dajemy szansę na poprawę popełnionych błędów, szansę - o tyle skuteczną, że niewymuszoną.

Dlatego w procesie wychowania tak duży nacisk kładzie się na gest wybaczania, który daje szanse na refleksję prowadzącą do samooceny, uznania swojego błędu i nawet do zadośćuczynienia.

Wielu z nas ma w sobie jakieś zranienia, żale, które chciałby odrzucić, ale nie może zapomnieć krzywdy, albo - co się częściej zdarza - domniemanej krzywdy.

Nie wszystkie przewinienia, jakie wyrządzamy bliźnim są zamierzone. Najczęściej bywa tak, że traktujemy innych w taki sposób, jakby byli naszym odbiciem w lustrze i gniewa nas ich inność.

Ta inność powoduje, że czujemy się zagrożeni. W historii świata był to... i jest nadal, powód do prześladowania i wojen, a życiu codziennym jednostki - jest to najczęstszy powód do nieporozumień, podejrzeń i zawiści.

Mamy jednak w naszej historii ważny moment wyprzedzający swój czas, a mianowicie: List biskupów polskich z 1965 roku, skierowanych do Episkopatu Niemiec: „ wybaczamy i prosimy o wybaczenie”

Był to gest, który dla każdego z nas powinien być historycznym wzorcem postępowania na codzień. Przebaczając – zawsze otrzymujemy zysk – uwalniamy swoje sumienie od przykrego poczucia wyrządzonej nam krzywdy, a czasem – od narastającej nienawiści. Stajemy się wolni i mamy świadomość własnej siły. Kto nie wierzy, niech choć raz spróbuje...

 Dariusz Spanialski

autor książki e-book:  Sztuka Kochania: www.poczytaj.to/spanialski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy