Reklama

Reklama

Wygraj prezent dla ukochanego - konkurs

Kiedy zobaczyłam pierwszy raz Kazika
tak nim zachwyciłam że dostałam bzika,
coś się ze mną działo wciąż go w oczach miałam
nocą spać nie mogłam na ranek czekałam.
Gdy umówił ze mną przyniósł piękne kwiaty
ciepły uczuciowy chociaż nie bogaty,
lecz bogactwo duszy przeogromne miał
i już trzydzieści lat nasza miłość trwa.
Nadal jest przystojny i bardzo szarmancki
oprócz tego przyznam zawsze elegancki.
Nie boi sprzątania, zrobi też zakupy,
a na obiad smaczne, co? Leniwe kluchy.
Kiedy źle się czuję kładzie do łóżeczka
i dba jakbym była ciągle panieneczka.
Nie boi niczego, pewnie przy nim czuję,
moją WALENTYNKĘ - Kazika miłuję!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy