Reklama

Reklama

Za czym można tęsknić na emigracji?

Od prawie 4 lat z małymi przerwami jestem z dala od Polski. Najpierw zimna północna Norwegia, teraz egzotyczny, upalny Cypr. Im dalej w bycie poza Polską tym bardziej tęsknię. Tęsknota za smakami, zapachami, za miejscami, ludźmi, za (nigdy nie sądziłam, że to poczuję) polską kulturą. Nie tą kulturą, która "tworzy Polskę"ale za ludźmi, którzy wywodzą się z tej samej kultury.

Od prawie 4 lat z małymi przerwami jestem z dala od Polski. 
Najpierw zimna północna Norwegia, teraz egzotyczny, upalny Cypr.
Im dalej w bycie poza Polską tym bardziej tęsknię. 
Tęsknota za smakami, zapachami, za miejscami, ludźmi, za (nigdy nie sądziłam, że to poczuję) polską kulturą. 
Nie tą kulturą, która "tworzy Polskę"ale za ludźmi, którzy wywodzą się z tej samej kultury.

 

Ciężko mentalnie odnaleźć się wśród ludzi, którzy tak bardzo różnią się w poglądach od ciebie.

 

Cypr to mieszanka Afrykańczyków i Azjatów - paradoksalnie chyba najmniej na Cyprze jest samych Cypryjczyków.

W Norwegii tęskniłam za prostymi rzeczami: cieplejszym klimatem, mlekiem w proszku, serem białym, który nie jest dostępny w sklepach i chcąc go zjeść byłam zmuszona przez swój apetyt do robienia go własnoręcznie z mleka kwaśnego i jogurtu.

Tęskniłam za polską jesienią z żołędziami, z pożółkłymi liśćmi , za truskawkami, wiśniami i czereśniami w dobrej cenie - w północnej Norwegii to luksusowy towar, zresztą jak większość rzeczy.

Reklama

Marzyłam o shake'u i lodach z McDonalda - najbliższy był w Tromso - 300 km od mojego miejsca zamieszkania. Oczami wyobraźni widziałam też siebie na pustej sali kinowej, zaledwie kilka osób na seansie, jak to często zdarza się w multipleksach w zostawionym przeze mnie Krakowie. 

W moim miasteczku kino, w którym był zawsze stary repertuar na każdym seansie było wypełnione po brzegi. Z racji małego wyboru atrakcji dla mieszkańców i dobrych zarobków kino było jedną z nielicznych opcji  na spędzanie wolnego czasu.

Nigdy nie zapomnę gdy siedząc w pierwszym rzędzie w kinie oglądałam "Epokę Lodowcową 2". Większość scen to widok śniegu, do tej pory pamiętam z filmu tylko białą plamę na ekranie. 

Na Cyprze jest lepiej z dostępnością polskich produktów. 3 polskie sklepy - mogę do woli wybierać w polskich rzeczach. Ale nadal zostały "smaki innego rodzaju". 

Ogórki małosolne z beczki, prawdziwa kapusta kiszona,ulubione słodycze.

Smaki Wigilijnego stołu.

Zapach osiedlowego warzywniaka.

Śnieg, który ostatnio widziałam zimą 2009.

Oby wytrzymać do maja 2012 i witaj Polsko - już na stałe:)))

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy