Reklama

Reklama

zostalam sprzedana i skazana na smierc

o tym co tak naprawde moze sie zdarzyc w Egipcie...

ciezko o tym pisac... to juz kilka dni. kilka dni od kiedy ktos wlamal sie do mojego mieszkania w Kairze. nie bylo mnie tam. bylam z kolezanka na kawie. dzieki Bogu bo inaczej moglysmy obie zginac. wg policji i kryminalnych ulamki sekund dzielily nas od tragedii. 

od tego czasu jestem pod bacznym okiem policji. dwa dni temu dowiedzialam sie ze zostalam sprzedana za pare funtow. mieli mnie okrasc i zabic, tylko dlatego ze moj oddzwierny za mna nie przepada... a z racji tego ze mieszkam sama to sprawa miala byc ulatwiona. bylam w szoku jak mi to policja przekazala. wtedy zaczely docierac do mnie pewne fakty z opowiesci moich znajomych. moglam byc kolejna...

Reklama

kobieta w Egipcie moze malo... albo raczej nic... sama sie o tym przekonalam, mimo ze mieszkam tutaj 3 lata. pracuje. poruszam sie po tym kraju. nigdy nie stalo mi sie nic zlego (poza jednym wypadkiem w 2007 roku). 

 

modle sie o szybki i sprawny powrot do Europy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje