Reklama

Reklama

Co z Polkami 50+ ?

Kwietniowy numer Twojego Stylu. Początek strona 157. Koniec, strona 160. Trzy strony ku chwale kobiet po 50 roku życia. Kobiet zza granicy! Nie ma tam Polek! Dlaczego?

"Brytyjki po piećdziesiątce kończą co roku nowe kursy, uczą się salsy lub robić sushi" - czytamy wybijający się z artykułu napis. Obok półnaga Sharon Stone na okładce magazynu Paris Match. Wygląda bosko. Lepiej niż my wszystkie razem wzięte. To skutecznie skusiło mnie do przeczytania całego artykułu. I czego się dowiedziałam? A tego, że kobiety po pięćdziesiątce za granicą są piękne, są zmysłowe, są samolubne, ale w dobrym znaczeniu tego słowa, że korzystają w pełni z życia, że umawiają się na imprezy, że wyjeżdżają na kilka miesiący, od tak, żeby odmienić swoje życie.

Reklama

Kobiety te są ustabilizowane, mają wychowane już dzieci, od wnuków raczej uciekaj, bo chca skupic się na sobie. Kobiety należące do tej grupy chodzą na najdroższe spektakle, kupują  premierowe DVD i w ogóle wydają pieniądze na to, co im się podoba - czytamy w artykule. Nie zamykają się w domu, nie poświęcają się na siłę rodzinie, nie przyzywają swojej drugiej młodości wychowując kolejne dzieci (tym razem nie swoje). Ponad połowa Brytyjek po piećdziesiątce zdobędzie w tym roku jakąś nowa umiejętność. Według mnie najwazniejszy jest fakt, że będa dbały tylko o siebie i robiły, co im sprawia przyjemność. Nareszcie! Są przecież nadal aktywne zawodowo, zarabiają w pełni na siebie i wydają w pelni na siebie i bliskich w takim zakresie, w jakiem one chcą.

Gdzie jest ta uśmiechnięta Pol(s)ka?

I tu nachodzi mnie okrona refleksja... a gdzie jest pięćdziesięcioletnia polska kobieta? Czy ona wyjeżdża sobie do SPA, żeby odpoczać? Czy kupuje sobie z każdej wypłaty jakiś drobiazg dla siebie? Czy spędza czas rozwijając swoje umijętności bądź zdobywając nowe? Zapisuje się na kursy? Uczy się robić sushi? Nie! Polka martwi się o swoje dorosłe dzieci, o swoje małe wnuki, o swoją pracę, o swoje rachunki, o swoje małżeństwo (które często jest już skończone ). Nawet przez myśl nie przejdzie jej np. romas bądź czyste rozpoczęcie nowego życia. Polka nie zlaicza się do tej grupy, co Meryl Streep, Demi Moore, Sharon Stone. A szkoda, bo może wtedy Polska nie byłaby tak przygnębiona i smutna a po naszych ulicach chodziłyby w końcu uśmiechnięte dojrzałe kobiety, które mają poczucie, że najwyczajniej w świecie jest im po prostu dobrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy