Reklama

Reklama

Do spełnienia marzeǹ pierwszy krok

Najwspanialsza wyprawa zawsze zaczyna się od postawienia pierwszego kroku. Kiedy stoisz u podnóża góry i ledwo możesz dostrzec drogę wiodącą na szczyt, ponieważ jest stroma, kręta i pełna przeszkód, jedyną możliwością dotarcia na szczyt jest po prostu postawienie pierwszego kroku. Za każdym następnym krokiem nabywasz doświadczenia, pewności siebie i chęci do tego, aby osiągnać swój cel. Im bliżej wierzchołka góry tym zwykle trudniej, ale świadomość satysfakcji z bliskiego triumfu dodaje energii i siły na dalszą drogę. Każda pokonana przeszkoda na tej krętej drodze jest często pokonywaniem samego siebie. Każda porażka zbliża cię do szczytu, ponieważ to ona uczy cię tego czego powinieneś się wystrzegać, aby osiągnąć ten cel i wiele kolejnych. Życie to ciągłe wspinanie się na kolejne szczyty. Niestety smutnym faktem jest, że wiekszość osób nigdy się nie dowie do czego są zdolni, ponieważ ta góra wyglądała za wysoka i stroma kiedy stali u jej podnóża. Dlatego też bali się postawić pierwszy krok. Jest łatwiej patrzeć w dół niż w góre, tak samo jak jest łatwiej patrzeć za siebie i w swoją przeszłość niż przed siebie – w przyszłość.

 

Zwykle na początku każdego roku robimy sobie długą listę postanowieǹ. Dla jednych jest to zrzucenie kilku kilogramów, dla innych znalezienie nowej pracy, czy podróżowanie do odległych zakątków świata. Gdybyśmy tak tą listę zachowali i na koniec roku sprawdzili, ile z tych postanowieǹ udało nam się zrealizować. Większość z nas zapomina o noworocznych postanowieniach już na poczatku lutego i żyje dalej według tego samego scenariusza. Prawdą jest, że im dłużej spędzamy czas w jednym miejscu popadając w rutynę życia codziennego, tym bardziej to życie ucieka nam przez palce i z wiekiem ciężej jest cokolwiek zmienić. Zawsze znajdzie się wymówka lub ktoś kogo można obwinić za to, że się nam nie udało zrealizować marzeǹ. Bo taka ludzka natura. Ciężko się przyznać, że tak naprawdę, za mało pracowałem, za mało włożyłem wysilku, za mało się starałem, za mało miałem determinacji żeby osiagnąć to czego pragnąłem. Prawda jest taka, że wszystko zależy głównie od nas samych. To my jesteśmy kowalami własnego losu, budowniczymi własnego szczęścia. A w życiu chodzi o to żeby być SZCZĘŚLIWYM. Bo ma się jedno życie i nie warto tracić ani chwili. Z każdą nową i ambitną życiową zmianą poczujesz że żyjesz i zaczniesz zauważać wiele możliwości dookoła siebie, o których istnieniu nie miałeś do tej pory pojęcia.

Reklama

 

 

Nic nie przychodzi łatwo, wszystko musi być okupione wytrwałością, cierpliwością i ciężką pracą. I jeśli ktoś mi powie, że doszedł na szczyt bo miał szczęście, to ja mu i tak nie uwierzę. Ale wierzę, że można być szczęśliwym wdrapując się ciągle na kolejne szczyty i spęłniając swoje marzenia. Ile razy powtarzałeś sobie: chciałbym pojechać do Nowego Yorku, Paryża czy w podróż po Ameryce Południowej; chciałbym zmienić pracę, nauczyć się nowego języka, czy założyć własną firmę. Faktem jest, że zwykle wszystko tylko na chęciach się koǹczy, a do realizacji celu potrzebne jest działanie. Niczego nie da się osiagnąć bez postawienia pierwszego kroku. Zamiast mówić „chciałbym” powiedz sobie „pojade”, „zobacze”, „zmienie”, „BĘDĘ SZCZĘŚLIWY”.

 

 

Marzenia są po to by je realizować. Dostaliśmy cudowny dar jakim jest życie i warto ten dar jak najlepiej wykorzystać! 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy