Reklama

Reklama

Girls don’t wanna have fun

Kobiety często myślą tam gdzie trzeba czuć, a czują tam gdzie gdzie powinny myśleć.

 

Kobieta i mężczyzna, fajny wieczór, interesujące rozmowy, miła atmosfera. Dobra kolacja, drink, przyjemna atmosfera. On sobie myśli „interesująca, ładna kobieta”. Ona myśli podobnie „przystojny, inteligentny facet”. Rozmowy stają się coraz bardziej zaufane, ręce ich przypadkiem się dotykają. Już nie przypadkiem, ciała w naturalny sposób się do siebie zbliżają, „coś” wisi ewidentnie w powietrzu i jest to niewątpliwie coś miłego. Od słowa do słowa dochodzą do wniosku, że tak naprawdę przyjemniej będzie przenieść spotkanie do bardziej intymnego miejsca - wsiadają w taksówkę, jadą do niego. Już w drodze nie mogą przestać się dotykać, szepczą sobie coś do ucha, całują się. Wchodzą do niego, leci muzyka, piją wino. Erotykę czuć w powietrzu, podobają się sobie, mają ochotę iść dalej. Stop - ona mówi, że może jednak lepiej trochę jeszcze porozmawiać, odsuwa się, zamienią jeszcze parę zdań, może włączą telewizor. Ona się pożegna, on ją pocałuję, koniec wieczoru.

Reklama

 

 

 

 

 

Co się stało? Przecież było fajnie, obydwoje chcieli iść krok dalej… Kobieta nagle miała obawy, coś w rodzaju tysiąca myśli na raz. Straci zainteresowanie, uzna, że jestem „łatwa”, nie zawalczył wystarczająco o mnie, no i jak to: seks na pierwszej randce? Nie dość ze takie myśli skłaniają do natychmiastowego przerwania czegokolwiek, co może doprowadzić do kroku dalej, to jeszcze psują atmosferę. Najpierw kobiecie, ale za chwilę również mężczyźnie, który się zastanawia, co zrobił źle. W efekcie stracili obydwoje, zahamowali emocję, następny raz będzie już inny, tzn. mniej spontaniczny a bardziej napięty.

 

Kobiety często uważają, że mężczyzna powinien o nie walczyć, i coś w tym jest. „Zakazany owoc lepiej smakuje” a człowiek najbardziej pragnie przecież tego, co dla niego nieosiągalne. Oczywiście kobieta powinna, szczególnie na początku, być pewnego rodzaju zagadką. Tak samo mężczyzna nie powinien od razu ujawniać całego swojego wnętrza. Ale tak jak wszystko i te babsko- męskie zagrywki mają swoje granice. Dlaczego to niby kobiety mają udawać te trudne do zdobycia, a facet jest uznany za babiarza, za Casanovą i nic nie ma w tym złego. Kobiety muszą się nauczyć akceptować swoją seksualność, to że kobieta ma ochotę na seks nie jest żadnym dziwactwem. Warto wyrażać swoje uczucia i pragnienia, żyć w pewnych momentach chwilą, troszeczkę na zasadzie „bardziej żałuję tego, czego nie zrobiłam”. Są oczywiście mężczyźni, którym się wydaję, że kobieta jest „łatwa” jak pójdzie z nim na pierwszej randce do łóżka. Takim mężczyznom się wydaję, że im wszystko wolno, a kobieta powinna się „szanować”. Jedna wielka bzdura i czy tak naprawdę takich facetów chcemy? Czy nie wolimy mężczyznę, który zdaje sobie sprawę z tego, że kobieta tez ma jakieś pragnienia, i nie ocenia ją za to? Smutne jest to, że żyjemy w takim świecie, że się jeszcze zdarzają kobiety, które hamują swoje uczucia, a faceci, którzy oceniają, gdy kobieta robi to, co czuję. Są też oczywiście wyjątki, i to na szczęście nie mało. Są mężczyźni, którzy akceptują to, że kobieta ma również prawo do seksu. Często oczywiście pojawiają się pytania i myśli o przeszłość kobiety, na zasadzie, „to ciekawe ilu ich było przed de mną”. Mężczyzna ma faktycznie tą często podkreślaną „dumę”. Chciałby być najlepszym kochankiem kobiety, nie lubi konkurentów, nawet jak istnieli tylko i wyłącznie w przeszłości.

 

 

 

Faceta tez można łatwo urazić pod względem seksualności i co więcej, Panowie się często jeszcze bardziej denerwują niż piękniejsza płeć przeciwna. Jak facetowi zależy na danej kobiecie, pojawiają się wątpliwości i obawy. Dlatego, Kobiety, żyjcie trochę chwilą, trochę więcej spontaniczności i emocji. Nie hamujmy naszych pragnień, tylko dlatego bo wydaję nam się, że ON coś złego pomyśli. Prawda jest taka, że jak facetowi zależy, to nie będzie brał tego pod uwagę, a jak mu nie zależy, to i to nic nie zmieni.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy