Reklama

Reklama

Kawały o blondynkach, czyli wpływ koloru włosów na inteligencjȩ….

Od wiek wieków wiadomo, że kolor ma bardzo duże znaczenie w naszym życiu, meżczyzni z reguly wybieraja czerwony kolor samochodu, czarny wyszczupla, a kiedy maly pokoj pomalujemy na bialo, staje siȩ optycznie wiȩkszy… Podobnie jest z kolorem wlosow.

 

Niedawno w naszym spoleczenstwie pojawila siȩ inteligencka grupa osób, która wysuwa szeroko zakrojone tezy jakoby kolor włosów mial ogromny wplyw na inteligencjȩ czlowieka, a zwlaszcza pań. Panów-blondynów to nie dotyczy, ta wyzsza rasa osobników nie jest wogóle brana pod uwage, bo już z góry wiadomo, ze panowie, a zwlaszca ci, którzy kawały o blondynkach wymyslaja, maja IQ wyższe od Marii Sklodowskiej i Einsteina razem wzietych…
Grupȩ tȩ charakteryzuje niskie poczucie wartości, ktore musi sobie poprawic szkalowaniem pan o wlosach w kolorze blond.

Wystarczy przecież ufarbowac sobie włosy na czarno, rudo, zielono (jak to w przypadku Ani z Zielonego Wzgórza bywalo) i juz cebulki nasycone mądroscią siegają neuronów, a iloraz inteligencji wzrasta z predkoscia dorównujaca rajdom samochodowym Paryż-Dakar…albo predkosci rakiety Ariane… Three, two, one….i z predkoscia swiatła dobijamy do najwyzszego ilorazu inteligencji.

Nie daj Boże byc teraz blondynką.
Blondynki sa podejrzane.
Sa ladne.
Widoczne.
Stanowia zagrozenie dla Pań i Panow.

To wystarczy żeby kawałami o nich ubarwiac sobie swoje smutne czasami zycie, a kiedy swoje czarne wlosy za nic na swiecie nie chca sie ufarbowac na blond….to znowu mamy
jeszcze jeden powod na wymyslanie kawałów o blondynkach.

W ubiegłym wieku istnial stwór nazwany « segregacją rasową ».
Nie pozwolmy aby to powróciło w zakamuflowanej wersji « kawalów o blondynkach » , bo zamiast « wakacji w kolorze blond » pozostanie nam « niemiły rasistowski swąd »…

Bianca

Reklama

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy