Reklama

Reklama

(Stanikowa) mania – sprawdź, czy nosisz właściwy rozmiar !

Jaki obwód stanika nosisz? Jaką miseczkę? Czy jesteś pewna, że masz dobrze dopasowany biustonosz?

Jakiś czas temu natrafiłam w „Wysokich Obcasach” ( http://www.wysokieobcasy.pl ) na artykuł  „Nie! namiotom w brudnym beżu” autorstwa Doroty Sokolińskiej.

Po przeczytaniu go długo nie mogłam pozbyć się myśli, że powinnam NATYCHMIAST  określić swój prawidłowy rozmiar biustonosza. Skąd wiedziałam, że aktualny jest zły? Otóż w artykule autorka bardzo przystępnie wyjaśniła, jak należy w prawidłowy sposób dobrać stanik. I że pokutujące w naszym społeczeństwie  „naoczne” określanie rozmiaru biustonosza to błąd, błąd i jeszcze raz błąd. Nie ma bowiem dwóch identycznych biustów.  Dobranie wygodnego i nie robiącego biustowi krzywdy stanika to rzecz nie mniej ważna, jak dobranie wygodnych butów   w odpowiednim rozmiarze!

Reklama

Czemu tak?

Po pierwsze – zbyt mała miseczka biustonosza, noszona długotrwale, potrafi biust zdeformować  a  zbyt krótka fiszbina, która nie okala dokładnie piersi u jej podstawy może wbijać się w nią, powodując oprócz dyskomfortu – nawet niepożądane zmiany
w tkance .

Czy tłumaczył Wam ktoś, że fiszbina powinna okalać naokoło pierś u jej nasady?
Że jej „tylna” końcówka powinna celować w środek pachy?

Mnie – nikt…

Druga sprawa  – obwód. Zbyt szeroki  nie spełnia swojego zadania, tj. nie stabilizuje i nie unieruchamia całego stanika, co w konsekwencji  prowadzi do tego,  że biustonosz nie podtrzymuje prawidłowo piersi, przesuwając się niemal swobodnie do góry i w dół, a na plecach jest podciągnięty często nienaturalnie wysoko. Aby temu zapobiec, należy dobrać obwód odpowiedni do swoich wymiarów pod biustem, mierzonych dość ścisło,
na wydechu. Od otrzymanego wyniku należy odjąć 5cm a otrzymany wynik zaokrąglić  w dół.

Czy Wasza mama, ciocia, przyjaciółka bądź pani wychowawczyni w szkole średniej tłumaczyły, że obwód stanika to nie jest żelazna, nieelastyczna obręcz i z uwagi na fakt, iż się ROZCIĄGA, należy kupować  obwód  o wartości mniejszej niż realna „pomiarowa”?

Mnie nikt tego nie tłumaczył, stąd od niepamiętnych czasów, mając  73-74cm pod biustem – kupowałam staniki w rozmiarze 75.

Trzecia sprawa – wielkość samej miseczki. Przywykłyśmy do określania wielkości swojego biustu wielkością noszonej miseczki. Pamiętam jak dziś, kiedy znajoma sprzedawczyni stwierdziła „na oko”, że noszę miseczkę B.

Ha! Dziś wiem, że wcale NIE!

„Wartość literowa” miseczki  jest to RÓŻNICA, która wynika po odjęciu wartości pomiaru POD BIUSTEM od wartości pomiaru W BIUŚCIE.

Tak więc miseczka:

 AA to różnica pomiarów o wartości  9cm

A to różnica o wartości  11,5cm

B to różnica o wartości  14cm

C to różnica o wartości  16,5cm

D to różnica o wartości  19cm

DD (tak! Istnieje taka miseczka moje drogie!) to różnica 21,5cm

I kolejno:

E – 24

F – 26,5cm

FF (!) – 29cm

G – 31,5cm

Itp., aż do miseczki K J

Przytoczona powyżej systematyka miseczek  jest w  rozmiarówce brytyjskiej (dla dociekliwych: pełna tabela rozmiarowa znajduje się na http://stanikomania.pl w zakładce "rozmiarówka brytyjska" )Rozmiarówka bielizny polskiej (są już na szczęście polskie „probiuściaste” firmy bieliźniarskie, jak np. Dalia, Kris Line, Milena lub Kinga) sięga do litery …R, a przy wyborze konkretnego modelu z danej firmy należy kierować się wskazówkami rozmiarowymi producenta.

Należy więc zapamiętać, że to nie „literka” sama z siebie określa wielkość piersi, a co za tym idzie – wielkość wybranej miseczki, a różnica pomiaru OBWODU W BIUŚCIE i POD BIUSTEM ma wpływ na wybór tej literki! Miseczka D przy obwodzie 65cm pod biustem i miseczka D przy obwodzie 85 pod biustem do są więc ZUPEŁNIE innej wielkości miseczki!

Ta  prawda  wstrząsnęła mną dość mocno.

Jak to? Czyli ja, dojrzała kobieta, przez całe życie nosiłam źle dobrany biustonosz? Kondycja mojego biustu mogła być lepsza, gdybym, dajmy na to,  20 lat temu zamiast 75B (w porywach do 80B, przyznam ze wstydem) nosiła, tak  jak powinnam, według obliczeń i przymiarek – nosić 65E lub 70DD?

Otóż takie są niestety realia L Jędrnościu swemu popiersiu nie przywrócę, natomiast niemal natychmiast wyrzuciłam z bieliźniarki wszystkie stare biusthaltery w rozmiarze 75B (to przez was mam dziś obwisły biust!, zue, zue staniki!).

Zaczęłam rozglądać się  za źródłem wiedzy o stanikach w Dobrym Rozmiarze. Oprócz tego, że regularnie odwiedzałam internetowe forum kobiet, które świadomie nabywają staniki (http://biusciaste.prv.pl ), stałam się też zagorzałą czytelniczką kultowego bloga pisanego przez Kasię Kulpę, tłumaczkę z zawodu, a prywatnie wielką stanikomaniaczkę  - http://www.stanikomania.pl .

Im dalej w las, tym więcej drzew :)

Kolejny, bardzo cenny blog o stanikach to http://www.balkonetka.pl .

Z czasem pojawiły się nowe  internetowe dzienniki. Bardzo ciekawym blogiem,  traktującym potrzebach biustów stożkowych jest m.in.  http://www.biuperfekcja.pl. Autorka, pisząca pod pseudonimem Ava,  dzieli się w nim swoimi, często pionierskimi teoriami i zyskuje coraz większe grono czytelniczek w zawrotnym tempie.

Wraz z rozwojem internetowej „biustonoszowej pamiętnikologii”  oraz aktywnym rozwojem stanikowych  forów, zwanych Lobby Biuściastych i Lobby Małobiuściastych, zaczęły pojawiać się w coraz większej liczbie sklepy (w tym internetowe) z dobrze uszytą bielizną (wszystkie adresy dostępne na http://stanikowamapa.prv.pl ).

Stanikomaniaczki  korzystają w nich z fachowej pomocy brafitterek (pań, które potrafią prawidłowo doradzić, jak dobrać odpowiedni rozmiar i model biustonosza).

Konkretne modele opisują też w katalogu http://www.balkonetka.pl/katalog

Jest on bardzo pomocny, ponieważ oprócz uwag praktycznych zawiera realne zdjęcia zakupionego towaru wraz z komentarzami innych użytkowniczek portalu.

Śmiem twierdzić, że „stanikomaniacki  trend”  jest jednym z najbardziej pozytywnych przejawów  świadomości przy doborze tak ważnej części kobiecej bielizny, jakim jest biustonosz.  Mnie trend ten dotknął ciut mocniej, ponieważ sama, niejako „z rozpędu”, założyłam po jakimś czasie niewielki internetowy sklepik z biustonoszami :).

Dziś w 90% sklepów z bielizną większość asortymentu zamyka się niestety wciąż w towarze o obwodach 75-85 przy miseczce A-D. Statystyki mówią tymczasem, że taki zakres wymiarowy posiada…20% kobiecej populacji! Niesamowite, prawda?

Mam nadzieję, że dzięki coraz powszechniejszym akcjom „uświadamiającym” sytuacja ta się zmieni i dożyję dnia, kiedy w każdym sklepie z bielizną biustonosz z miseczką  F czy HH będzie ogólnodostępnym towarem  i nie będzie wzbudzał zdziwienia czy sensacji :)

Żeby jednak tak się stało, potrzeba, by kobiety wybierały i dobierały  świadomie swoje staniki.

Tak więc, drogie Panie, pierś do przodu i … zapraszam do stanikowego uświadomienia!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama