O pierwszej miesiączce można powiedzieć dziewczynce wszystko. Można wytłumaczyć, czym jest cykl, pokazać rysunek macicy, opowiedzieć o hormonach i zapewnić, że niebawem będzie się zdarzać co miesiąc. A potem przychodzi ten dzień i okazuje się, że - mimo całej tej wiedzy - nadal nie wiadomo... jak poprosić nauczycielkę o wyjście do toalety. Bo pierwszy okres jest czymś więcej niż kolejnym rozdziałem w podręczniku. To przede wszystkim test: czy dziewczynka czuje się bezpiecznie i czy posiada konkretne narzędzia, z których może skorzystać w praktyce.
Trzy kobiety opowiedziały nam o swoich pierwszych okresach: o strachu, wstydzie, zaskoczeniu, ale też o osobach, których reakcja została z nimi na długo. Od siebie dodaliśmy jedno: co mogło pójść lepiej.
"Bałam się, że coś jest ze mną nie tak"
Pierwsza krew pojawiła się nagle. Rano, kiedy 39-letnia dziś Ewa była jeszcze zaspana i dopiero zaczynała swój - jak się wydawało - zwyczajny dzień. Było jednak zdziwienie, napięcie i próba zrozumienia, co właściwie się dzieje.
- Zobaczyłam krew i przez chwilę byłam przekonana, że się zraniłam. Nie wiedziałam, czy to normalne, czy powinnam komuś powiedzieć, czy może lepiej nic nie mówić - wspomina. - W tym wieku własne ciało potrafi być przecież zagadką, a nikt wcześniej nie opowiedział mi o menstruacji inaczej niż podręcznikowymi definicjami. Pamiętam, że kilka plam na bieliźnie urosło w mojej głowie do rangi katastrofy. Bałam się, że coś jest ze mną nie tak - dodaje.
Najgorsze było chyba to, że nie wiedziałam, czego właściwie powinnam się bać. Tego, że krwawię? Czy tego, że może to nie jest miesiączka? A może tego, że ktoś zauważy? Długo siedziałam w łazience i zastanawiałam się, czy powiedzieć mamie. W końcu się przełamałam. Ale jak dziś o tym myślę, brzmiało to jakbym przyznawała się do czegoś wstydliwego, szczególnie że mama też wyglądała na skrępowaną. Podała mi paczkę podpasek i powiedziała, że od teraz tak już będzie. Miałam w głowie mnóstwo pytań, ale pozostałam z nimi sama
Czego zabrakło? Przede wszystkim spokojnego przygotowania. Dobrze przeprowadzona rozmowa powinna zostawić przestrzeń na pytania - także te pozornie banalne. I dać dziewczynce bardzo konkretny komunikat: to nowe doświadczenie, ale nie jesteś w nim sama. Taka świadomość, zbudowana bez straszenia i bez zawstydzania, potrafi sprawić, że krew na bieliźnie nie będzie początkiem paniki.
"Udawałam, że nic się nie stało"
Pierwsza miesiączka nie zawsze przychodzi jednak w domu, w bezpiecznej przestrzeni i z kimś bliskim za ścianą. Zdarza się, że okres zaczyna się w środku lekcji, podczas wycieczki, na basenie albo w autobusie w drodze do szkoły. I wtedy dochodzi kolejna kwestia: jak sprawić, żeby nikt się nie dowiedział.

- Poczułam wilgoć podczas lekcji matematyki - wspomina 45-letnia Klaudia. - Wyszłam do toalety i zobaczyłam plamę na bieliźnie. Nie miałam podpaski, ratowałam się papierem toaletowym. Zawiązałam bluzę w pasie i wróciłam do klasy. Wydawało mi się, że wszyscy na mnie patrzą i wiedzą. A na domiar złego, chwilę później zostałam wywołana do tablicy. Oczy zaszły mi łzami. Byłam przygotowana, ale odmówiłam odpowiedzi. Dziś wiem, że mogłam poprosić nauczycielkę o pomoc, pożyczyć podpaskę od koleżanki czy po prostu powiedzieć, że źle się czuję i zadzwonić po rodziców. Zacisnęłam jednak zęby i czekałam, aż dzień wreszcie się skończy. Pamiętam przede wszystkim stres i ciągłe sprawdzanie, czy sytuacja się nie pogarsza - dodaje Klaudia.
Czego zabrakło? Przygotowania na sytuację, której nie da się zaplanować. Warto opowiedzieć dziewczynce także o tym, co może zrobić, kiedy okres zaskoczy ją poza domem. Że jak najbardziej można poprosić koleżankę, nauczycielkę czy inną zaufaną osobę o podpaskę. Że warto mieć w plecaku mały zapas środków menstruacyjnych i zapasową bieliznę. Przydatnym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie przygotowany wcześniej podręczny zestaw, jak znajdująca się w ofercie Bella for Teens OKresówka. To niewielki zestaw z najpotrzebniejszymi produktami, który można wrzucić do plecaka i mieć pod ręką, kiedy miesiączka postanowi pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Dostępne są również duże zestawy, idealne na podarunek stworzone z myślą o dziewczynkach przygotowujących się do pierwszej miesiączki.
"Nikt mi nie pokazał, jak używać podpaski"
30-letnia Magda wiedziała, że miesiączka pojawia się mniej więcej raz w miesiącu, że ma związek z dojrzewaniem i że krew jest czymś naturalnym. Teoretycznie wszystko się zgadzało, ale...
- Pierwsza miesiączka pojawiła się na szkolnym wyjeździe. Byłam przygotowana, mama spakowała mi podpaski, ale… nie pokazała mi, jak ich używać! Teraz wydaje mi się to absurdalne, ale nie wiedziałam, że trzeba rozłożyć skrzydełka! Po prostu przykleiłam podpaskę do bielizny. Później się zastanawiałam, czy to normalne, że czuję taki dyskomfort. Dopiero gdy krew zmoczyła papierek łączący skrzydełka, odkryłam do czego służą - śmieje się Magda. - Najdziwniejsze było to, że wcześniej całkiem sporo czytałam o miesiączce. Wiedza okazała się jednak zupełnie nieprzydatna, kiedy stałam sama w łazience i próbowałam prawidłowo założyć podpaskę.
Czego zabrakło? Praktyki, a nie kolejnej porcji wiedzy. Pokazania, co zrobić, kiedy miesiączka już się zacznie. Jak prawidłowo przykleić podpaskę, jak dobrać jej rozmiar do obfitości krwawienia i kiedy ją zmienić. To właśnie te drobne, lecz bardzo konkretne czynności, potrafią być dla dziewczynki źródłem największego stresu.
Nie wystarczy powiedzieć: "To normalne"
Pierwsza miesiączka jest jednym z tych doświadczeń, które z czasem tracą swoją intensywność, ale rzadko całkowicie znikają z pamięci. Po latach nie pamiętamy już zapewne dokładnej daty. Pamiętamy za to towarzyszące temu dniu emocje. I właśnie dlatego rozmowa o menstruacji nie powinna zaczynać się dopiero wtedy, gdy pojawi się krew.
Przygotowanie ma sens wówczas, kiedy można bez pośpiechu oswoić temat, odpowiedzieć na pytania i pokazać, że miesiączka nie jest powodem do wstydu. To również moment, żeby powiedzieć o rzeczach bardzo konkretnych: higienie, bólu, obfitym krwawieniu, środkach menstruacyjnych czy sytuacjach, w których warto poprosić dorosłego o pomoc. I że bez trudu znajdziemy produkty dopasowane do różnych potrzeb: delikatne dla wrażliwej skóry, jak podpaski Bella for Teens Sensitive, zapewniające poczucie świeżości, jak wariant Relax, czy stworzone z myślą o komforcie podczas aktywności, jak wariant Energy.
Wiedza zaczyna działać, kiedy da się z niej skorzystać w prawdziwym życiu. Być może wówczas, po latach, zamiast "Szkoda, że nikt mi tego nie powiedział", usłyszymy "Dobrze, że wtedy wiedziałam, co zrobić".










