Reklama

Reklama

Odkurzanie kiedyś i dziś

Nasze prababki na wymiecenie kurzu z domu musiały poświęcić wiele czasu. Uzbrojone w miotły, tak naprawdę przesuwały tylko z kąta w kąt pył i inne zabrudzenia. Dywany posypywały liśćmi herbaty, bo wierzyły, że wyciągną one kurz i brud. Urządzeniem, które zrewolucjonizowało prowadzenie domu był odkurzacz. Jego kolejne odsłony wyznaczały trendy w sprzątaniu.

Choć, gdy w 1901 roku Brytyjczyk Hubert Booth wynalazł odkurzacz, niewielu wróżyło mu sukces, w ciągu kilku lat stał się obiektem westchnień tysięcy. Pierwsze egzemplarze ważyły kilkadziesiąt kilogramów i przypominały zaopatrzoną w wąż skrzynię, którą, ze względu na wagę i rozmiar, musiały ciągnąć konie. Z powodu gabarytów nikt nie kupował ich na własność. Popularne stało się za to wynajmowanie maszyny, która parkowała przed domem, a dołączony do niej gumowy wąż wkładano do mieszkania przez okno.

Kolejna odsłona odkurzacza, którą w 1906 roku przedstawił  Amerykanin James Murray Spangler (wykonał ją z wentylatora sufitowego i poszewki na poduszkę) trafiła do masowej produkcji. Dzięki jego kuzynowi Williamowi Hooverowi (którego nazwisko stało się w języku angielskim po prostu nazwą odkurzacza), pomysłodawcy komiwojażerskiej sprzedaży urządzenia, podbiło ono serca i domy tysięcy Amerykanów.  Pierwsze masowo produkowane odkurzacze kształtem przypominały bochenek chleba. Były dość nieporęczne, a brak dedykowanych końcówek utrudniał odkurzenie każdego zakamarka domu.  Dlatego już w 1913 roku opracowano egzemplarz, który posiadał aż sześć różnych końcówek przystosowanych do odkurzania, m.in. podłóg, ścian, tapicerek, szczelin. W kolejnych latach odkurzacze smuklały i zyskiwały dodatkowe funkcje (na przykład pranie dywanów). Objawieniem były pionowe odkurzacze, które choć uzależnione od kabla, pozwalały na swobodniejsze poruszanie się po domu.  W ciągu kilku lat wygodne, pionowe odkurzacze stały się nieomal atrybutem każdej perfekcyjnej pani  domu. Z pewnością wszyscy pamiętamy sceny z filmu "Pani Doubtfire", czy teledysk, w którym Freddie Mercury jako gospodyni domowa śpiewa "I want to break free" i podryguje wokoło odkurzacza.

Reklama

Pionowy odkurzacz dziś wygląda już trochę inaczej. Można na rynku znaleźć takie modele, które skutecznością dorównują odkurzaczom tradycyjnym, ale są o wiele bardziej wygodne w obsłudze.  W dodatku są po prostu ładne!

Dzięki nowoczesnej, eleganckiej samostojącej konstrukcji i zastosowaniu wysokiej jakości materiałów taki sprzęt może być z powodzeniem eksponowany w każdym miejscu domu. Właśnie dzięki temu nowoczesne pionowe odkurzacze wpisują się w obowiązujące wnętrzarskie trendy i stoją pod ręką

Idealne sprawdzą się w każdej przestrzeni -  zarówno do małych mieszkań, jak i do dużych domów

Odkurzacze pionowe są doskonałym wyborem dla posiadaczy niewielkich mieszkań. Są poręczne, o wiele bardziej kompaktowe i równie efektywne jak "pełnowymiarowe" odpowiedniki. Nawet, jeżeli nie chcemy ich eksponować w pomieszczeniu, nietrudno będzie je schować w klasycznej szafie czy niedużej wnęce lub za drzwiami. W odróżnieniu od dużych odkurzaczy, którymi trudno sterować w ciasnym pokoju czy kuchni, pionowe odkurzacze wygodnie prowadzi się nawet w miejscach, w których trudno się obrócić.  Na przykład odkurzacz Athlet, dzięki nisko osadzonemu środkowi ciężkości, pozwala na łatwe manewrowanie w czasie sprzątania. Poręczna konstrukcja to także gwarancja tego, że bez trudu i wysiłku można wyssać kurz z trudnodostępnych miejsc - takich jak przestrzeń pod szafkami czy kanapą Bezprzewodowe odkurzacze to także wybawienie od plątaniny kabli i poszukiwań wolnego gniazdka elektrycznego, do którego akurat moglibyśmy wpiąć potrzebny sprzęt.


Po pionowe odkurzacze sięgają także właściciele większych mieszkań. Powodem jest fakt, że są one bardzo poręczne i praktyczne, doskonałe do użycia w podbramkowych sytuacjach bez rozciągania kabli i rur, a ich długi czas działania (w odkurzaczach Athlet Ultimate marki Bosch nawet do 75 minut!) pozwala odkurzyć całą powierzchnię bez doładowania. Przy ich pomocy można skutecznie pozbyć się nagłych zabrudzeń z podłogi, pomijając przy tym żmudny proces rozwijania kabli, podłączania rur i węża. Na bezprzewodowy odkurzacz decydują się rodzice małych dzieci i posiadacze zwierząt, bo choć odkurzacze pionowe wydają się być niepozorne, a popularnym jest mit o ich nieskuteczności, to bardzo sprawnie radzą sobie z wsysaniem sierści, okruchów czy twardego błota. Oczywiście nie każdy pionowy odkurzacz, to gwarancja skutecznego odkurzania. By mieć pewność, że będzie tak samo dobry jak "klasyk", trzeba zwrócić uwagę na parametry pracy na różnych powierzchniach i akcesoria, jakie mamy w zestawie.  Elektroszczotka w odkurzaczu Athlet Zoo poradzi sobie z brudem, kurzem, a nawet sierścią zwierząt na każdej powierzchni:  parkiecie, dywanie, płytkach, czy meblach.

 Materiały powstały we współpracy z marką Bosch

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje