Reklama

Reklama

Co oznacza ta zmiana?

Natasza Urbańska przefarbowała się na blond.

Do niedawna jej znakiem rozpoznawczym były brązowe włosy. I choć ma jasną karnację i niebieski kolor oczu, nigdy nie myślała, żeby przefarbować się "na jasno". Tymczasem taka niespodzianka! Natasza Urbańska (37) od kilku dni jest blondynką. Co się stało, że nagle zapragnęła tak dużej zmiany? Czyżby znudziła się swoim dotychczasowym kolorem włosów? A może chciała odmienić się dla męża, Janusza Józefowicza (55)? Wszak ostatnio reżyser bardzo interesował się blondynkami...

Już kilka miesięcy temu media informowały, że Janusz Józefowicz szuka blondynki. Ale nie dlatego, że znudziła mu się żona szatynka. Dostał propozycję wyreżyserowania musicalu "Legalna blondynka", którego premiera już pod koniec maja otworzy nową scenę teatru Variete w Krakowie, i potrzebował odtwórczyni głównej roli. Żony nawet nie brał pod uwagę.

Reklama

- To fantastyczna szansa dla młodej, utalentowanej dziewczyny. To nie jest propozycja dla Nataszy, to opowieść o dziewczynie, która koń-czy szkołę, czyli ma niewiele ponad 20 lat - powiedział w "Dzień Dobry TVN".

Dyrektor teatru poprosił, by to ona zagrała

Również Natasza twierdziła, że nawet nie próbowała przekonać męża, by to ona zagrała. Kiedy usłyszała od Janusza, że szuka blondynki, podpowiedziała mu Barbarę Kurdej-Szatan i ta propozycja została przyjęta. Dziś okazuje się jednak, że Natasza również dostała tę rolę. Będzie występować wymiennie z Basią. Jak to się stało, że jednak Janusz Józefowicz zmienił zdanie?

Podobno to nie on podjął taką decyzję.

- Okazało się, że Janusz Szydłowski, dyrektor teatru, marzył, żebym to ja zagrała tę rolę - twierdzi Natasza. - Zadzwonił do mnie i mi o tym powiedział. Uznałam, że w tej sytuacji, na przekór wszystkiemu, zgodzę się.Stwierdziła jednak, że w peruce nie byłaby wiarygodna, więc specjalnie do tej roli zmieniła kolor włosów. - Jeszcze nie odnajduję się w blondzie, ale to dopiero kilka dni, w lustrze nie wierzę, że to ja - mówi.- Ale mam nadzieję, że wkrótce się przyzwyczaję.


Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Natasza Urbańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy