Reklama

Reklama

Jakich uczuć uczą rodzice?

Maciej Stuhr o rodzinie

Jest człowiekiem, dla którego rodzina oznacza najwyższą wartość. Rzuci wszystko, by pomóc swoim najbliższym.

Maciej Stuhr (39) zawsze podkreślał, że w jego rodzinie wszyscy stoją za sobą murem. Kiedy tylko zaczyna się coś dziać, gromadzą się i wspólnie podejmują działania. Tak było kilka lat temu, kiedy Jerzy Stuhr (67) przechodził ciężki zawał serca, i ostatnio, gdy okazało się, że wybitny aktor musi stoczyć walkę w nowotworem przełyku.

Wtedy pan Maciej pomagał mamie i siostrze. To on na czas choroby ojca stał się głową rodziny. Był i jest zawsze kiedy go potrzebują. Tak też jest teraz.

Reklama

Państwo Stuhrowie postanowili wyremontować swoje mieszkanie. Syn natychmiast zaproponował pomoc, tym bardziej, że ostatnie tygodnie spędza w rodzinnym Krakowie, gdzie pracuje na planie słowackiego filmu "Czerwony kapitan", w którym gra główną rolę.

Zaraz po zdjęciach pędzi do rodziców, by pomagać przy remoncie, a na noc wraca do hotelu. - Kraków w hotelu... to swoisty chichot losu. Nawet nie mogłem zatrzymać się u rodziców, bo właśnie trwa u nich remont. Na to mi przyszło (śmiech) - mówił niedawno aktor w jednej z rozmów z dziennikarzami.

Jednak dla pana Macieja najważniejsze jest to, że ma możliwość spędzić więcej czasu z rodzicami. Posiedzieć w rodzinnym domu, z którego wprawdzie wyprowadził się dawno temu, ale do tej pory lubi tam wracać.

Bo to mieszkanie w starej pięknej kamienicy jest bardzo ciepłe i przyjazne. Urządzone bardzo gustownie, umeblowane przepięknymi antykami, na ścianach wiszą dzieła sztuki.

- Jest w nim dużo bibelotów, które Jerzy i Basia przywożą z całego świata. Najwięcej rzeczy jest w gabinecie Jurka, gdzie oprócz mnóstwa książek, z których powstała już pokaźnych rozmiarów biblioteka, są także jego nagrody, dyplomy i wyróżnienia - opowiada nam dobry znajomy rodziny.

Jednak teraz wszystko jest bardzo starannie zapakowane w kartony. Na razie trwa odnawianie podłóg i ścian, zaplanowana jest też przebudowa kuchni. Zakończenie remontu planowane jest na koniec sierpnia.

Wtedy pan Maciej z całą rodziną zasiądą do uroczystej kolacji, by podsumować prace i podziękować sobie za pomoc. Bo taki mają rodzinny zwyczaj.

34/2014 Świat i Ludzie

Świat & Ludzie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje