Reklama

Reklama

Na nowo układa sobie życie!

Po 15. latach rozstała się z kabaretem i już nic nie musi. Nie chce jednak odcinać kuponów od popularności, bo... ma mnóstwo pomysłów na siebie!

Przez 15 lat pracy w Kabarecie Moralnego Niepokoju zarażała innych swoim perlistym śmiechem, mimo że... prywatnie nie zawsze miała ku temu powody. – Wychowuję córkę i nie mogłam całego życia spędzać w busie i jeździć na występy. Choć to były bardzo dobre pieniądze – mówi Katarzyna Pakosińska (39).

Od kolegów z kabaretu usłyszała bez ogródek: „Występujesz albo wylatujesz”. Wyleciała, ale... to był impuls do zmian! Kasia przyznaje, że dopiero teraz dojrzała.– Obudziłam się w swoim domu w Milanówku i nagle wymyślam życie od nowa. Czterdziestki często muszą zaczynać od zera – żartuje.

Reklama

Tabloidy już obwieściły, że „Pakosińska ma chrapkę na zostanie celebrytką” i będzie „jeść sałatki na ostatnich stronach kolorowych pism”. Nic bardziej błędnego. Owszem, zgodziła się na udział w „Tańcu z Gwiazdami” i ma tam ze Stefano Terrazzino świetne noty, ale... nie zamierza spocząć na laurach.

– Zajmę się produkcją swojego programu „Tańcząca z Gruzją”. Jestem w trakcie pisania recitalu, nagrywam bajki dla dzieci – wylicza Katarzyna Pakosińska. Chodzą też słuchy, że zostanie przewodniczką w jednym z biur podróży i ma zamiar wydać książkę. Zwłaszcza, że jest o czym pisać...

– Pamiętam, jak stoję na wrocławskim rynku i płaczę, bo Maja (8) miała ospę, a ja oddałam ją z wysoką gorączką rodzicom. Trzeba było pojechać na kolejny występ. To było głupie, praca nie jest warta takiej ceny – mówi artystka. I choć dziś też korzysta ze wsparcia mamy, babci, a także byłego męża Tomasza, robi to dlatego, że chce, a nie musi.

Odzyskała wolność i to sobie najbardziej ceni. Podobnie jak Gruzję, do której ciągle wraca.– Tam czuję swobodę, odlot. Robię się na przykład cudnie cyniczna i złośliwa – zdradza i... już szykuje kolejną wyprawę do Tbilisi. – Dzięki Gruzinom uwierzyłam w siebie. Nie chciałam być kojarzona tylko z kabaretem. Zmobilizowali mnie, bym zapomniała o kompleksach i zaczęła działać.

Gruzja jest bliska jej sercu także dlatego, że tutaj, mając 18 lat przeżyła swoją pierwszą miłość. – Odnalazłam go po latach i to było coś fantastycznego – wspomina Kasia. Jej dawny chłopak ma już rodzinę, a ona?

Właśnie zakochała się po raz drugi. – Jej serce bije dla przystojnego Gruzina, który jest producentem telewizyjnym – zdradza znajoma artystki. To mężczyzna, przy którym Kasia śmieje się jak dawniej...

Violetta Kraskowska

Na żywo 41/2011

Na żywo
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Pakosińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy