Reklama

Reklama

Na szkołę nigdy nie jest za późno

Znów stawia na naukę, która zawsze przychodziła jej łatwo. Robi to z myślą o karierze za wschodnią granicą.

Ambicja to jej drugie imię. Bo Marta Żmuda Trzebiatowska (28) uwielbia mierzyć się z nowymi celami. Stanie w miejscu jest dla niej zwyczajnie nudne, a przez to męczące. Aktorka chce grać, rozwijać się, ale już nie tylko w Polsce.

Jest już gotowa, by zaistnieć poza Polską

- Zapisała się na kurs języka rosyjskiego. Kilka razy w tygodniu ma zajęcia, a już we wrześniu - pierwsze castingi - mówi jej znajomy. Aktorka od najmłodszych lat konsekwentnie realizuje każdy swój cel. W szkole podstawowej była jedną z najlepszych uczennic. Nauka i później przychodziła jej z dużą łatwością. Czuła, że poradzi sobie w szkole teatralnej. Ale ta, niestety, nie przywitała jej zbyt przyjaźnie. Dostała się dopiero po odwołaniu i potem, będąc już studentką, długi czas czuła, że jest traktowana jako ta spod kreski...

Reklama

- Dostawałam gorsze zadania aktorskie, kiepskie stopnie - wspomina. I właśnie dlatego omal nie pożegnała się z marzeniami o aktorstwie. Jednak postanowiła wytrwać. W końcu uwierzyła w siebie. Skończyła szkołę i zaczęła pracować. Zdobywała rolę po roli, aż w końcu jej nazwisko zaczęło mówić coraz więcej. Stała się popularna. Teraz aktorka zamierza podbić rynek wschodni. Tym bardziej, że uwielbia rosyjskie kino i literaturę.

- Marta czuje, że da sobie radę i uda jej się zagrać może nawet u samego Nikity Michałkowa - zdradza jej przyjaciółka. A my trzymamy kciuki!

IK

Świat & Ludzie
Dowiedz się więcej na temat: Marta Żmuda Trzebiatowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama