Reklama

Reklama

Odzyskała figurę po trzecim porodzie?

Znów zaskakuje szczerymi wyznaniami.

Od narodzin najmłodszej córki Agnieszki Chylińskiej (37), Krystyny, mija właśnie 5 miesięcy. Piosenkarka ten czas spędziła w rodzinnym gronie, rzadko "wyrywając" się z domu. - Jesteśmy z naszymi dziećmi 24 godziny na dobę. Dzięki temu znamy każdą ich minę - mówi. Agnieszka przyznaje szczerze, że nigdy "nie posądzała siebie o taką płodność", ani nie myślała, że tak będzie wyglądało kiedyś jej życie.

- Cały czas zastanawiam się, czy chcę tak żyć - wyznała w niedawnym wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN".

Ona zarabia, a mąż siedzi z dziećmi w domu

To szczere wyznanie może zaskakiwać, ale piosenkarka zawsze chętnie dzieliła się informacjami ze swojego życia prywatnego z fanami. Nie ukrywała dat narodzin swoich dzieci (Ryszard ma 7 lat, a Estera 2 lata i 5 miesięcy), wyznała nawet, że trzecia ciąża nie była planowana.

Reklama

- Mam bardzo fajnego męża, bardzo się kochamy, a jak się ludzie kochają, to są dzieci - tak wytłumaczyła pojawienie się na świecie Krystyny. Choć w ostatnich miesiącach prawie nie pracowała, a od 4 lat nie może dokończyć pracy nad nową płytą, zdaje sobie sprawę, że czas "laby" kiedyś musi się skończyć.

Ale mimo trójki dzieci Agnieszka może wrócić do pracy bez żadnych wyrzutów sumienia. Dlaczego? A to za sprawą jej męża Marka.

- Dzięki temu, że mój mąż zrezygnował ze wszystkich swoich zawodowych ambicji i siedzi z dziećmi w domu, ja mogę zarabiać - powiedziała.

Będzie pracować z córką

W studio TVN piosenkarka pojawiła się w T-shircie, legginsach, szpilkach i idealnej fryzurze. Wyglądała świetnie, a jej figura znów jest nienaganna. Agnieszka zawdzięcza ją... karmieniu piersią. Nie ukrywa, że chciałaby karmić Krystynę co najmniej do roku, więc jeśli jesienią ruszy kolejna edycja "Mam talent", piosenkarka będzie pracować z... córką.

MH


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy