Reklama

Reklama

Piotr: Gąsowski: Pół wieku minęło!

Na pięćdziesiątych urodzinach znakomitego aktora Piotra Gąsowskiego, które odbyły się w jednym z warszawskich klubów, pojawiła się śmietanka towarzyska stolicy.

Czego życzyli mu przyjaciele? Następnych wspaniałych ról w filmach i serialach, a także udanych występów na estradzie czy, jak ostatnio, w programie "Twoja twarz brzmi znajomo". A apetyt aktor wciąż ma ogromny! Od lat słynie z zamiłowania do podróży po świecie. Pytany o najbardziej szalone, bez wahania wymienia samotną podróż po Indiach na dachach autobusów czy skok na bungee w 111-metrową przepaść z mostu na rzece Zambezi na granicy Zambii i Zimbabwe w Afryce!

Innym marzeniem pana Piotra jest udział w triatlonie. To ciekawa dyscyplina sportu, polegająca na biegu, pływaniu i jeździe na rowerze. Rok temu aktorowi nie udało się wystartować w zawodach przez kontuzję kolana. - Rezygnacja była dla mnie ciężką decyzją - tłumaczył wtedy. - Nastąpiło to w momencie, w którym zacząłem wierzyć, że dam radę. Teraz mam więcej czasu, aby się dobrze przygotować.

Reklama

Pan Piotr kocha adrenalinę. Ale kocha też rodzinę: syna Jakuba (19) ze związku z Hanną Śleszyńską (55), partnerkę Annę Głogowską (36) i 7-letnią córkę Julię. Wszyscy woleliby, by czasem został w domu. Ale czy to możliwe? - Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa - ostrzega aktor. - Cieszę się z każdej chwili, z tego, że mogę realizować swoje marzenia.


Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy