Reklama

Reklama

Przepis na 100 proc. męskości

Prawdziwy facet musi posadzić drzewo, mieć syna i postawić dom. Dziennikarz już kończy budowę...

Sądził, że po czterdziestce zacznie spełniać swoje chłopięce marzenia. A Kamil Durczok (43) jak już marzy, to... bardzo konkretnie. Teraz zamierzał kupić Porsche 911. Niestety, jego plany musiały ulec zmianie.

- Jak się ma na głowie budowę domu i wychowanie syna, to takie marzenia trzeba odłożyć - powiedział. Dziennikarz uznał, że w pierwszej kolejności musi spełnić życzenie rodziny i wybudować nowy dom. I to wcale nie w Warszawie, gdzie spędza całe tygodnie, tylko w Katowicach.

- Śląsk to moja duma, mój dom i moja ojczyzna. Swoje pasje i profesje uprawiam w różnych miejscach w Polsce i na świecie. Ale zawsze wracam na Śląsk, tak jak wraca się do domu - wyznaje.

Reklama

Obecnie dziennikarz, jego żona Marianna (47) i syn Kamil junior (14) mieszkają w bliźniaku na katowickim osiedlu. Ale jak tylko mają wolną chwilę, jadą do rodziców pana Kamila, gdzie biesiadują w ogródku. Uwielbiają zieleń i przestrzeń, a tego w obecnym domu bardzo im brakuje.

- Ich nowy dom nie będzie wielki, ale powstaje na dużej działce. Z jednej strony mają las, a dookoła już posadzili iglaki. Być może uda im się przeprowadzić w drugiej połowie lata. Takie mają plany - zdradza przyjaciel domu.

Pan Kamil wprawdzie nadal większość czasu spędza w stolicy, ale stara się kierować budową na odległość, a w każdej wolnej chwili pojawia się w Katowicach. - To dla niego sprawa honorowa. Kamil zasadził już drzewo, ma wspaniałego syna, a teraz buduje dom... Prawdziwy z niego szczęściarz - mówi jego przyjaciel.

Popularny dziennikarz ma też ogromną pomoc ze strony swojej żony i to jej pozostawia ostateczne negocjacje w sprawach budowlanych. - Żona jest ode mnie bardziej oszczędna - przyznaje.

Pani Marianna cieszy się, że mąż przestał namawiać rodzinę do zamieszkania w Warszawie. Sama nigdy nie chciała się przenosić do stolicy, a teraz wspólnie zdecydowali, że zostają na Śląsku. Właśnie tam powstaje ich oaza spokoju. Wkrótce pan Kamil będzie tam też parkował auto marzeń. Bo jest zdania, że marzenia czynią nasze życie pełniejszym.

KP

Świat i Ludzie 04/2011

Świat & Ludzie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje