Reklama

Reklama

Rodzice trzymali mnie pod kloszem

Córka byłego prezydenta postanowiła opowiedzieć o swoim dorastaniu i młodzieńczym buncie.

Już wkrótce Ola Kwaśniewska wyjdzie za mąż za Kubę Badacha i założy własną rodzinę. Nic dziwnego, że dziennikarka TVN Style powspominała na łamach prasy własne dzieciństwo. Okazuje się, że rodzice nie mieli z nią lekko:

- Wychowując mnie rodzice spisali się na 5. Ale nie zawsze tak myślałam. Pamiętam, że jako nastolatka uważałam, że trzymają mnie pod kloszem. Zarzekałam się: "Jak ja będę miała dziecko, nigdy nie zabronię mu tego czy owego".- wyznała Ola w rozmowie z "Na żywo".

Reklama

Wymagania rodziców i obowiązki szkolne sprawiły, że nastoletnia Ola buntowała się. W domu grała głośna, ostra muzyka, a w szafie dziewczyny pojawiły się dziwne ciuchy...

- Długo przechodziłam okres młodzieńczego buntu. Słuchałam muzyki grunge'owej i industrialnej. Nosiłam naprawdę obrzydliwe ciuchy. Zatroskana mama czasem pytała: "Co ty masz za spodnie?"

Na szczęście ten okres Ola Kwaśniewska ma już dawno za sobą. Dziś należy przecież do grona najlepiej ubranych Polek!

MWMedia
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Kwaśniewska | rodzice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje