Reklama

Reklama

Szczęśliwa i ciągle młodsza

Bożena Dykiel zdradza swój sekret na oszukanie czasu.

Mówi się, że czasu oszukać się nie da. Ale można zadbać o swoje samopoczucie i rzucić wyzwanie kalendarzowi. Tak właśnie postanowiła zrobić aktorka Bożena Dykiel. - Ma się tyle lat, na ile się wygląda - powiedziała niedawno.

Lat nie liczy

Dlatego patrząc na nią trudno uwierzyć, że dwa lata temu przekroczyła sześćdziesiątkę! A przecież znana jest z zamiłowania do tradycyjnej kuchni - świetnie gotuje dla całej rodziny: męża Ryszarda Kirejczyka, dorosłych córek: Marii i Zosi oraz dwóch swoich wnuków. Nie stosuje też diet.

Masaż zamiast diety

Aktorka zdradziła nam, że receptę na młodość zdobyła w czasie jednej ze swych licznych podróży! - Właściwości, działanie i efekt masażu odkryłam w Tajlandii. Tam to potrafią masować! Po tej podróży postanowiłam w Polsce często korzystać z salonów masażu, bo nic innego tak dobrze nie robi na samopoczucie, zdrowie i wygląd, jak taki relaks - zdradziła nam podczas prowadzenia warsztatów masażu zorganizowanych przez jeden z salonów kosmetycznych.

Reklama

Aktorka jednak oprócz rozmaitych technik masażu, poleca kontrolę apetytu i... ćwiczenia. Szczególnie ceni sobie codzienne skłony, które wzmacniają mięśnie brzucha. Robi ich zawsze sto dwadzieścia!

MI

Rewia 15/2011

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Bożena Dykiel | oszukać czas | masaż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy