Reklama

Reklama

Teraz będzie udzielać ślubów

Kiedyś buddyzm ukoił jej złamane serce i pomógł odnaleźć harmonię. Dziś sama jest buddyjską kapłanką. Szczęście wielu ludzi zależy od niej.

Ta wiadomość zaskoczyła nawet osoby z kręgu jej bliskich znajomych, którzy od dawna wiedzą, że Małgorzata Braunek (64) już od 30 lat jest buddystką.

– Wiedzieliśmy, że Małgosia wyznaje filozofię Wschodu i że jest kapłanką, ale do głowy by nam nie przyszło, że może udzielać ślubów – mówi znajomy aktorki. Pani Małgorzata potwierdziła tę informację.

– Tak, mogę udzielać ślubów w obrządku i tradycji Dalekiego Wschodu. Mogę także chrzcić dzieci i być mistrzem uroczystości pogrzebowych. Ponieważ jednak buddyzm nie określa w sposób rygorystyczny charakteru takich ceremonii, ode mnie zależy, jak to wszystko będzie wyglądało – wprowadza nas w tajemniczy świat buddyzmu aktorka.

Reklama

Tego lata udzieliła błogosławieństwa młodej parze prawników. – Nasza ceremonia składała się z trzech części: recytacji, śpiewania i składania darów. Wszędzie stały kadzidła, które symbolizowały obecność Buddy. Na koniec poprosiliśmy Małgosię o kilka rad, by nasze małżeństwo okazało się pomyślne – opowiada młoda buddystka.

Należy jednak zdawać sobie sprawę, że buddyzm w sposób jasny nie wypowiada się na temat instytucji małżeństwa. Sam Budda sugerował tylko, że formalny związek kobiety i mężczyzny może być wspaniałą drogą dla indywidualnego rozwoju partnerów.

Założyciel buddyzmu mówił również o największych niebezpieczeństwach. Uganianie się za innymi kobietami, czyli cudzołustow – jego zdaniem – może być przyczyną upadku każdego mężczyzny. Dlatego należy być wiernym jednej partnerce…

Małgorzata Braunek jest dziś autorytetem w środowisku polskich buddystów. Kiedy była u szczytu sławy, rozpadło się jej drugie małżeństwo z reżyserem Andrzejem Żuławskim (71), który oskarżył ją o zdradę. Po rozstaniu zajęła się wychowaniem ich syna Xawerego (40), zrezygnowała z kariery. W tym samym czasie zaczęła odkrywać buddyzm.

W 1978 roku odbyła swoją pierwszą podróż na Daleki Wschód, której celem był Nepal i Tybet. Swoją pasję zaczęła dzielić z kolejnym mężem, dziennikarzem Andrzejem Krajewskim. Jak twierdzi pani Małgorzata, to on pokazał jej inny świat i dzięki niemu jej duszę wreszcie wypełnia harmonia…

AM

Rewia 34/2011

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Braunek | buddyzm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy