Carbonade flamande to flamandzka wołowina duszona długo w piwie - coś pomiędzy gulaszem a wołowiną po burgundzku, tylko zamiast wina używa się ciemnego belgijskiego piwa. Nie powinno jednak smakować jak "wołowina w piwie". Dobrze zrobiona carbonade ma głęboki, lekko słodkawy i lekko kwaskowy sos, bez dominującej goryczki piwa.
A jakiego piwa użyć? Najlepsze będzie ciemne, mocne belgijskie piwo typu dubbel. Nie musi być najdroższe, ale powinno mieć karmelowe, lekko słodowe nuty.
Najbardziej tradycyjny sposób podania to oczywiście z frytkami belgijskimi. Sos z carbonade można wręcz nabierać frytkami.
Dobrym dodatkiem będzie też prosta zielona sałata z kwaśnym winegretem, która przełamie ciężkość dania.
Carbonade flamande - belgijski gulasz wołowy duszony w piwie
Składniki
- 800 g wołowiny na gulasz (łopatka, kark lub pręga)
- 3 duże cebule
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka oleju
- 500–750 ml ciemnego piwa belgijskiego
- 1 łyżka mąki
- 1–2 łyżki musztardy Dijon
- 1–2 kromki chleba
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 2 liście laurowe
- 2–3 gałązki tymianku
- sól i pieprz
- 1 łyżka octu winnego lub jabłkowego
Przygotowanie
Pokrój wołowinę w duże kawałki, około 4 cm. Dobrze osusz, posól i popieprz. Mocno obsmaż mięso na maśle z olejem. Rób to partiami, żeby mięso się smażyło, a nie gotowało. Odłóż na bok.
Na tej samej patelni wrzuć pokrojoną w piórka cebulę. Smaż na średnim ogniu około 10-15 minut, aż mocno zmięknie i lekko się skarmelizuje. Dodaj mąkę i wymieszaj. Po około minucie włóż z powrotem mięso.
Zalej piwem, powinno prawie przykrywać mięso. Dodaj liść laurowy, tymianek i cukier.
Posmaruj kromki chleba musztardą i połóż je musztardą do dołu na powierzchni gulaszu. To tradycyjny trik - chleb pomaga zagęścić sos i nadaje mu charakterystyczny smak.
Przykryj i duś na bardzo małym ogniu 2,5-3 godziny. Mięso powinno być tak miękkie, że łatwo rozpada się widelcem. Co jakiś czas zamieszaj.
Pod koniec dodaj ocet, niewielka ilość kwasu świetnie równoważy słodycz cebuli i piwa. Spróbuj i dopraw solą oraz pieprzem.










