Sekretne receptury i pokolenia tradycji. Gdzie zjeść pączki, które smakują jak dawniej?
Z roku na rok coraz więcej z nas szuka pączków, które smakują tak, jak kiedyś. W tłusty czwartek jesteśmy gotowi stać w wielogodzinnych kolejkach, zrywać się o świcie, a czasem nawet w środku nocy, by dostać się do miejsc, gdzie receptury nie zmieniły się od dekad. To właśnie tam, w niewielkich, rodzinnych cukierniach, odnajdujemy smak prawdziwej tradycji - pulchne, pachnące ciasto, prawdziwe nadzienie i pasję przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Zapraszamy w podróż po najstarszych pączkarniach w Polsce, gdzie czas się zatrzymał, a każdy kęs to powrót do najsłodszych wspomnień.

Spis treści:
- Gdańsk: słodka historia pisana od końca wojny w Cukierni Paradowski
- Warszawa: pączki, na które czeka się w najdłuższej kolejce - Pracownia Cukiernicza "Zagoździński"
- Kraków: słodkie dziedzictwo od 1958 roku w Cukierni Śliwa
- Września: 150 lat słodkiej tradycji w Cukierni Szwarc
- Lublin: przedwojenne receptury i pączki z różą w Cukierni Chmielewski
- Łódź: słodkie imperium rodziny Dybalskich
Gdańsk: słodka historia pisana od końca wojny w Cukierni Paradowski
W sercu gdańskiego Wrzeszcza, przy ulicy Wajdeloty, znajduje się miejsce, którego historia jest nierozerwalnie spleciona z historią miasta. Cukiernia Paradowski, uznawana za najstarszą powojenną cukiernię w Gdańsku, swoje podwoje otworzyła w kwietniu 1945 roku. Założona przez Stefana i Irenę Paradowskich, którzy przybyli do zrujnowanego miasta, szybko stała się symbolem odradzającego się życia. Dziś, prowadzona przez kolejne pokolenie, wciąż hołduje tradycyjnym recepturom. W tłusty czwartek miłośnicy słodkości mogą tu wybierać spośród około dziesięciu rodzajów pączków. W ofercie królują te z klasycznym nadzieniem z marmolady wieloowocowej czy konfitury z płatków róży, ale nie brakuje też bardziej wyrafinowanych smaków, takich jak adwokat czy kukułka, które zadowolą nawet najbardziej wymagające podniebienia.

Warszawa: pączki, na które czeka się w najdłuższej kolejce - Pracownia Cukiernicza "Zagoździński"
Historia tej warszawskiej pączkarni sięga 1925 roku i owiana jest prawdziwą legendą. Mówi się, że sam marszałek Józef Piłsudski wysyłał swojego adiutanta po tutejsze pączki, co stanowi najlepszą recenzję dla rzemiosła rodziny Zagoździńskich. Dziś, w niewielkim lokalu przy ulicy Górczewskiej 15, tradycja jest wciąż żywa. W tłusty czwartek przed pracownią ustawia się najdłuższa i najsłynniejsza kolejka w stolicy. Najwytrwalsi potrafią czekać na te smażone na smalcu i nadziewane marmoladą wieloowocową cuda nawet od wczesnych godzin porannych, nierzadko od 3 lub 4 w nocy. To fenomen na skalę kraju, który świadczy o niesłabnącej renomie i przywiązaniu warszawiaków do smaku, który od pokoleń pozostaje niezmienny.

Kraków: słodkie dziedzictwo od 1958 roku w Cukierni Śliwa
Przy ulicy Królewskiej w Krakowie od 1958 roku działa Cukiernia Śliwa, założona przez Stanisława i Apolonię Śliwów. To rodzinna firma, która z pokolenia na pokolenie przekazuje nie tylko sprawdzone receptury, ale i miłość do cukiernictwa. Stanisław Śliwa, dyplomowany mistrz cukierniczy, swoją wiedzę zdobywał u najlepszych krakowskich rzemieślników, co zaowocowało stworzeniem miejsca o wyjątkowej renomie. W czasach, gdy rynek zalewany jest przez produkty z fabrycznymi ulepszaczami, Cukiernia Śliwa pozostaje wierna naturalnym składnikom i tradycyjnym metodom wypieku. Zdaniem wielu łasuchów to właśnie tutaj można znaleźć pączki idealne, które każdego tłustego czwartku przyciągają tłumy krakowian, spragnionych autentycznego smaku.

Września: 150 lat słodkiej tradycji w Cukierni Szwarc
W Wielkopolsce, a dokładnie we Wrześni, znajduje się jedna z najstarszych cukierni w całej Polsce - Cukiernia Szwarc. Założona w 1874 roku przez Józefa i Stanisławę Szwarców, przetrwała zabory, dwie wojny światowe i czasy PRL-u, niezmiennie osładzając życie lokalnej społeczności. Lokal, który w 1922 roku przeszedł modernizację, stając się elegancką kawiarnią, był miejscem spotkań miejscowej elity. Cukiernia rządzona przez pokolenia silnych kobiet, z Franciszką Szwarc na czele, która jako pierwsza kobieta w Wielkopolsce uzyskała tytuł mistrzyni cukiernictwa, jest prawdziwym fenomenem. Dziś, po blisko 150 latach, wciąż można tu poczuć ducha historii i spróbować wypieków tworzonych z pasją przekazywaną w rodzinie.
Lublin: przedwojenne receptury i pączki z różą w Cukierni Chmielewski
Lubelska Cukiernia Chmielewski to miejsce, którego tradycja sięga przełomu XIX i XX wieku. Słynąca z wyśmienitych pączków i sękaczy, od lat przyciąga mieszkańców miasta swoim niepowtarzalnym klimatem. Przed laty w jej wnętrzach przesiadywali znani lubelscy urzędnicy, artyści, a nawet Hanka Ordonówna. W tłusty czwartek królują tu pączki przygotowywane według przedwojennej receptury, smażone na smalcu i nadziewane konfiturą z róży, z charakterystyczną białą obrączką. Co ciekawe, właściciele z uśmiechem wspominają historię, jakoby pewnego razu wygrali konkurs na najlepszego pączka, wysyłając na niego wypieki, które nie przeszły selekcji do sprzedaży.

Łódź: słodkie imperium rodziny Dybalskich
Historia łódzkiej rodziny Dybalskich to opowieść o pasji do cukiernictwa, która przetrwała próbę czasu. Wszystko zaczęło się po wojnie, kiedy Eugeniusz Dybalski otworzył w Łodzi hurtownię i nawiązał współpracę z cukiernią "Warszawianka". Z czasem, wraz z żoną Marią Granowską, stworzyli markę, która na stałe wpisała się w krajobraz miasta. Dziś, cukiernie opatrzone szyldem Dybalski, prowadzone przez kolejne pokolenia, są doskonale znane każdemu łodzianinowi. Kontynuując wieloletnią tradycję, oferują wyroby oparte na sprawdzonych recepturach, w tym pyszne pączki, które w tłusty czwartek cieszą się ogromnym powodzeniem wśród mieszkańców Łodzi i okolic.
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.









