Spis treści:
- Stylowa 100. rocznica urodzin królowej Elżbiety II
- Suknie wieczorowe Elżbiety II
- "To było bardzo ekscytujące odkrycie"
- Królowa "po godzinach"
- "Muszę być widoczna, żeby we mnie uwierzono"
- Więcej niż kapelusz
Stylowa 100. rocznica urodzin królowej Elżbiety II
Królowa Elżbieta II słynęła z miłości do mody - wykorzystywała ją w symboliczny sposób. Dlatego ubrania, które zakładała, zawsze przykuwały uwagę - znaczyły więcej, niż zwykły kapelusz, sukienka czy naszyjnik. Pomysł, by uczcić setną rocznicę urodzin brytyjskiej monarchini poprzez modę, wydaje się więc bardzo trafny.
W King's Gallery w Pałacu Buckingham otwarto wystawę pt. "Queen Elizabeth II: Her Life in Style", na której zaprezentowano ponad 300 eksponatów z garderoby królowej, ponad połowa z nich po raz pierwszy jest prezentowana publicznie. Wystawa poprzez modę opowiada historię życia Elżbiety Windsor, poczynając od jej dzieciństwa, ale też pokazuje królową jako trendsetterkę i źródło inspiracji projektantów.

Suknie wieczorowe Elżbiety II
Spośród prywatnej kolekcji Elżbiety II liczącej ponad 4000 strojów wybrano najbardziej spektakularne wieczorowe suknie. Caroline de Guitaut, kuratorka wystawy, w rozmowie z magazynem "People" wskazała kilka, jej zdaniem, najbardziej interesujących kreacji, a wśród nich suknie wieczorowe Normana Hartnella. Jeden z projektów nosiła królowa na spotkaniu z prezydentem USA Dwightem Eisenhowerem w 1957 roku. Kuratorka przywołała też turkusową suknię z jedwabnej tafty i tiulu, ktorą ubrała na ślub księżniczki Małgorzaty. Na wystawie nie mogło zabraknąć także ikonicznych sukni - koronacyjnej i ślubnej. Obydwie zaprojektował Norman Hartnell.

"To było bardzo ekscytujące odkrycie"
Jednym z eksponatów są też złote sukienki, które nosiły Elżbieta i Małgorzata zaprojektowane przez Jeanne Lanvin. Kuratorka wystawy mówi o nich: "To było bardzo ekscytujące odkrycie" - po czym dodaje: "Są fascynujące z perspektywy historii mody i pięknie ilustrują relacje między Paryżem a Londynem w tamtym czasie [przed II wojną światową - przyp. red.]".

Królowa "po godzinach"
Celem wystawy było pokazania królowej także w bardziej codziennym wydaniu. Znalazła się tu więc tweedowa marynarka, tartanowa spódnica i chusta - zestaw, który w swoim czasie inspirował projektantów i stał się znakiem rozpoznawczym królowej w mniej oficjalnym wydaniu.

"Muszę być widoczna, żeby we mnie uwierzono"
Królowa Elżbieta II znana była ze swojego zamiłowania do barw, toteż wystawa jej strojów mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Barwy miały dla królowej konkretne znaczenia, ponieważ była niską, drobną kobietą musiała i chciała się wyróżniać w tłumie mężczyzn (szczególnie w początkach jej rządów), dlatego wybierała ubrania w intensywnych barwach. Jak sama kiedyś powiedziała: "Muszę być widoczna, żeby we mnie uwierzono".

Więcej niż kapelusz
Elżbieta II była modna, elegancka, ale też zachowawcza. Pozwalała sobie jednak od czasu do czasu na odrobinę szaleństwa, jej wolnego ducha wyrażały broszki, apaszki i nakrycia głowy, które przybierały niekiedy egzotyczne kształty. Na wystawie znalazło się ponad 50 kapeluszy, beretów, toczków, turbanów i innych przedmiotów, które brytyjska królowa nosiła na głowie.

Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl














