Centrum Krakowa wzbogaciło się o nową ekspozycję - wystawę "Van Gogh & Vincent", którą można oglądać w kamienicy przy ulicy Brackiej 13.
- Wszyscy znamy człowieka, który obciął sobie ucho, namalował "Słoneczniki", "Gwiaździstą noc". Jednak pytanie brzmi: czy wiemy tak naprawdę, kto za tym stoi? - mówił podczas otwarcia wystawy Wouter van der Veen, badacz twórczości Van Gogha i jeden z twórców wystawy. - Wiemy, że obrazy Van Gogha są wszędzie: na telefonach, w hotelach, nawet na deskorolkach, a tutaj chcieliśmy spojrzeć głębiej.
Na potrzeby ekspozycji zaaranżowano ponad 30 pomieszczeń na kilku poziomach kamienicy przy ulicy Brackiej 13. Przejście przez nie ma stanowić podróż przez życie Van Gogha - począwszy od dzieciństwa aż do tragicznej śmierci malarza.
Przestrzenie Vincenta

Wystawę zaaranżowano jako ciąg pokoi stylizowanych na pomieszczenia, w których mógł funkcjonować Van Gogh. Mamy tu więc m.in. pokój dziecięcy, salę modlitewną, izbę pracownika kopalni, pracownię rzemieślniczą i malarską, sklep z artykułami malarskimi oraz sale szpitala psychiatrycznego.
Główną część eksponatów stanowią meble, akcesoria malarskie, naczynia i bibeloty. Nie są one egzemplarzami należącymi niegdyś do artysty, stanowiącymi wyposażenie jego domu itp., lecz próbą odtworzenia czy zainscenizowania jego świata.
Zobacz również:
- Wszystkie przedmioty, które tu zobaczycie, pochodzą z miejsc i z czasu, w których Van Gogh żył. Sprowadziliśmy je z Francji, Belgii i Holandii - tłumaczył Wouter van der Veen. - Oczywiście nie są to przedmioty, które osobiście posiadał czy które widział, ponieważ takich już nie ma. Są jednak tak bliskie tym posiadanym przez niego, jak to tylko możliwe.
Odwiedzając kolejne "przestrzenie Vincenta", dowiadujemy się nie tylko, w jakich warunkach żył i tworzył, ale również, jakie czynniki ideowe, wizualne, emocjonalne i ekonomiczne ukształtowały go jako artystę. Pomoc w odkrywaniu biografii malarza stanowić mają opisy poszczególnych sal oraz materiały wideo.

Pytani o to, które eksponaty wymagają szczególnej uwagi, organizatorzy odpowiadają: "wszystkie".
- Na tej wystawie liczy się każda rzecz, każdy, nawet najmniejszy szczegół. Skupiliśmy się na detalach, trochę odtwarzając działania Van Gogha, który po prostu przyglądał się światu i znajdował wzniosłość w zwykłych, codziennych rzeczach - tłumaczył Wouter van der Veen. - Zachęcam do obserwacji.
Bo wypatrzyć można na przykład kołyskę, która przypomni o tym, że na pewnym etapie życia Van Gogh mieszkał z prostytutką, matką małego dziecka. Zdjęcie brata Theo - niezwykle istotnej dla malarza postaci. Książki, z których korzystał podczas pierwszych malarskich prób. Pejcz, nawiązujący do surowej dyscypliny, którą zachowywał w młodości, gdy bardzo ważnym elementem jego życia była religia.

Na wystawie przy Brackiej 13 oryginalnych obrazów Van Gogha nie zobaczymy. Dostępne są faksymile stworzone przez Muzeum Van Gogha w Amsterdamie oraz cyfrowe kopie wyświetlane na ekranach.
Ciekawostka: gdyby ktoś po zwiedzaniu chciał zobaczyć jedną z oryginalnych prac mistrza, może zrobić to w Europeum, jednym z oddziałów Muzeum Narodowego w Krakowie. Dzieło "Wiejskie chaty pośród drzew", należące do Kolekcji im. Jana Pawła II w Warszawie, można tam podziwiać do końca roku.
Skąd Van Gogh w Krakowie?

Ulokowanie w Krakowie biograficznej ekspozycji dedykowanej Van Goghowi może dziwić. Wybitny postimpresjonista ani nigdy w Krakowie nie był, ani nie miał z tym miastem osobistych związków. Nie mamy tu też do czynienia z przedsięwzięciem będącym ekspozycją zbiorów lokalnego kolekcjonera bądź badacza. Gdzie więc biegnie nić, uzasadniająca obecność Van Gogha przy Brackiej? Czy może być nią coś więcej niż ogromna popularność i rozpoznawalność malarza?
- Van Gogh wierzył, że sztuka jest wszędzie i jest językiem uniwersalnym. Nikt przecież nie pyta, dlaczego wystawia się Van Gogha w Nowym Jorku. Dlaczego więc nie Kraków? Kraków jest wspaniały, to dynamiczne, zmieniające się miasto - jest w nim historia i przyszłość. Myślę więc, że to wspaniałe miejsce, by zorganizować taką wystawę - tłumaczył Wouter van der Veen.

Informacje praktyczne
Wystawa jest wystawą stałą. Można ją oglądać codziennie w godz. 11-19, a ostatni zwiedzający są wpuszczani o godz. 18. Cena biletu normalnego w dzień powszedni to 65 złotych (ulgowy 50 zł), a w weekendy 70 zł (ulgowy 55 zł). Na spokojne obejrzenie całości i zapoznanie się z materiałami informacyjnymi warto przeznaczyć około dwóch godzin.

Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.











