Od 19 do 21 czerwca lotnisko Muchowiec w Katowicach po raz kolejny zamieni się w największe w Europie święto amerykańskiej motoryzacji i kultury. Trudno znaleźć drugie miejsce, gdzie w jednym czasie można zobaczyć blisko dwa tysiące amerykańskich samochodów, usłyszeć ryk setek silników V8, spotkać ludzi zafascynowanych wolnością Route 66 i poczuć klimat rodem z najpopularniejszych hollywoodzkich filmów.
To właśnie tutaj spotykają się właściciele wyjątkowych pojazdów z całej Europy. Przyjeżdżają samochody, które na co dzień można oglądać jedynie w muzeach, prywatnych kolekcjach lub na ekranach kin. Na Muchowcu pojawią się między innymi auta znane z takich produkcji jak "Batman", "Ghostbusters", "Jurassic Park", "Terminator II", "Słoneczny Patrol" czy "Elvis". Dla wielu odwiedzających będzie to jedyna okazja, by zobaczyć je z bliska, usiąść obok nich i zrobić zdjęcie, które zwykle wymagałoby podróży do Stanów Zjednoczonych.

Ale American Cars Mania to znacznie więcej niż wystawa samochodów.
To trzy dni życia w rytmie amerykańskiego snu. Spacerując między rzędami błyszczących Cadillaców, Buicków, Chevroleti i Dodge'ów można poczuć atmosferę dawnych lat, kiedy motoryzacja była sztuką, a samochody projektowano z rozmachem godnym lotów na Księżyc. Chromowane zderzaki lśnią w słońcu, skrzydła legendarnych krążowników szos przyciągają wzrok, a dźwięk wielolitrowych silników sprawia, że trudno przejść obok nich obojętnie.
Tegoroczna edycja zapowiada się jednak jeszcze bardziej spektakularnie.
Po raz pierwszy w historii do Katowic przyjedzie pięć profesjonalnych Low Riderów z niemieckiej grupy Low For Show. To największy pokaz skaczących samochodów, jaki kiedykolwiek odbył się w Polsce. Widowiskowe hydrauliczne zawieszenia pozwalają tym maszynom dosłownie tańczyć przed publicznością. Samochody podskakują, przechylają się na dwa koła, unoszą przód i wykonują ewolucje znane z ulic Los Angeles. Dźwięk pracującej hydrauliki i widok kilkutonowych aut unoszących się nad ziemią robią wrażenie nawet na osobach, które z motoryzacją nie mają na co dzień wiele wspólnego.
A wszystko to będzie można oglądać kilka razy dziennie przez cały weekend.

Na odwiedzających czeka także atmosfera wielkiego amerykańskiego festiwalu. Będą koncerty inspirowane legendami muzyki zza oceanu, wybory Miss Pin-Up Girl, Texas Day z pokazami i zabawami w klimacie Dzikiego Zachodu oraz ogromna strefa gastronomiczna. Szczególną atrakcją będzie Festiwal Wołowiny Beef Master, podczas którego najlepsi specjaliści od amerykańskiej kuchni przygotują steki, burgery i pastrami, a warsztaty poprowadzi Tomasz Strzelczyk, znany milionom widzów jako "Oddasz Fartucha".
W niedzielę na lotnisku pojawi się również Krzysztof Hołowczyc, który przyjedzie jednym ze swoich amerykańskich klasyków i spotka się z fanami.
American Cars Mania od dawna przestała być zwykłym zlotem samochodowym. Przez trzynaście lat wydarzenie wyrosło na największy festiwal amerykańskiej motoryzacji w Europie, zachowując przy tym to, co najważniejsze - atmosferę wolności, luzu i wspólnej pasji. To właśnie dlatego każdego roku liczba uczestników rośnie. W ubiegłym roku do Katowic przyjechało ponad 1900 amerykańskich samochodów. W tym roku organizatorzy spodziewają się przekroczenia granicy dwóch tysięcy pojazdów.
Jeżeli choć raz marzyłeś o podróży legendarną Route 66, fascynują Cię amerykańskie samochody, lubisz dobrą muzykę, rodzinne pikniki i wydarzenia, które mają własny charakter - w trzeci weekend czerwca nie znajdziesz w Polsce ciekawszego miejsca.
Przez trzy dni Katowice będą najbliżej Ameryki, jak to tylko możliwe bez kupowania biletu lotniczego.









