Spis treści:
- "Noce i dnie"
- "Vabank"
- "Ziemia obiecana"
- "Niewinni czarodzieje"
"Noce i dnie"
Jest wiele powodów, dla których warto obejrzeć "Noce i dnie". Po pierwsze, to historia Polski przełomu XIX i XX wieku opowiadana przez pryzmat sagi rodziny Niechciców. Po drugie, realizacja tej produkcji była ogromnym wyzwaniem dla ówczesnej kinematografii. Po trzecie, zobaczymy w nim niemal wszystkie odcienie ludzkiej natury. Po czwarte, w "Nocach i dniach" zagrała plejada doskonałych polskich aktorów. Po piąte, scena zbierania nenufarów jest jedną z najbardziej kultowych w polskim kinie. Po szóste, to z tego filmu pochodzi jeden z dwóch najsłynniejszych polskich walców - śpiewany przez Magdę Umer "Walc Barbary". Mogę jeszcze długo wymieniać powody, dla których warto obejrzeć ekranizację powieści Marii Dąbrowskiej, ale może wystarczy powiedzieć, że to klasyk, który trzeba znać.
"Vabank"
Niektórych może zdziwić, że wśród wielkich klasyków rodzimej kinematografii pojawił się "Vabank". Jednak moja lista polskich komedii sensacyjnych, które warto zobaczyć, jest bardzo krótka, a "Vabank" plasuje się na niej niezwykle wysoko. Film w reżyserii Juliusza Machulskiego z doskonałą obsadą. Kasiarz, Henryk Kwinto, po wyjściu z więzienia planuje zemstę na dawnym wspólniku, przez którego trafił do kryminału. To jeden z tych filmów, które dostarczają wspaniałej rozrywki.

"Ziemia obiecana"
Jeśli popatrzymy na nazwiska związane z "Ziemią obiecaną", to w zasadzie już 1975 roku można było przepuszczać, że stanie się klasykiem. Najpierw, noblista - Władysław Reymont - stworzył powieść o bezwzględnym kapitalizmie na tle złożonej społeczności Łodzi, którą okrasił moralnym studium ceny, jaką człowiek zdolny jest zapłacić za sukces. Potem, laureat Oscara - Andrzej Wajda - wziął powieść na warsztat i przeniósł na taśmę filmową. A zrobił to z pomocą czołówki polskich aktorów takich jak Daniel Olbrychski, Andrzej Seweryn czy Bożena Dykiel. Historia o trzech młodych ludziach: Polaku, Żydzie i Niemcu, którzy w XIX wieku w Łodzi chcą dorobić się fortuny zakładając zakład włókienniczy, jak nie trudno się domyślić, na ich drodze pojawi się wiele przeciwności. "Ziemię obiecaną trzeba znać".

"Niewinni czarodzieje"
Waham się pomiędzy "Niewinnymi czarodziejami" a "Popiołem i diamentem". Obydwa filmy wyreżyserował Andrzej Wajda, zagrał w nich Zbigniew Cybulski, w scenariuszu do obu maczał palce Jerzy Andrzejewski i nie podobały się one Kościołowi katolickiemu. Jednak wybrałam "Niewinnych czarodziejów", bo to film o młodzieży lat 50., który nie porusza tematyki wojennej, co w polskim kinie tamtych czasów było bardzo rzadkie. Może to być też duży szok historyczno-kulturowy dla młodszych pokoleń, ponieważ jest to opowieść o przygodnym romansie dwójki młodych ludzi, co nie licuje z obrazem "ułożonej" młodzieży, jak lubią o sobie myśleć starsze pokolenia. Film po premierze został krytycznie odebrany w Polsce, sam Wajda żałował wielu swoich decyzji, za to prasa zagraniczna pisała o nim pozytywnie, a Martin Scorsese uznał go za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii.












