Ukradł z muzeum dzieło van Gogha. Odnalazł je "Indiana Jones świata sztuki"
A było tak: napad na holenderskie muzeum i zuchwała kradzież. Ostatecznie dzieło Vincenta van Gogha zostało odzyskane, a świat sztuki odetchnął z ulgą. Historia o porwaniu obrazu "Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną" to gotowy scenariusz na film. Zwłaszcza, że dzieło odzyskał detektyw, który zyskał przydomek "Indiana Jones świata sztuki".

Spis treści:
- "Van Gogh skradziony!"
- Arcydzieło w torbie z Ikei
- Temat na pierwszą stronę. Detektyw o kulisach kradzieży obrazu van Gogha
- "Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną". Zaskakująca paleta kolorów
Polska ma swojego van Gogha. W ostatnim czasie sporo mówi się o kameralnym pejzażu "Wiejskie chaty pośród drzew", który jest jedynym dziełem mistrza w polskich zbiorach. Artysta namalował go na około pięć lat przed słynnymi "Słonecznikami".
Po opuszczeniu przez niego Nuenen obraz wraz z innymi dziełami został zapakowany do skrzyń, które trafiły na strych. Dzieło przez lata czekało na odkrycie. Ostatecznie jego punktem docelowym stała się Polska - obraz należy do Archidiecezji Warszawskiej, a obecnie można go oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie.
W tym kontekście warto przypomnieć nie mniej fascynująca historię, która wiąże się z innym obrazem Vincenta van Gogha. Zuchwała kradzież, wątek kryminalny i "Indiana Jones świata sztuki". Brzmi jak gotowy scenariusz na film? Warto go bliżej poznać.
"Van Gogh skradziony!"
Taka wiadomość zelektryzowała media w 2020 roku. Nocą z 29 na 30 marca obraz mistrza "Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną" został skradziony z amsterdamskiego muzeum Singer Laren. Placówka była zamknięta ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Dzieło zostało wypożyczone z Muzeum Groninger na potrzeby wystawy czasowej.

Dyrektor Singer Laren, Evert van Os w rozmowie z mediami przyznał, że zdarzenie wzbudziło w nim szok, złość i smutek. Do akcji wkroczyła policja, która opublikowała nagranie z monitoringu.
Złodziej rozbił szklane drzwi młotkiem, wbiegł do muzeum i udał się do sali, w której prezentowano dzieło. Mężczyzna zabrał dzieło i wybiegł z placówki, ukrywając je pod prawym ramieniem. To tylko fragment całego zajścia. Włamywacz "pokonał" zabezpieczenia, przedarł się przez kilka drzwi i dopiero wtedy dotarł do celu. I tak na jakiś czas słuch o dziele zaginął.
Pierwszy zwrot akcji nastąpił w kwietniu 2021 roku. Policja zatrzymała mężczyznę, który jak się ostatecznie okazało ma na swoim koncie nie tylko kradzież dzieła van Gogha, ale i Fransa Halsa z muzeum w Leerdam.
Sprawca trafił za kratki na osiem lat, ale miejsce pobytu dzieła nadal nie było znane. I tu do akcji wkroczył holenderski detektyw Arthur Brand, dzięki któremu sprawa nabrała rozpędu.
Arcydzieło w torbie z Ikei
W sierpniu 2023 roku świat sztuki obiegła radosna wiadomość: van Gogh odnaleziony! Detektyw Brand odzyskał płótno, które przekazano mu w niebieskiej torbie z Ikei. Mężczyzna nie bez powodu zyskał przydomek "Indiana Jones świata sztuki". Jego firma wyspecjalizowała się w odzyskiwaniu skradzionych dzieł sztuki. Na swoim koncie ma wiele spektakularnych akcji z happy endem.
W 2022 roku do francuskiego Fécamp przywiózł relikwiarz zawierający Najdroższą Krew Chrystusa, skradziony z opactwa, w którym znajdował się przez tysiąc lat. Udało mu się też odzyskać skradziony pierścionek należący do Oscara Wilde'a.
Temat na pierwszą stronę. Detektyw o kulisach kradzieży obrazu van Gogha
Odzyskanie dzieła van Gogha detektyw zalicza do jednego z najważniejszych zawodowych wyzwań. Podkreśla jednak, że obraz udało się odzyskać dzięki współpracy z policją. O kulisach akcji opowiedział Sophie Pujas na potrzeby książki "Utracone arcydzieła":
Obraz skradziono, żeby następnie sprzedać go przestępcy, który przebywa w więzieniu.
Trzeba tu wyjaśnić, że niektórzy przestępcy odbywający karę pozbawienia wolności próbują dostać w swoje ręce jakiś skradziony obraz, żeby w zamian za jego zwrot wynegocjować skrócenie wyroku! Problem w tym, że to działa na przykład we Włoszech, ale już nie w Holandii.
Pewni handlarze narkotyków uznali, że kradzież van Gogha to dobry pomysł.
Ale ich napad trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie, a kiedy jesteś przestępcą, to raczej nie szukasz rozgłosu... To był błąd w ocenie. Dodajmy do tego fakt, że w Holandii za kradzież obrazu grozi nie tylko około pięciu lat więzienia, ale także grzywna odpowiadająca cenie dzieła.
Kradzież van Gogha oznacza więc pięć lat pozbawienia wolności i 20 000 000 do zapłaty!

Po odnalezieniu "Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną" przeszedł renowację, po której powrócił do zbiorów Groninger Museum.
"Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną". Zaskakująca paleta kolorów
"Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną" to wczesny obraz olejny van Gogha. Artysta namalował go w maju 1884 roku, gdy mieszkał z rodzicami w Nuenen. Stworzył kilka rysunków i obrazów o podobnej tematyce. Wspomniane dzieło przedstawia ogród, a na pierwszym planie znajduje się ubrana na czarno kobieta. W oddali widać ruiny kościoła - van Gogh uczynił je też "bohaterem" obrazu "Stara wieża kościelna w Nuenen".
Chociaż twórczość van Gogha kojarzymy z intensywnym żółtym czy niebieskim kolorem, zastosowana w obrazie ciemna paleta zieleni i brązów była typowa dla wczesnego okresu jego twórczości. Zielone i czerwone akcenty miały wskazywać na początek wiosny.
Już w marcu 1884 roku artysta w liście do malarza i rysownika Anthona van Rapparda pisał o próbie odnalezienia odpowiedniej barwy:
"Szukam też koloru ogrodu zimowego. Ale teraz to już ogród wiosenny. I stał się czymś zupełnie innym".










