Znasz to zdjęcie? Widok z okna w Le Gras. Od niego wszystko się zaczęło
Mała wioska na francuskiej prowincji na stałe zapisała się na kartach historii. To właśnie tu powstał "Widok z okna w Le Gras" - najstarsza zachowana fotografia na świecie. Wykonał ją Joseph Nicéphore Niépce - w 1826 lub 1827 roku. Chociaż obraz na pierwotnym zdjęciu jest niewyraźny i ciemny, zapoczątkował prawdziwą rewolucję w historii kultury wizualnej.

Spis treści:
- Zdjęcie, które zmieniło świat
- Rysowanie słońcem
- Udoskonalanie techniki
- Właściwe miejsce, właściwy czas - czyli kto był pionierem
- Niépce odkryty na nowo
Zdjęcie, które zmieniło świat
Fotografia Josepha Nicéphore'a Niépce'a znalazła się na liście 100 fotografii, które zmieniły świat. Ranking przygotował prestiżowy magazyn "Life" w 2017 roku. Chociaż w XIX wieku praca wynalazcy nie była nawet uznawana za fotografię, zapoczątkowała prawdziwą rewolucję. Niépce był wynalazcą i trudno tu dopatrywać się artystycznej ekspresji. Mężczyzna raczej próbował znaleźć praktyczne zastosowanie nowej technologii.
"Joseph Nicephore Niépce umieścił cienką warstwę światłoczułej pochodnej fosforu na cynowej płytce, a następnie umieścił płytkę w camera obscura i postawił ją na parapecie, aby uzyskać długi czas naświetlania" - czytamy w opisie.

Twórca pierwszego w historii zdjęcia za życia nie doczekał się należnego mu uznania. Historia upomniała się o niego wiele lat po śmierci. Samo zdjęcie na długie lata zaginęło i zostało odnalezione dopiero w 1952 roku przez historyka fotografii, Helmuta Gernsheima - przez dziesiątki lat leżało zapomniane wśród rodzinnych pamiątek.
Rysowanie słońcem
Niépce swoją technikę określał mianem heliografii, czyli "rysowania słońcem". Metoda wykorzystywała naturalne światło do tworzenia obrazów. Chociaż "Widok z okna w Le Gras" nie wygląda zbyt spektakularnie - widać jedynie zarys budynków i podwórze, to właśnie on otworzył erę fotografii.
Prace nad techniką Niépce rozpoczął na kilkanaście lat przed wykonaniem pierwszego zdjęcia - najprawdopodobniej w okolicach 1793 roku. Cel był jeden: utrwalić obraz za pomocą światła.
Od 1816 Niépce już na dobre zaczął eksperymentowanie związane z przetwarzaniem obrazów, które pozyskiwał z pomocą camery obscury. We wspomnianym roku udało mu się otrzymać negatywowy obraz widoku za oknem, ale nie potrafił go utrwalić nim stał się czarny. W ciągu kilkunastu lat mężczyzna wykorzystywał w tym celu rozmaite materiały i substancje. Jego wysiłki nie przynosiły jednak efektu.
Wszystko zmieniło się w 1826 roku. Niépce umieścił w camerze obscurze płytkę z pewteru, stopu opartego na cynie pokrytej asfaltem syryjskim (ang. bitumen of Judea - w Polsce używa się wymiennie nazw bitumin/bitumen i asfalt syryjski).
Następnie postawił urządzenie na parapecie swojego gabinetu - tytułowy "Widok z okna w Le Gras" przedstawia budynek gospodarski i pola widoczne z pracowni mężczyzny. Zdjęcie zostało wykonane na francuskiej prowincji, w Saint-Loup-de-Varennes. To miejscowość w regionie Burgundia - Franche - Comté, w departamencie Saona i Loara.

Błyszczący bitumin twardniał w jaśniejszych miejscach i oddawał światło. Z kolei nienaświetlone fragmenty odsłaniały cienie dzięki wypłukaniu olejkiem lawendowym.
Naświetlanie w pełnym słońcu trwało dość długo - mówi się, że 8-10 godzin lub nawet kilku dniach. Tutaj zdania są podzielone.
Udoskonalanie techniki
Joseph Nicephore Niépce w 1827 roku wybrał się do Anglii. Miał nadzieję, że uda mu się zaprezentować sześć heliograficznych płyt Royal Society. Niestety, nie był to najlepszy moment, gdyż instytucja była pochłonięta wewnętrznymi konfliktami. W efekcie zainteresowania pracami Niépce'a nie wykazał nikt.
Mężczyzna dwa lata później zaczął współpracować z Louisem Daguerre'em, który podejmował próby utrwalania obrazów. Był zafascynowany tym, jak udało się Niépce'owi utrwalić widok z okna. Początki współpracy nie były jednak obiecujące, ponieważ panowie byli wobec siebie dość nieufni.
W 1829 podpisali umowę o współpracy, w ramach której mieli doskonalić heliografię i próbować przedstawić technikę szerszej publiczności. W korespondencji stosowali szyfr, aby informacja o wynalazku nie trafiła w niepowołane ręce. Jednakże dla Daguerre'a najważniejszy i tak był jego własny wynalazek, czyli diorama. Twierdził też, że badania, które w zasadzie prowadził wyłącznie Niépce, są ich wspólnym dziełem. Wszystko przerwała niespodziewana śmierć Niépce'a w 1833 roku.
Właściwe miejsce, właściwy czas - czyli kto był pionierem
Daguerre zaczął sam udoskonalać technikę. Sześć lat po śmierci autora "Widoku z okna w Le Gras" artysta zaprezentował dagerotypię. Został nazwany jej autorem, a Francja kupiła kupiła prawa do techniki w zamian za przyznanie dożywotnich rent dla Daguerre'a i syna Niépce'a. Niedługo później Daguerre zaprezentował publikację poświęconą dagerotypowi i dioramie, w której całkowicie pominął wkład Niépce'a.
Isidore Niépce w odpowiedzi wydał własną historię wynalazku, którego autorem określił swojego ojca. Pomimo tych prób, to Daguerre zapisał się w historii jako pionier fotografii. Niépce przez lata był znany wyłącznie wąskiemu gronu miłośników fotografii.
Niépce odkryty na nowo
Dopiero po latach Helmut Gernsheim przywrócił nazwisko Niépce'a do kart historii. Zweryfikował autentyczność "Widoku z okna w Le Gras" i postulował, aby to 1826 rok uznać za początek fotografii, a nie 1839 (w którym ogłoszono dagerotypię).
Oryginał znajduje się obecnie w Harry Ransom Humanities Research Center na Uniwersytecie Teksańskim w Austin.
We francuskim Chalon-sur-Saône w 1972 roku powstało natomiast muzeum poświęcone Niépce'owi. Odwiedzający mogą zobaczyć kolekcję rzadkich fotografii i ponad 6 tys. aparatów fotograficznych. Oprócz tego można oglądać wczesne aparaty należące niegdyś do Niépce'a i Daguerr'a. Instytucja posiada też kolekcję pierwszych kolorowych fotografii, fotochromów z 1868 roku, jak i wczesne aparaty panoramiczne Kodak i Globuloscope.

Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.












