"Widziałam ciemnotę świata, głupotę i niegodziwość"
Emmanuel i Brigitte Macron spędzili w Pałacu Elizejskim niemal 10 lat. Przez ten czas pierwsza dama Francji spotkała najbogatszych i najpotężniejszych ludzi tego świata. Musiała się też mierzyć z ogromnym hejtem skierowanym w jej stronę. W wywiadzie dla "Le Tribune Dimanche" powiedziała: "Wcześniej miałam normalne życie: dzieci, pracę, wzloty i upadki jak wszyscy. Tutaj te dziesięć lat minęło tak szybko…było tak intensywne. Widziałam ciemnotę świata, głupotę i niegodziwość. Czasami jestem smutna jak nigdy dotąd".
Brigitte Macron zdradziła swój sposób na stres
Pierwsza dama Francji przyznała, że bywały i bywają chwile, gdy otaczającą ją rzeczywistością przytłacza, kobieta czuje, że straciła dawny optymizm. Jednocześnie zdradziła swoje sposoby, które pomogły jej przez te 10 lat zachować równowagę psychiczną.
Dla Brigitte Macron powiernikiem sekretów i sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością okazało się pisanie pamiętnika, który żona Emmanuela Macrona prowadzi od lat.
Kobieta przyznała, że codziennie przez godzinę spaceruje (oczywiście w towarzystwie ochroniarzy) - bardzo na to nalegała, gdyż zaczerpnięcie świeżego powietrza poza Pałacem Elizejskim ma dla niej terapeutyczne znaczenie.
W walce ze stresem pomagają jej też ćwiczenia fizyczne i jazda na rowerze, bo może się wówczas poczuć, jak wtedy, gdy była zwykłą Brigitte, a nie pierwszą damą Francji.

Kolejna fala problemów
Wywiad z Brigitte Macron odbił się szerokim echem we Francji i wywołał dyskusję na temat poświęcenia i trudności z jakimi mierzą się rodziny polityków. Żona Emmanuela Macrona ma na swoim koncie wiele niełatwych sytuacji od hejterskich komentarzy związanych z jej wiekiem, sposobem ubierania się, przez podejrzenia o transpłciowość i interpłciowość po oskarżenia o transfobię. Nie minęły jeszcze echa poprzedniego wywiadu, a kolejną burzę w jej życiu wywołała książka "Un couple (presque) parfait" ("Prawie perfekcyjna para") Floriana Tardifa, której autor twierdzi, że na słynnym nagraniu z samolotu z 2025 roku Brigitte Macron rzeczywiście uderzyła męża w twarz.
Według dziennikarza powodem miały być wiadomości wymieniane z irańską aktorką Golshifteh Farahani. Emmanuela Macrona i 42-letnią kobietę miał łączyć platoniczny związek, o którym żona prezydenta dowiedziała się, sprawdzając jego telefon. Przedstawiciele Brigitte Macron zaprzeczają rewelacjom podanym w książce i zwracają uwagę, że pierwsza dama nigdy nie zajrzałaby do telefonu męża. Od dłuższego czasu krążą plotki o kryzysie małżeństwa pary prezydenckiej Francji, choć małżonkowie zgodnie utrzymuje, że to tylko pomówienia. Jedno jest pewne, to kolejny problem, z którym musi się zmierzyć Brigitte Macron.
Moda, uroda i codzienne wybory mają wiele odcieni. Na Styl.interia czekają kolejne artykuły, które inspirują, tłumaczą i podpowiadają. Zajrzyj i odkryj więcej tematów, które mogą cię zainteresować.












