Książę Harry samotnie wrócił do Wielkiej Brytanii. Spór o bezpieczeństwo pokrzyżował plany rodziny
Książę Harry przybył do Wielkiej Brytanii na serię wydarzeń związanych przede wszystkim z przygotowaniami do Invictus Games 2027, które odbędą się w Birmingham. W planie wizyty znalazły się również spotkania dotyczące innych inicjatyw charytatywnych wspieranych przez księcia.
Tym razem, podobnie jak poprzednio, Sussexowi nie towarzyszą Meghan Markle, książę Archie ani księżniczka Lilibet. Rodzina pozostała w Kalifornii, choć - jak podkreślają przedstawiciele Harry'ego - wciąż rozważany jest ich ewentualny udział w części wydarzeń odbywających się poza Londynem.
Nieobecność Meghan i dzieci ma bezpośredni związek z trwającym od kilku lat konfliktem dotyczącym ochrony policyjnej.
Po rezygnacji z pełnienia obowiązków członków rodziny królewskiej w 2020 roku brytyjski Komitet Wykonawczy ds. Ochrony Rodziny Królewskiej i VIP-ów (RAVEC) ograniczył Harry'emu prawo do finansowanej przez państwo ochrony.
Od tamtej pory książę wielokrotnie podkreślał, że nie czuje się w stanie bezpiecznie sprowadzić swojej rodziny do Wielkiej Brytanii bez odpowiednich zabezpieczeń. Według jego przedstawicieli Harry zaoferował nawet pokrycie kosztów policyjnej ochrony podczas pobytu, jednak taka propozycja nie została zaakceptowana.
Rzecznik księcia zaznaczył, że problem nie dotyczy wyłącznie miejsca zakwaterowania.
"Bezpieczne zakwaterowanie jest tylko jednym z elementów planu bezpieczeństwa. Ryzyko dotyczy osoby, a nie miejsca" - przekazał przedstawiciel Harry'ego w oficjalnym oświadczeniu.
Brytyjski rząd konsekwentnie utrzymuje natomiast, że obowiązujące zasady ochrony są "rygorystyczne i proporcjonalne".
To wielka szkoda dla rodziny królewskiej, bo i tym razem pojawiły się nadzieje na przyjazd dzieci do ojczyzny ich ojca i szansa na załagodzenie rodzinnego konfliktu.
Zamieszanie wokół Pałacu Buckingham. Dwie wersje tej samej historii

Dodatkowe kontrowersje pojawiły się tuż przed rozpoczęciem wizyty. Początkowo przedstawiciele księcia informowali brytyjskie media, że Harry przyjął zaproszenie króla Karola i zatrzyma się w Pałacu Buckingham. Niedługo później okazało się jednak, że do tego nie dojdzie.
Według źródeł królewskich książę nie potwierdził swojej obecności w wymaganym terminie. Pałac miał wyznaczyć ostateczny termin odpowiedzi, który upłynął jeszcze przed weekendem. Gdy Harry ostatecznie zaakceptował zaproszenie, organizacja pobytu i przygotowanie personelu miały być już niemożliwe.
Przedstawiciele księcia przedstawiają jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Zdaniem rzecznika Harry'ego sytuacja wyglądała inaczej. Według jego relacji książę początkowo nie mógł formalnie przyjąć zaproszenia, ponieważ najpierw musiał ustalić alternatywne środki bezpieczeństwa po informacji, że nie otrzyma państwowej ochrony policyjnej.
Dopiero po zakończeniu tych przygotowań miał oficjalnie zaakceptować ofertę zakwaterowania.
Jak twierdzi rzecznik, zaproszenie zostało następnie wycofane. Powodem miało być planowane ogłoszenie wyroku w procesie księcia przeciwko wydawcy "Daily Mail" - Associated Newspapers Limited. Przedstawiciel Harry'ego zwrócił jednak uwagę, że Pałac Buckingham wiedział o terminie publikacji wyroku już wcześniej, dlatego decyzja o wycofaniu zaproszenia pozostaje dla niego niezrozumiała.
Źródła królewskie zaprzeczają natomiast, jakoby doszło do cofnięcia zaproszenia, utrzymując, że problemem było wyłącznie zbyt późne potwierdzenie przyjazdu.
Wieloletni konflikt o ochronę trwa. Czy dojdzie do spotkania z królem Karolem?

Spór o bezpieczeństwo pozostaje jednym z najważniejszych punktów konfliktu Harry'ego z brytyjskimi władzami.
W ubiegłym roku książę przegrał postępowanie przed Sądem Apelacyjnym dotyczące decyzji o ograniczeniu ochrony policyjnej. Nadal oczekuje jednak na ocenę sprawy przez niezależną Radę ds. Zarządzania Ryzykiem RAVEC, której posiedzenie, według jego przedstawicieli, wciąż się nie odbyło.
To właśnie od wyniku tej procedury Harry uzależnia możliwość częstszych przyjazdów swojej rodziny do Wielkiej Brytanii.
Jeszcze przed rozpoczęciem wizyty pojawiały się spekulacje, że podróż Harry'ego może stworzyć okazję do kolejnego spotkania z królem Karolem III.
Monarcha nie widział Meghan, Archiego i Lilibet od czasu ich wspólnego pobytu w Wielkiej Brytanii podczas Platynowego Jubileuszu królowej Elżbiety II w 2022 roku. Sam Harry odwiedzał ojczyznę kilkakrotnie, między innymi na pogrzeb królowej Elżbiety II oraz koronację swojego ojca.
Ostatnie prywatne spotkanie ojca i syna odbyło się we wrześniu ubiegłego roku w Clarence House i rozbudziło nadzieje na stopniową poprawę relacji. Nadal jednak nie wiadomo, czy podczas obecnej wizyty dojdzie do kolejnego spotkania. Równie niepewne pozostają relacje Harry'ego z jego starszym bratem, księciem Williamem, z którym, według doniesień brytyjskich mediów, wciąż pozostaje w konflikcie.











