Danuta Błażejczyk: "Dostałam szansę na nowe życie"
Danuta Błażejczyk jest jedną z najlepszych i najbardziej charyzmatycznych polskich wokalistek jazzowych. Choć niedawno świętowała 40 lat profesjonalnej kariery na scenie, to ani myśli o muzycznej emeryturze. Co ją napędza?

Danuta Błażejczyk, z domu Cichowska, urodziła się 15 marca 1953 roku w Puławach. Studiowała na Wydziale Filologii Rosyjskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie oraz na Uniwersytecie im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Błażejczyk zadebiutowała w 1972 roku w amatorskim zespole 31 Mil. Współpracowała też z formacją Fly, z którą śpiewała utwory rockowe i standardy jazzowe. W 1976 roku zwyciężyła w 7. Przeglądzie Wokalistów i Zespołów Muzycznych Lubelszczyzny w Świdniku, jednak zrezygnowała z nagrody, jaką był występ na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W latach 1978 i 1979 była chórzystką w zespole Maryli Rodowicz, z którą koncertowała m.in. na Kubie i w Bułgarii. Opolski Festiwal był jej jednak pisany.
Danuta Błażejczyk: Jedyny taki "czarny wokal" w Polsce
Profesjonalną karierę muzyczną Danuta Błażejczyk rozpoczęła w 1985 roku - uzyskała wtedy zawodowe uprawnienia estradowe i nawiązała współpracę z Włodzimierzem Korczem oraz Wojciechem Młynarskim. Stworzyli oni dla niej utwór "Taki cud i miód", którym zadebiutowała na 22. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i otrzymała nagrodę za indywidualność artystyczną. W tym samym roku premierę miał album pt. "Alicja Majewska: Piosenki Korcza i Młynarskiego", na którym Danuta zaśpiewała w chórkach wraz z Grażyną Łobaszewską i Jorgosem Skoliasem. Współpraca Błażejczyk z Korczem i Młynarskim zaowocowała takimi hitami jak m.in.: "Łagodne światło świtu", "Serce nie jest samotną wyspą" oraz "Wielki romans małych serc".
Rok 1985 to także początek współpracy wokalistki z Kabaretem "Pod Egidą" Jana Pietrzaka i z czołowymi polskimi formacjami jazzowymi takimi jak "Big Warsaw Band" Stanisława Fiałkowskiego, "Alex Band" Aleksandra Maliszewskiego czy "Zbigniew Górny Band" Zbigniewa Górnego. W międzyczasie Błażejczyk regularnie pojawiała się w wielu programach telewizyjnych i radiowych oraz na festiwalach krajowych i międzynarodowych.
Lata 80. przyniosły sporo sukcesów - w 1986 roku na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu artystka wywalczyła pierwszą nagrodę za "Łagodne światło świtu" oraz Nagrodę im. Karola Musioła. W tym samym roku triumfowała na Międzynarodowym Festiwalu Bratysławska Lira 86 w Bratysławie, gdzie wywalczyła drugie miejsce oraz na Międzynarodowym Festiwalu OIRT w Warszawie, gdzie otrzymała trzecie miejsce za utwór "Samba blond". Odbyła również trasę koncertową z zespołem Budka Suflera.
Rok później w Opolu wywalczyła drugie miejsce za "Nuty na szczęście", a w 1988 roku Nagrodę Stowarzyszenia Muzyków Rozrywkowych STOMUR, za interpretację piosenki "Moja broń serdeczna". To jednak zaledwie ułamek wszystkich wyróżnień, którymi obsypano ją w w latach 80.
Lata 90. były równie pracowite - w 1992 roku wzięła udział w nagraniach recitalu "Na krawędzi nocy i dnia" dla TVP1 z udziałem Ryszarda Rynkowskiego i Zbigniewa Wodeckiego. W 1994 roku miała miejsce premiera musicalu "NUNSESE" z muzyką Dana Goggina w "Teatrze na Woli" w Warszawie. Bohaterki spektaklu to zakonnice, w których role wcieliły się: Lidia Korsakówna, Krystyna Sienkiewicz, Barbara Dziekan i Denisa Gejslerowa. Danuta Błażejczyk grała rolę Siostry Hubert, Przełożonej Nowicjatu.

W 1996 roku ukazała się płyta "Tak trochę o miłości" - pierwszy autorski projekt, którego Błażejczyk była producentem. Napisała też kilka piosenek na ten krążek. Rok później premierę miał musical "FAME" Davida de Silvy i Steviego Margoshesa, w którym zagrała Miss Shermann w Teatrze Powszechnym w Radomiu i Teatrze Komedia w Warszawie. Była pierwszą białą Miss Shermann, a jej rolę docenił sam David de Silva. Pochwalił on także jej "czarny" wokal.
W 1998 roku Danuta Błażejczyk spełniła swoje ogromne, zawodowe marzenie - premierę miała płyta "Gershwin - The Man I Love", wydana z okazji 100-lecia urodzin George'a Gershwina. To właśnie jego twórczość wpłynęła przed laty na artystkę tak mocno, że porzuciła studia w Lublinie, poświęcając się całkowicie śpiewaniu. Koncert premierowy miał miejsce w Studio im. Agnieszki Osieckiej na Myśliwieckiej i był transmitowany przez Polskie Radio i TV POLSAT.
Zobacz również: Krystyna Giżowska: O chorobie wiedział tylko jej mąż
Gwiazda z misją
Danuta Błażejczyk uważana jest za jedną z najbardziej zaangażowanych polskich wokalistek. Brała udział w wielu akcjach społecznych na rzecz profilaktyki i promocji zdrowia i zdrowego trybu życia oraz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Wspierała kampanie antynarkotykowe, "Różową Wstążeczkę", kampanię "Bądź bezpieczny na drodze" czy "Bezpieczne miasto". W roku 2001 otrzymała odznaczenie i tytuł "Zasłużony dla Warszawy" za zasługi dla miasta stołecznego Warszawa.
W grudniu 2006 roku artystka powołała do życia "Fundację Apetyt na Kulturę", która ma na celu realizację i popularyzację wydarzeń artystycznych, dotyczących różnych dziedzin kultury i sztuki, a także wspieranie i promocję utalentowanych dzieci i młodzieży.
Od roku 2009, poza swoja własną działalnością artystyczną i działaniami w tej fundacji, zajmuje się także działalnością pedagogiczną. Prowadzi warsztaty wokalne organizowane przez "Fundację Przyjaciele", opiekującą się artystycznie uzdolnioną młodzieżą niepełnosprawną oraz jazzowe warsztaty wokalne. Regularnie uczestniczy w charakterze jurora, na festiwalach młodzieżowych w kraju i poza granicami Polski i współpracuje przy organizacji różnorodnych festiwali.
18 lipca 2002 roku w Studio im. W. Lutosławskiego, na ulicy Woronicza odbył się koncert promujący płytę "Co w sercu gra" w dystrybucji Universal Music Polska. To klasyka polskiej i światowej muzyki rozrywkowej w wykonaniu Danuty Błażejczyk i towarzyszących jej polskich muzyków. Rok później, w tym samym miejscu, odbył się koncert promujący płytę "Tak to ja", którą Danuta wyprodukowała i napisała większość tekstów.
24 maja 2023 roku, z okazji 70. urodzin, Błażejczyk wzięła udział w swoim benefis pt. "Taki cud i miód", który został zorganizowany w studiu Radia Dla Ciebie. W następnym miesiącu wystąpiła na jubileuszowym 60. KFPP w Opolu, na którym zaśpiewała z Andrzejem Rybińskim jego piosenki: "Pocieszanka", "Czas relaksu" i "Nie liczę godzin i lat". W 2025 roku obchodziła jubileusz 40-lecia pracy artystycznej.

Danuta Błażejczyk: Miłość i walka
Danuta Błażejczyk nigdy nie ukrywała, że źródłem jej siły oraz największą radością jest rodzina: mąż Andrzej, którego poznała jeszcze w zespole 31 Mil, córka Karolina i wnuk Wincenty. Andrzej gra na perkusji na każdej płycie żony, jeździ z nią na koncerty i pomaga przy realizacji dźwięku i światła. Zajmuje się również jej stroną internetową i profilem na Facebooku, a przy okazji - świetnie gotuje. Czy to sekret ich długoletniego małżeństwa?
- "Chyba ważne jest to, żeby się lubić, przyjaźnić i rozmawiać ze sobą, bo oczywiście nie ma tak, że my jesteśmy małżeństwem, które cały czas sobie spija z dzióbków. Najczęściej kłócimy się o muzykę i o pieniądze, bo są priorytety, kto, co jest najważniejsze. Ale ponieważ się lubimy i ze sobą rozmawiamy, więc naprawdę w tym życiu nie ma nudy, powiedziałabym, że jest nawet bardzo wesoło" - powiedziała w wywiadzie z serwisem Plejada.
W małżeństwie muzyków nie brakowało jednak trudnych chwil - tuż przed 70. urodzinami lekarze zdiagnozowali u Danuty raka jelita grubego. Na szczęście, udało się go odkryć wystarczająco szybko.
- "To mogę powiedzieć, że miałam szczęście, że były symptomy, no i że się udało" - podkreśliła w wywiadzie dla Medonetu.
Artystka przyznała także, iż radziła sobie z chorobą, przekonując sama siebie, że "po coś to się wydarzyło".
- "Widocznie "tam na górze" tak chcieli" - opowiadała w "Dobrym tygodniu".
Lekarze szybko podjęli decyzję o rozpoczęciu leczenia i wprowadzili chemioterapię. Artystka źle wspomina ten ciężki okres:
- "Nie chodzi tylko o stan fizyczny, pojawiło się przygnębienie, czyli coś, co wcześniej było mi kompletnie obce. Przez pewien czas nie mogłam sobie z tym poradzić. Ale czytałam dużo książek. Pomogło mi to, że uświadomiłam sobie, że strach potęguje chorobę. No i rozmawiałam z moim rakiem, co niektórych może dziwić. Ale to też mi pomagało" - zdradziła.
Dziś jest całkowicie zdrowa i czerpie z życia pełnymi garściami.
- "Mam fajne, szczęśliwe życie i choć czasem jest pod górkę, nie zamieniłabym w nim ani jednego dnia" - mówiła w wywiadzie dla portalu poradnikzdrowie.pl.
15 marca 2026 roku Danuta Błażejczyk świętować będzie 72. urodziny, trzecie w pełnym zdrowiu. Artystka nie ukrywa, że dla niej to nowy rozdział.
- "Jestem cała i zdrowa. Mogę powiedzieć, że dostałam szansę na nowe życie" - podkreślała dwa lata temu na łamach "Super Expressu".
Zobacz również: Maria Koterbska: Śpiewała po amerykańsku, swingowała po polsku








