Gwen Stefani wymodliła sobie najmłodszego syna? Głośno mówi o cudzie
Gwen Stefani udzieliła niedawno głośnego wywiadu, w którym opowiedziała o dorastaniu w katolickiej rodzinie oraz swojej coraz mocniejszej wierze. Gwiazda przyznała też, że wymodliła sobie swojego najmłodszego syna, Apolla. Nie wszystkim fanom spodobała się jednak jej szczerość.

Gwen Stefani, współzałożycielka i frontmanka kultowego zespołu No Doubt oraz prawdziwa ikona stylu, spotkała się kilka dni temu z Jeffem Cavinsem - amerykańskim katolickim ewangelistą, autorem i biblistą oraz twórcą programu studiów biblijnych The Great Adventure. Jeff jest również twórcą aplikacji modlitewnej Hallow, która zawiera codzienne refleksje na temat Ewangelii oraz specjalne wyzwania modlitewne. Gwen Stefani jest od jakiegoś czasu "twarzą" tej appki.
Wokalistka spotkała się z Jeffem, który przeprowadził z nią bardzo osobistą rozmowę. Gwen opowiedziała o swojej rodzinie, katolickim wychowaniu, punktach zwrotnych na swojej drodze wiary oraz odnalezieniu życiowego celu dzięki muzyce i macierzyństwu. Następnie dołączyła do Jeffa i wspólnie odmówili dziesiątkę różańca.
Fani, którzy dobrze znają Gwen nie są zdziwieni. Gwiazda nigdy nie ukrywała, że pochodzi z religijnej rodziny, a w sieci nie brakuje zdjęć, które paparazzi robili jej w drodze na niedzielne msze czy choćby komunie święte synów. W ostatnich latach gwiazda coraz częściej i chętniej mówi jednak o swojej wierze. W najnowszym wywiadzie zdradziła, jaki jest powód jej jeszcze bliższej relacji z Bogiem.
Zobacz również: Zendaya podbija Paryż cała w bieli. Podsyca plotki o ślubie? Na palcu widać obrączkę
Gwen Stefani zdradziła, że zaszła w ciążę dzięki modlitwie
Gwen, która skończy w tym roku 57 lat, zdradziła w wywiadzie, że jej najmłodszy syn Apollo, którego ojcem jest były mąż gwiazdy, Gavin Rossdale to prawdziwy cud. Według niej, nie byłoby go na świecie, gdyby nie wiara i modlitwa.
- "Byłam zdesperowana. Naprawdę chciałam mieć kolejne dziecko. Naprawdę chciałam. Nie mogłam, bo byłam stara. I wtedy podszedł do mnie mój najstarszy syn, Kingston. Mówił: Mamo, po prostu bardzo chcę, żebyś miała dziecko. Powiedziałam: Przykro mi, twoja mama jest już za stara, żeby mieć dziecko" - zdradziła w wywiadzie.
Gwen zauważyła jednak, że Kingston, który miał wtedy zaledwie osiem lat, codziennie modlił się w jej imieniu i prosił, by mama mogła jeszcze mieć dziecko. Była zaskoczona, bo nigdy go o to nie prosiła i nie uczyła modlitwy za kogoś. Sama też zaufała modlitwie.
- "Myślę, że jakieś cztery tygodnie później byłam już w ciąży z Apollem, którego urodziłam w wieku 44 lat - był to całkowicie pełny prezent" - powiedziała, dodając, iż od początku postrzegała tę ciążę jako cud.
Gdy 28 lutego tego roku Apollo świętował dwunaste urodziny, Gwen zamieściła na Instagramie post, w którym napisała, że "codziennie dziękuje Bogu za syna i bardzo go kocha".

Gwen Stefani odważnie mówi o swojej wierze. Fani mają jednak wątpliwości
Choć wierni fani Gwen wiedzą, że Bóg zawsze był obecny w jej życiu, to nie brakuje osób, które krytykują jej szczerość w temacie wiary. Niektórzy zauważają, że jeszcze dekadę temu nie była tak otwarta, a po ślubie z muzykiem country, Blakiem Sheltonem, nawiązuje do religii w większości rozmów czy wywiadów. Gwiazda nie rozstaje się też z krzyżykiem który nosi na szyi, a podczas występów, bardzo często podnosi wymownie dłoń do góry, dziękując Bogu za błogosławieństwa.
Najwięcej kontrowersji budzi jednak współpraca Stefani z Jeffem Cavinsem i fakt, że została ona "twarzą" wspomnianej appki do modlitwy. Część fanów pisze, że płatne narzędzie nie ma nic wspólnego z prawdziwą modlitwą, a samego Jeffa oskarża o bardzo konserwatywne poglądy, które mają nie pasować do zawsze rock'n'rollowej i uważającej się za feministkę Gwen. Obrońcy gwiazdy zauważają jednak, że wiara zawsze ewoluuje, a Stefani ma prawo wierzyć, że za dobrymi rzeczami w jej życiu stoi Bóg.
Kobieta.interia.pl to miejsce pełne pomysłów, emocji i sprawdzonych porad. Zostań z nami na dłużej i odkryj, co może cię zainspirować już dziś.








