Król Harald V nie żyje. U jego boku przez dekady stała królowa Sonja
Harald V odszedł w piątek 28 sierpnia w szpitalu w Oslo. Jak poinformował norweski dwór, król zmarł spokojnie o godz. 6.35. Miał 89 lat.
Na tron wstąpił w 1991 roku, po śmierci swojego ojca, Olafa V. Od tego momentu u jego boku niezmiennie znajdowała się Sonja. Kobieta, dla której Harald wiele lat wcześniej był gotowy sprzeciwić się obowiązującym zasadom.
Dziś to właśnie królowa Sonja musi zmierzyć się z ogromną stratą. Ich małżeństwo trwało niemal 58 lat, a historia ich związku przez dekady była przedstawiana jako jedna z najbardziej niezwykłych królewskich historii miłosnych współczesnej Europy.
Poznali się w 1959 roku. Sonja nie była jednak odpowiednią kandydatką

Harald i Sonja spotkali się po raz pierwszy w 1959 roku. Przyszły król poznał Sonję Haraldsen na przyjęciu zorganizowanym przez wspólnego znajomego, Johana Stenersena. Kilka miesięcy później zaprosił ją na bal z okazji ukończenia przez niego Norweskiej Akademii Wojskowej. Wtedy także zostali po raz pierwszy sfotografowani razem.
Między młodymi szybko pojawiło się uczucie, ale ich relacja musiała być utrzymywana w tajemnicy. Powód był prosty. Sonja nie należała do arystokracji. Była córką norweskiego przedsiębiorcy i z punktu widzenia dworu nie była idealną kandydatką na żonę następcy tronu.
Od przyszłego króla oczekiwano małżeństwa z księżniczką z jednego z europejskich rodów. Prasa przez lata łączyła Haralda z innymi potencjalnymi kandydatkami, podczas gdy jego relacja z Sonją pozostawała w cieniu.
Przez dziewięć lat walczyli o prawo do wspólnego życia

Ich związek przetrwał aż dziewięć lat. W tym czasie Harald nie przestał zabiegać o możliwość poślubienia ukochanej.
Sprawa była poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Harald był jedynym synem króla Olafa i następcą norweskiego tronu. Jego ewentualna decyzja o pozostaniu bezżennym oznaczałaby poważne konsekwencje dla przyszłości dynastii.
W końcu następca tronu postawił sprawę jasno: jeśli nie będzie mógł poślubić Sonji, nie zamierza się żenić. Według relacji dotyczących ich związku taka deklaracja postawiła króla Olafa przed niezwykle trudnym wyborem. Oficjalny norweski dwór potwierdza, że małżeństwo z osobą spoza arystokracji wywoływało wówczas ogromną debatę, a niektórzy obawiali się nawet o przyszłość monarchii.
Po konsultacjach z rządem i przedstawicielami parlamentu król Olaf ostatecznie wyraził zgodę.
Tak więc para poznała się dziewięć lat przed ślubem. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce w 1959 roku, a małżeństwo zawarli dopiero w 1968 roku.
Ślub, który zmienił norweską monarchię

19 marca 1968 roku ogłoszono zaręczyny Haralda i Sonji. Kilka miesięcy później, 29 sierpnia, para stanęła na ślubnym kobiercu w katedrze w Oslo.
Ceremonia była wielkim wydarzeniem. Po wyjściu z katedry nowożeńcy zostali powitani przez tłumy mieszkańców Oslo. Następnie przejechali ulicami miasta kabrioletem, pozdrawiając zgromadzonych Norwegów.
Wieczorem w Pałacu Królewskim odbyło się przyjęcie dla 225 gości. Był bankiet, przemówienia i tańce. Harald i Sonja pojawili się także na pałacowym balkonie, skąd wraz z królem Olafem pozdrawiali zgromadzonych.
Dla Sonji był to początek zupełnie nowego życia. Została księżną koronną Norwegii, a z czasem królową.
Sonja została królową. U boku Haralda spędziła ponad trzy dekady na tronie

W styczniu 1991 roku zmarł król Olaf V. Harald został nowym monarchą Norwegii, a Sonja królową. Była pierwszą norweską królową od 53 lat.
Para została konsekrowana w katedrze Nidaros w Trondheim 23 czerwca 1991 roku. Od tego momentu przez ponad trzy dekady wspólnie reprezentowali norweską monarchię.
Ich małżeństwo przeszło więc niezwykłą drogę: od związku, którego nie akceptowała część dworu i opinii publicznej, do relacji jednej z najbardziej rozpoznawalnych, a przede wszystkim - trwałych - par królewskich Europy.
Ich miłość przetrwała królewskie zasady

Historia Haralda i Sonji jest szczególna również dlatego, że ich ślub był symbolem zmiany w podejściu europejskich rodzin królewskich do małżeństw z osobami spoza arystokracji.
Dziś małżeństwo następcy tronu z osobą bez królewskiego pochodzenia nie wywołuje już takiego szoku. W latach 60. sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej.
Sonja nie tylko została żoną przyszłego króla. Z czasem stała się jego najbliższą współpracowniczką i towarzyszką podczas najważniejszych wydarzeń jego panowania. Razem wychowali dwoje dzieci - księcia Haakona, który teraz zasiądzie na tronie i księżniczkę Märthę Louise.
Sonja była pierwszą "zwyczajną" kobietą, która została żoną norweskiego następcy tronu. Jej pochodzenie przez lata było głównym argumentem przeciwników tego związku, a jednak to historia niczym z baśni, gdzie miłość przetrwała wszystko.
Ich historia doczekała się ekranizacji. Niezwykłe losy związku Haralda i Sonji stały się inspiracją dla serialu "Harald and Sonja", który przedstawia ich wieloletnią walkę o możliwość bycia razem.
Dziś, po śmierci Haralda, Sonja pozostaje nie tylko wdową po norweskim królu, lecz także kobietą, z którą spędził większą część swojego życia. Ich związek rozpoczął się od uczucia, którego nie akceptowały królewskie zasady, a zakończył się po blisko sześciu dekadach wspólnego życia.












