Księżna Kate od lat utrzymuje dystans wobec mediów? Oto jej prawdziwa twarz
Księżna Kate od początku swojej obecności w rodzinie królewskiej wypracowała specyficzne relacje z mediami. Choć wielokrotnie dawała do zrozumienia, że nie akceptuje natarczywości paparazzi, dziennikarze zajmujący się tematyką królewską zwykle opisują ją jako osobę uprzejmą, życzliwą i profesjonalną.
Znana jest również z umiejętnego kierowania uwagi na innych. Podczas oficjalnych wydarzeń chętniej rozmawia o działalności organizacji charytatywnych, pracy wolontariuszy czy historiach podopiecznych fundacji niż o sobie samej. Dzięki temu od lat skutecznie ogranicza liczbę prywatnych informacji trafiających do mediów.
Catherine Mayer, autorka nowej biografii księżnej Walii i była szefowa londyńskiego biura magazynu TIME, miała okazję wielokrotnie spotykać się z Kate na początku jej królewskiej kariery.
W tekście opublikowanym na łamach "Daily Mail" wspomina jedno z późniejszych spotkań, podczas którego księżna wydawała się znacznie bardziej swobodna niż wcześniej.
"Pamiętam, jak Kate rozmawiała ze mną na niewielkim przyjęciu prasowym, trzymając małego George'a na biodrze. Choć zazwyczaj jest powściągliwa, wtedy wydawała się swobodnie mówić o synu" - napisała Mayer.
Zdaniem autorki macierzyństwo wyraźnie wpłynęło na pewność siebie przyszłej królowej i sprawiło, że czuła się bardziej komfortowo podczas rozmów z przedstawicielami mediów.
Jednak podczas spotkań autorki z księżną wydarzyła się sytuacja, która była co najmniej zdumiewająca.
Pytanie o sztukę, na które nie chciała odpowiedzieć

Mayer wróciła również wspomnieniami do ich pierwszego spotkania, które odbyło się podczas prezentacji eksponatów z Królewskiej Kolekcji.
Dziennikarka uznała, że zainteresowanie Kate historią sztuki będzie dobrym punktem wyjścia do rozmowy. Księżna ukończyła bowiem historię sztuki na Uniwersytecie St Andrews. Kiedy jednak zapytała ją o ulubiony obraz z prezentowanej kolekcji, nie uzyskała konkretnej odpowiedzi.
Jak wspomina Mayer, Kate stwierdziła jedynie, że nie miała jeszcze okazji dokładnie zapoznać się z kolekcją, a gdy dziennikarka próbowała dowiedzieć się, jakie nurty artystyczne szczególnie ją interesują, księżna odpowiedziała krótko, że ma "różnorodne gusta".
Według autorki była to uprzejma, ale skuteczna metoda zakończenia tematu bez ujawniania osobistych preferencji.
Starannie strzeżona prywatność

Dla Mayer zachowanie Kate było zaskakujące, ponieważ wcześniej Pałac Kensington wielokrotnie podkreślał, że sztuka należy do jej największych pasji, obok rodziny i działalności publicznej.
Autorka doszła jednak do wniosku, że nie chodziło o brak wiedzy czy zainteresowania, lecz o świadomą strategię. Księżna od lat bardzo ostrożnie decyduje o tym, jakie informacje na swój temat trafiają do opinii publicznej.
Jak podsumowuje Mayer, mimo ogromnego zainteresowania mediów księżna Walii pozostaje osobą, o której wiadomo stosunkowo niewiele.
Jest jedną z najczęściej fotografowanych i omawianych kobiet na świecie, a mimo to wiemy o niej zaskakująco mało
Jej zdaniem Kate przez lata opanowała do perfekcji sztukę zarządzania własnym wizerunkiem. Funkcjonując w niezwykle publicznej przestrzeni, potrafi zachować granicę między obowiązkami członkini rodziny królewskiej a życiem prywatnym. To właśnie ta konsekwencja sprawia, że nawet po latach obecności na pierwszych stronach gazet pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych postaci brytyjskiej monarchii.
Jeśli lubisz być na bieżąco z trendami i tematami, które naprawdę mają znaczenie, Styl Interia to dobre miejsce na dalszą lekturę. Zajrzyj po więcej artykułów i wybierz coś dla siebie.












