Kate i William szukali normalności z dala od pałacu. Księżna nie chciała powielać błędów przeszłości
W książce "Divide and Rule: Royal Women and Their Battles" autorka Catherine Mayer opisuje początki wspólnego życia księżnej Kate i księcia Williama po ślubie. Para przez pewien czas mieszkała na walijskiej wyspie Anglesey, gdzie William służył jako pilot ratowniczy RAF.
Później przeprowadzili się do Anmer Hall w hrabstwie Norfolk, gdy książę rozpoczął pracę dla East Anglian Air Ambulance. Według Mayer był to okres względnego spokoju i normalności, który pozwalał im funkcjonować z dala od królewskiego dworu.
Biografka twierdzi, że zarówno Kate, jak i William starali się stworzyć swoim dzieciom warunki jak najbardziej zbliżone do tych, jakie znała rodzina Middletonów. Było to świadome odejście od modelu wychowania, który przez lata dominował w rodzinie królewskiej.
Zdaniem Mayer para chciała uniknąć chaosu i presji, które, według wielu obserwatorów monarchii, odcisnęły piętno na kolejnych pokoleniach Windsorów. Księżna Walii miała szczególnie mocno zabiegać o zachowanie kontroli nad codziennym życiem swoich dzieci - księcia Jerzego, księżniczki Charlotte i księcia Ludwika.
William musiał zaakceptować swoje królewskie przeznaczenie

Autorka książki podkreśla, że z czasem William nie mógł już funkcjonować jak "zwykły człowiek". Rosnące obowiązki następcy tronu sprawiły, że para musiała coraz mocniej angażować się w życie monarchii.
Mimo to książę i księżna Walii przez lata starali się zachować równowagę między obowiązkami publicznymi a prywatnością rodziny. Ich harmonogram był układany tak, aby dzieci mogły spędzać jak najwięcej czasu z rodzicami.
Podejście Kate i Williama do życia rodzinnego wielokrotnie odbiegało od utrwalonych królewskich zwyczajów. Media zwracały uwagę, że para rezygnowała z niektórych tradycji, jeśli uznawała je za niekorzystne dla rodziny.
Jednym z symbolicznych przykładów było opóźnienie przeprowadzki do Pałacu Buckingham oraz wybór spokojniejszego życia poza ścisłym centrum królewskiego dworu. Dla Kate najważniejsze miało pozostać stworzenie dzieciom stabilnego i bezpiecznego domu.
Nowa biografia rzuca światło na życie przyszłej królowej

Książka Catherine Mayer pokazuje księżną Kate jako osobę, która od początku nie bała się kwestionować niektórych zasad panujących w monarchii. Choć doskonale rozumie swoje przyszłe obowiązki, jednocześnie stara się chronić rodzinę przed presją, z którą przez dekady mierzyli się członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej.
To właśnie takie decyzje sprawiły, że Kate i William są dziś postrzegani jako przedstawiciele nowoczesnego pokolenia monarchii, próbującego pogodzić tradycję z potrzebami współczesnej rodziny.











