Maria Alicja Czubaszek-Karolak, z domu Bacz, urodziła się 9 sierpnia 1939 roku w Warszawie. Jej rodzice, Stanisław Bacz i Urszula z domu Łagoda, pochodzili ze Lwowa. Matka przyszłej satyryczki była bibliotekarką, a ojciec, z wykształcenia inżynier, pracował w Banku Gospodarstwa Krajowego. Miała młodszą o 12 lat siostrę Ewę, z którą w dorosłym życiu nie utrzymywała jednak kontaktu.
Maria Czubaszek: Narodziny mistrzyni satyry
Maria Czubaszek uczęszczała do Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie, jednak maturę zdała już w żeńskim Liceum im. Narcyzy Żmichowskiej. Przeniosła się tam na pół roku przed końcem szkoły - w poprzedniej wdała się bowiem w sprzeczkę z klasowym kolegą, synem działacza partyjnego i zagrożono, że jej droga na studia zostanie skutecznie zablokowana. Czubaszek studiowała filologię angielską i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, lecz żadnego z tych kierunków nie skończyła. Już na studiach dziennikarskich odbyła za to praktyki zawodowe w "Gazecie Krakowskiej" i "Przeglądzie Sportowym". Studia porzuciła na czwartym roku i rozpoczęła pracę w Programie I Polskiego Radia. Jej debiut przeszedł do historii - to ona wymyśliła hasło "Jeśli chcesz mieć radio, to sobie kup" i zaprezentowała je w audycji reklamowej "Kabarecik Reklamowy" w reżyserii Jerzego Dobrowolskiego.
W 1966 roku, na zaproszenie Jacka Janczarskiego, Maria przeszła do redakcji Programu III Polskiego Radia, dla którego tworzyła słuchowiska emitowane w "Ilustrowanym Tygodniku Rozrywkowym". Stworzyła także audycje: "Dym z papierosa", "Serwus, jestem nerwus" i "Dzień dobry, jestem z Kobry". Jej satyry wykonywały takie gwiazdy jak m.in.: Irena Kwiatkowska, Bohdan Łazuka czy Wojciech Pokora. Sama nigdy w nich nie występowała, więc szybko pojawiły się plotki, że tak naprawdę nie istnieje, a jej nazwisko jest pseudonimem innego autora.
Od 1965 roku Maria Czubaszek była też autorką tekstów piosenek. Pierwszy napisała do utworu "Kochać można byle jak" na zlecenie Andrzeja Dąbrowskiego i do muzyki Wojciecha Karolaka. Później pisała dla takich kompozytorów jak: Janusz Koman, Andrzej Dąbrowski, Henryk Majewski, Jacek Malinowski, Zbigniew Namysłowski czy Jan Ptaszyn Wróblewski, a jej piosenki wykonywały takie gwiazdy jak m.in.: Alibabki, Ewa Bem, Kasia Cerekwicka, Andrzej Dąbrowski, Grażyna Łobaszewska, Grzegorz Markowski, Krystyna Prońko, Ryszard Rynkowski czy Vox.
W 1980 roku ukazała się książka pt. "Na wyspach Hula-Gula", będąca zbiorem tekstów pisanych przez Czubaszek dla radia, telewizji i prasy. W tym samym roku premierę miała sztuka "Kwadrat", którą napisała z okazji jubileuszu pięciolecia Teatru Kwadrat w Warszawie. Na początku lat 80. współtworzyła też spektakl kabaretowy "Włącz kolor" wystawiany w Teatrze "Studio Buffo" w Warszawie.
W 2003 roku współtworzyła scenariusz do serialu "Psie serce", a w latach 2004 - 2005 pracowała przy serialu "Na Wspólnej". W latach 2005-2010 była członkiem redakcji programu "HBO na stojaka", gdzie pełniła funkcję kierownika literackiego. W 2006 roku zaczęła pisać felietony dla magazynu "Mój Pies" i serwisu internetowego Psy.pl. W 2008 roku została felietonistką magazynu "Zwierciadło". W latach 2008 - 2009 współtworzyła scenariusz serialu "BrzydUla" - odpowiadała m.in. za kultowe dziś teksty Violetty Kubasińskiej, granej przez Małgorzatę Sochę.
Od kwietnia 2010 roku felietony Czubaszek ukazywały się w miesięcznikach: "Sukces". oraz "Pani". Przygotowywała również wywiady m.in. dla "Przekroju" i "Vivy". Występowała też regularnie w programie śniadaniowym "Pytanie na śniadanie". We wrześniu 2011 roku została stałą komentatorką "Szkła kontaktowego" nadawanego w TVN24.
W 2012 roku ukazała się jej książka biograficzna pt. "Każdy szczyt ma swój Czubaszek", będąca wywiadem - rzeką przeprowadzonym przez Artura Andrusa. Dopełnieniem rozmów były fragmenty satyrycznej i literackiej twórczości Czubaszek oraz liryczne i ironiczne, ilustracje jej męża, Wojciecha Karolaka. W 2013 roku ukazała się kontynuacja książki - "Boks na Ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek i Karolak", zawierająca rozmowy z Karolakiem.
We wrześniu 2015 roku premierę miała książka autobiograficzna Czubaszek pt. "Dzień dobry, jestem z Kobry. Czyli jak stracić przyjaciół w pół minuty i inne antyporady". Kilka dni po śmierci Czubaszek, 17 maja 2016 roku, do sprzedaży trafiła jej autobiografia pt. "Nienachalna z urody".
Zobacz również: Stefania Grodzieńska: "Te wszystkie idiotki w felietonach to ja"

Maria Czubaszek i Wojciech Karolak: Taka miłość się nie zdarza
W 1959 roku Maria Czubaszek wyszła za mąż za Wiesława Czubaszka. Związek ten nie przetrwał jednak próby czasu i małżonkowie rozwiedli się dziesięć lat później. Przez kilka kolejnych lat satyryczka pozostawała w nieformalnym związku z Jackiem Janczarskim. Miłością jej życia był jednak muzyk Wojciech Karolak.
Maria i Wojciech poznali się "na wieczorku" u wspólnych znajomych.
"Zszedłem z tego okna, usiedliśmy gdzieś w kąciku i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. […] podczas tej pierwszej rozmowy u Dąbrowskich przekonałem się, że to kompletnie niepospolita dziewczyna i że umiemy ze sobą gadać na różne tematy, chociaż nawet gdybyś mnie zabiła, nie przytoczyłbym ci ani jednego zdania" - powiedział w jednym z wywiadów Karolak.
Krótko po pierwszym spotkaniu muzyk wyjechał do Szwajcarii i nie utrzymywał z Marią kontaktu. Odnowił go jednak zaraz po powrocie do kraju, ale pierwsza randka skończyła się karkołomną kłótnią. Na szczęście para szybko się pogodziła, a Karolak czuł, że znalazł prawdziwy diament.
"Ale wracając do tej pierwszej randki, siedzę w jej domu, a ona na kanapie, oświetlona z tyłu przez telewizor, fika nogą. Myślę sobie: kur*a, jakie ona ma świetne nogi! To mnie już kompletnie wessało. Potem okazało się, że nogi to tylko jedna z jej piękności. Natomiast cała piękność leżała w jej duszy i usposobieniu - opowiadał Karolak Krystynie Pytlakowskiej wiele lat temu.
To była wielka miłość i jednocześnie wielka przyjaźń.
"Oni sobie bardzo ufali i bardzo na sobie polegali. Wiedzieli, że tylko oni mogą być dla siebie nawzajem podporą" - mówił Andrzej Andrus Krystynie Pytlakowskiej.
Maria nie próbowała zmieniać i naprawiać Wojciecha, ufała mu we wszystkim, a on zawsze wiernie stał u jej boku, ceniąc jej niesamowite poczucie humoru.
Para pobrała się w 1976 roku i do samego końca byli nierozłączni.
"Absolutnie zgadzam się z zasłyszaną gdzieś tezą, że mężczyzna potrzebny jest kobiecie, jak rybie narty. Mówię tak, chociaż sama mam męża i biorąc pod uwagę mój wiek, zapewne będzie to już ostatni. I uważam, że powinniśmy się kochać, bo inaczej byśmy się pozabijali. Choć do miłości nie zawsze jest potrzebna druga osoba w pobliżu. Czasem nawet jest lepiej, gdy jej nie ma w okolicy" - mawiała czasem Czubaszek, przyznając jednak za chwilę, że tworzy z mężem duet doskonały, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Nie uniknęli jednak kryzysów.
Za największy z nich odpowiedzialny był alkoholizm Karolaka. Czubaszek szczerze przyznawała w wywiadach, że choroba męża kosztowała ją sporo nerwów i zdarzało się jej wychodzić z domu i nocować u przyjaciół.
"Jak trochę wytrzeźwiał, to się przestraszył. Nagle sam, nie ma mu kto wódki przynieść. Miał kilka prób leczenia, w końcu rzucił alkohol, ale ja nie wróciłam ot tak. Powiedziałam mu, że ma sobie wszyć esperal, inaczej nie zaryzykuję powrotu. Zresztą powiedziałam, że jeśli jeszcze raz się napije - rozwód natychmiast. Mógłby wtedy nawet umrzeć, trudno. Byłoby mi przykro, bo to fajny facet, ale uważam, że alkoholik ma prawo zapić się na śmierć, jego sprawa, nikt nie powinien mu w tym przeszkadzać" - mówiła w jednym z wywiadów.
Wojciech wybrał Marię i byli szczęśliwym małżeństwem opartym na przyjaźni i zaufaniu. Bardziej niż seks cenili sobie rozmowy. Nie mieli dzieci, byli dla siebie wszystkim.
"Małżeństwo nie szkodzi tylko prawdziwej miłości" - mówiła Maria, a Karolak zdradzał:
"Gdy wracałem z trasy, zostawiała mi karteczki z instrukcją, co mam jeść i jak to należy przygotować. Ja Marysię kochałem coraz bardziej. Im bardziej się starzała, im bardziej zasychała i się zmniejszała, i robiła się taką drobinką, tym bardziej ją kochałem. A najbardziej na samym końcu, kiedy już miała buźkę zmęczoną życiem" - mówił po śmierci Marii Czubaszek w rozmowie z Krystyną Pytlakowską.
W 2009 roku stacja TVN pokazała film z cyklu "Taka miłość się nie zdarza...", którego byli bohaterami. W 2010 roku otrzymali "Srebrne Jabłko" (nagrodę przyznawaną "najwspanialszym polskim parom" w plebiscycie czytelników miesięcznika "Pani"), a 28 października 2013 roku w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie odbył się ich benefis.
Maria Czubaszek była jedną z najbardziej kochanych, a jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych artystek ostatnich dekad. Nie miała dzieci, ale dokonała dwóch aborcji, co ujawniła w 2012 roku podczas realizacji programu "Uwaga! Kulisy sławy". W tym samym roku otrzymała "Okulary Równości" - nagrodę przyznawaną przez Fundację im. Izabeli Jarugi-Nowackiej, za "osobistą odwagę w głoszeniu poglądów, niezłomność w przełamywaniu tabu dotyczącego aborcji i obronę prawa kobiet do świadomego wyboru w kwestii posiadania dzieci". 8 marca 2007 roku uczestniczyła w spotkaniu z Marią Kaczyńską w Pałacu Prezydenckim, podczas którego wraz z innymi przedstawicielkami świata kultury i mediów, apelowała o niezmienianie przepisów Konstytucji RP dotyczących ochrony życia. Opowiadała się za eutanazją.
"Wszyscy teraz mówią, że trzeba godnie żyć [...] Człowiek powinien mieć prawo godnie umrzeć" - mówiła.
Określała się jako ateistka. W książce "Dzień dobry, jestem z Kobry" z 2015 wyznała, że dwa razy próbowała popełnić samobójstwo.
Maria Czubaszek zmarła 12 maja 2016 roku w Warszawie, w wieku 76 lat. Przyczyną śmierci były komplikacje związane z funkcjonowaniem układu krążenia. Pogrzeb odbył się 18 maja 2016 roku, a jej prochy zostały złożone na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (Q kol. 7-2-3). Zgodnie z jej wolą uroczystość miała charakter świecki, a mowę pożegnalną wygłosił dziennikarz Artur Andrus. Przytoczył fragment epitafium, które Jonasz Kofta napisał dla Louisa Armstronga.
"Dwa dni w życiu są dla mnie kompletnie nieważne: wczoraj i jutro. Nie wspominam i nie planuję" - mówiła wielokrotnie przed śmiercią.
Zobacz również: Magdalena Samozwaniec: "Madam Chic" i "jedyna satyryczka w Polsce"










