Meghan Markle pokazała rodzinne wakacje. Archie i Lilibet coraz bardziej przypominają rodziców
Choć lato jeszcze się nie skończyło, Meghan Markle postanowiła już wrócić wspomnieniami do minionych tygodni. Księżna Sussex opublikowała na Instagramie serię zdjęć podpisanych krótkim komentarzem "wakacje".
Fotografie pokazują rodzinę Sussexów podczas podróży i wspólnego wypoczynku. Na zdjęciach nie zabrakło księcia Harry'ego, a także ich dzieci - 7-letniego Archiego i 5-letniej Lilibet, których publiczne występy wciąż należą do rzadkości.
Największą uwagę internautów przyciągnęły właśnie zdjęcia dzieci pary. Na jednym z ujęć Archie siedzi w kokpicie samolotu i wygląda, jakby poznawał podstawy sterowania maszyną. Na innym spaceruje przez pole o zachodzie słońca, niosąc dużą gałąź na ramieniu.
Lilibet również pojawiła się na kilku fotografiach. Jedna z nich uchwyciła moment, gdy książę Harry podrzuca córkę do basenu, a dziewczynka wykonuje efektowne salto do wody. Na innym zdjęciu idzie za rękę z mamą nad brzegiem morza.
Choć twarze dzieci nadal nie są pokazywane w pełni, internauci zwrócili uwagę, jak bardzo Archie i Lilibet urośli od czasu poprzednich rodzinnych publikacji.
Meghan pokazała bardzo prywatne chwile
Album nie ogranicza się wyłącznie do rodzinnych spacerów i wakacyjnych krajobrazów. Meghan zdecydowała się pokazać również bardziej osobiste kadry.
Na fotografiach można zobaczyć ją podczas romantycznej kolacji z Harrym, wspólnej zabawy z rodziną w oceanie czy przeglądania sklepów z wyposażeniem wnętrz. Jednym z najbardziej komentowanych zdjęć jest także ujęcie przedstawiające Meghan w kostiumie kąpielowym podczas zabawy na plaży, czy podczas opalania nad basenem, gdy obok niej pojawia się pies.
To jedne z najbardziej prywatnych fotografii, jakie księżna Sussex udostępniła od czasu powrotu do mediów społecznościowych. Jeszcze kilka lat temu podobne kadry praktycznie nie pojawiały się w jej publicznych kanałach.
Według zagranicznych mediów lato było dla Sussexów wyjątkowo intensywne. Rodzina miała odwiedzić Europę, zatrzymując się m.in. w portugalskim Melides. Pojawiły się również doniesienia o spotkaniu z królem Karolem III i królową Camillą, podczas którego Archie i Lilibet mieli po raz pierwszy od kilku lat zobaczyć swoich dziadków.
Samo spotkanie nie zostało jednak udokumentowane publicznie i nie pojawiły się z niego żadne oficjalne fotografie.
Zobacz także: Dua Lipa walczy o miano ikony stylu. Jeden detal skradł całą uwagę
Czy nowe zdjęcia mogą wywołać kolejne napięcia?

Publikacja Meghan może ponownie wywołać dyskusję wokół relacji Sussexów z brytyjską rodziną królewską. Pałac od lat przywiązuje dużą wagę do ochrony prywatności najmłodszych członków rodziny oraz zachowania bardziej formalnego wizerunku monarchii.
Udostępnienie tak osobistych kadrów, w tym zdjęcia Meghan w kostiumie kąpielowym czy rodzinnych chwil z dziećmi, może zostać odebrane jako kolejny wyraz niezależności pary i ich odmiennego podejścia do życia publicznego.
Nie ma jednak żadnych publicznych informacji, które wskazywałyby, że członkowie rodziny królewskiej negatywnie zareagowali na tę publikację. Ewentualne niezadowolenie czy wpływ zdjęć na relacje między Sussexami a Windsorami pozostają wyłącznie przedmiotem spekulacji komentatorów i mediów.
Jedno jest pewne - Meghan konsekwentnie buduje swój wizerunek w mediach społecznościowych, pokazując obserwatorom coraz więcej prywatnych momentów z życia swojej rodziny. Takie publikacje wyraźnie odróżniają ją od sposobu komunikacji, jaki od lat stosuje brytyjska rodzina królewska.
Czasem wystarczy jeden detal, by stylizacja wyglądała jak z czerwonego dywanu. Gwiazdy już to wiedzą, dlatego tak często wybierają ten trend. Sprawdź, jak osiągnąć podobny efekt na styl.interia.pl












