W skrócie
- Krystian Nowak, model urodzony w Chicago, mieszka w Zakopanem i promuje ten region, łącząc amerykańskie oraz góralskie wpływy.
- Pokazuje na swoich kanałach społecznościowych mniej komercyjne, autentyczne aspekty Podhala, podkreślając lokalną tradycję i codzienność.
- Planuje rozwijać markę związaną z Zakopanem, skupiając się na projektach skierowanych do zagranicznych turystów i kontynuując działalność modelingową.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Karolina Wachowicz, Interia: Krystian, twój profil jest atrakcyjny pod wieloma względami! (śmiech) Opowiedz naszym czytelnikom kim jesteś, skąd pochodzisz i co robisz dziś w Zakopanem?
Krystian Nowak: Urodziłem się i wychowałem w Chicago, jako 'first-generation American', ale moje korzenie są głęboko zakorzenione na Podhalu. Mój tata pochodzi z Kościeliska, a mama z Gronkowa, więc od zawsze miałem silne połączenie z tym regionem.
Dziś mieszkam w Zakopanem i działam jako twórca internetowy oraz promotor regionu. Pokazuję Podhale, Tatry i kulturę góralską z trochę innej, świeżej perspektywy - głównie dla zagranicznych odbiorców. Łączę dwa światy: amerykański i góralski.
Jak wyglądała twoja decyzja o przeprowadzce z Chicago do Zakopanego sześć lat temu - co najbardziej cię przyciągnęło w Tatrach?
To była decyzja, która dojrzewała we mnie przez lata. Moi rodzice bardzo często wysyłali mnie do dziadków do Polski, żebym poznawał "ojczyznę" i swoje korzenie. Zawsze był we mnie taki cichy plan, może nawet marzenie, żeby kiedyś tu zamieszkać. Tatry i Podhale miały dla mnie coś wyjątkowego od dziecka - spokój, naturę i to poczucie tożsamości, którego nie da się podrobić.
Które amerykańskie nawyki porzuciłeś na stałe po osiedleniu się w Polsce, a które próbujesz wprowadzić w góralskim stylu życia?
Szczerze mówiąc, to "go, go, go", dalej we mnie siedzi. Tak zostałem wychowany i często ciężko mi się zatrzymać - cały czas coś robię, działam, planuję. Ale to mi odpowiada. Na pewno zmieniłem styl życia jeśli chodzi o jedzenie - przestałem jeść fast food tak często jak w USA. Z drugiej strony staram się łączyć amerykańskie podejście do pracy z bardziej naturalnym, górskim stylem życia.
Twoja żona jest z Zakopanego. Jak radziliście sobie z różnicami kulturowymi na początku wspólnego życia w Polsce?
Na początku były różnice, to normalne. Na przykład podejście do ludzi - Amerykanie są bardziej otwarci na nieznajomych, łatwiej nawiązują kontakt. Polacy są bardziej zdystansowani, ale za to bardzo konkretni - taki "no BS" charakter. I szczerze mówiąc, bardzo to polubiłem. Z czasem nauczyliśmy się to łączyć i dziś widzę w tym dużą wartość.
Wymiary 101/86/97 i wzrost 187 cm brzmią imponująco - jak dbasz o formę w tatrzańskim klimacie? Bo nie zapominajmy, w końcu jesteś modelem!
Modeling zacząłem już w wieku 16 lat, więc dbanie o formę zawsze było częścią mojego życia. Jestem bardzo aktywny. Od zawsze gram w piłkę nożną, tańczę po góralsku, dużo się ruszam na co dzień. Do tego dochodzą treningi siłowe i oczywiście chodzenie po górach. W Zakopanem to wszystko przychodzi naturalnie - ciężko tu siedzieć w miejscu.
Czy modeling w Polsce różni się od tego, co znałeś z USA, i które miasto lepiej nadaje się na karierę w tej branży?
Dla mnie Polska okazała się bardzo dobrym rynkiem. Rynek w Chicago bardzo się zmienił od czasu, kiedy wyjechałem, ale tutaj trafiłem świetnie. Jestem związany z agencją AS Management już od 8 lat, więc mogę powiedzieć, że to była naprawdę świetna droga. Jestem za to bardzo wdzięczny. Modeling czasem "przychodzi" też do Zakopanego, więc udaje się łączyć jedno z drugim - i to jest super.
Zakopane to twój dom, ale wspominasz Kościelisko i Świstak Residence - gdzie czujesz się najlepiej w codziennym życiu?
Mieszkam w Zakopanem i to jest centrum życia - tutaj wszystko się dzieje. Ale jeśli chodzi o to, kim jestem i z czym się identyfikuję, to zdecydowanie Kościelisko. Dla mnie - i dla wielu innych - to miejsce z najmocniejszą tradycją góralską: muzyką, tańcem, śpiewem. To właśnie z tym klimatem czuję największą więź.
Jako ambasador Zakopanego, co takiego wyjątkowego jest w Zakopanem, czego turyści często nie doceniają poza Krupówkami?
Szczerze? Krupówki są fajne… ale najbardziej lubię je wtedy, kiedy nie ma tam turystów!
I myślę, że każdy, kto mieszka w turystycznym miejscu, powie to samo. Warto też wiedzieć, że wiele miejsc na Krupówkach nie należy do górali, tylko do ludzi z innych miast. Prawdziwe Zakopane jest trochę dalej - w spokojniejszych miejscach, bliżej natury, często prowadzonych przez lokalnych ludzi. Ja zawsze wybieram takie klimaty. Staram się pokazywać właśnie ten "stary świat" Podhala - bardziej autentyczny, mniej komercyjny.

Czy życie w tradycyjnym domu góralskim jest tak idylliczne, jak pokazujesz na Instagramie, czy ma swoje minusy?
Na Instagramie wszystko może wyglądać trochę bardziej idyllicznie niż w rzeczywistości - i to jest normalne. Prawda jest taka, że życie w tradycyjnym domu góralskim ma swój niesamowity klimat: drewno, zapach, historia, widoki… tego się nie da podrobić.
Ale są też minusy - szczególnie zimą. Trzeba więcej pracy włożyć w ogrzewanie, utrzymanie, wszystko jest trochę bardziej "manualne" niż w nowoczesnym domu. Dla mnie jednak plusy zdecydowanie wygrywają. To daje poczucie autentyczności i kontaktu z tym, co prawdziwe.
Korzenie w Chicago i dusza highlandzka (przyp. góralska) - jak te dwa światy łączy się w twojej tożsamości?
To jest dokładnie to, kim jestem.
Z jednej strony Chicago nauczyło mnie ambicji, tempa życia, otwartości i dużego myślenia. Z drugiej strony Podhale daje mi tożsamość, spokój i korzenie. Nie widzę tego jako dwóch przeciwieństw, raczej jako przewagę. Mogę patrzeć na Zakopane i kulturę góralską z szerszej, międzynarodowej perspektywy. I myślę, że właśnie to przyciąga ludzi do mojego contentu, ta mieszanka światów.
Jakie są twoje plany na przyszłość: więcej podróży, rozwój w modelingu czy może własna marka związana z Zakopanem?
Zdecydowanie chcę dalej rozwijać swoją markę wokół Zakopanego i Podhala. Widzę ogromny potencjał w pokazywaniu tego regionu zagranicznym turystom - nie tylko przez social media, ale też przez konkretne projekty, jak prywatne wycieczki, przewodnictwo czy cyfrowe przewodniki.
Modeling dalej jest częścią mojego życia i na pewno będę to kontynuował, ale coraz bardziej skupiam się na budowaniu czegoś własnego. Podróże też są w planach, ale bardziej w kontekście inspiracji i rozwoju - Zakopane nadal zostaje moją bazą.
Zainspiruj się i zaplanuj swoją kolejną podróż. Nawet krótka wycieczka może zmienić perspektywę i dodać energii. Sprawdź, które miejsca w tym sezonie warto odwiedzić na styl.interia.pl/podróże













