Śpiewał na weselu Brooklyna Beckhama. Tak skomentował rodzinny konflikt
Konflikt w rodzinie Beckhamów raczej nie ma się ku końcowi. Tym razem oliwy do ognia dołożył Marc Anthony, który śpiewał na weselu Brooklyna i Nicoli. Wokalista postanowił skomentować doniesienia, którymi żyją media na całym świecie. "To nie jest prawda" - gorzko skwitował.

Marc Anthony to znany piosenkarz i przyjaciel rodziny Beckham. Wokalista raczej nie przypuszczał, że zostanie wciągnięty do rodzinnego konfliktu, który z tygodnia na tydzień eskaluje. Media na całym świecie relacjonują nawet najdrobniejsze szczegóły, a w sieci od tygodni trwa gorąca dyskusja, kto ma rację.
Spis treści:
- Rodzinna drama u Beckhamów. Brooklyn: "Nie chcę pojednania"
- Co wydarzyło się na ślubie Brooklyna i Nicoli?
- Śpiewał na weselu Brooklyna Beckhama. Tak skomentował rodzinny konflikt
Rodzinna drama u Beckhamów. Brooklyn: "Nie chcę pojednania"
Wszystko zaczęło się od wpisu Brooklyna Beckhama na Instagramie. Syn Davida i Victorii publicznie oskarżył rodziców o chęć zniszczenia jego związku z Nicolą Peltz. Pod koniec stycznia opublikował oświadczenie, w którym padły następujące słowa:
"Nie chcę pojednania z moją rodziną. Nie jestem kontrolowany - po raz pierwszy w życiu staję w obronie samego siebie. Przez całe moje życie moi rodzice kontrolowali narrację w mediach na temat naszej rodziny. (...)".

Co wydarzyło się na ślubie Brooklyna i Nicoli?
Brooklyn ujawnił, że Victoria w ostatniej chwili zrezygnowała z uszycia sukni dla jego wybranki. Czara goryczy przelała się już podczas uroczystości. Brooklyn oskarżył mamę, że przejęła pierwszy taniec młodej pary. Jak relacjonowali goście, występujący podczas uroczystości Marc Anthony zaprosił na scenę "najpiękniejszą kobietę na sali". Wskazał na Victorię Beckham, co zdziwiło gości, a Nicolę doprowadziło do łez. Do mediów trafiła też relacja DJ-a grającego na weselu. Mężczyzna opisywał, że Brooklyn był w szoku, ponieważ miał zatańczyć z żoną. Celebryta skomentował całe zajście następująco:
Nigdy w życiu nie czułem się bardziej niekomfortowo ani bardziej upokorzony.
Grupa gości twierdzi z kolei, że taniec Victorii z synem nastąpił już po oficjalnym tańcu pary młodej. Co więcej, jeden ze świadków zwrócił uwagę, że wszyscy dobrze się bawili.
Zobacz również:
Śpiewał na weselu Brooklyna Beckhama. Tak skomentował rodzinny konflikt
Teraz do rodzinnego sporu po raz pierwszy odniósł się Marc Anthony. W rozmowie z "The Hollywood Reporter" podkreślił, że z Beckhamami przyjaźni się od lat. Zaznaczył, że Davida i Victorię poznał, nim na świat przyszły ich dzieci. O bliskiej relacji świadczy fakt, że piosenkarz jest ojcem chrzestnym Cruza.

Marc Anthony dość chłodno skomentował wpis Brooklyna.
"Na temat tego, co się wydarzyło, nie mam nic do powiedzenia. Naprawdę niefortunnie się to potoczyło. Ale to, jak się potoczyło nie jest prawdą" - przyznał. Dodał, że nie chce komentować całej sprawy, ale zwrócił uwagę, że przedstawiana w mediach narracja mija się z prawdą.
Chociaż codziennie pojawiają się jakieś rewelacje, David i Victoria milczą jak zaklęci. Do tej pory nie zabrali głosu w sprawie awantury i wpisu syna. Młodsze dzieci - Harper i Cruz - wspierają rodziców. Romeo postanowił nawet zrobić sobie nowy tatuaż z napisem "Family", czyli "rodzina". Wymowne?








