Teresa Janina Tuszyńska urodziła się 5 września 1942 roku w Warszawie, w mieszkaniu przy ul. Bolecha 21. Pochodziła z bardzo zamożnej, rzemieślniczej rodziny Antoniego Tuszyńskiego i jego żony Janiny z domu Gontarek. Jej ojciec był masarzem, a matka zajmowała się domem. Miała starszego o dwa lata brata Bogdana i młodszą o dziewięć lat siostrę Wacławę, a także dwóch najstarszych braci, którzy zmarli niedługo po narodzinach.
Okres wojny Teresa spędziła z rodziną w Dziarnowie, a następnie wróciła do Warszawy. Mała Tereska była bardzo żywiołowym dzieckiem i przysparzała rodzicom trochę stresu, więc postanowili zapisać ją do szkoły z internatem, prowadzonej przez siostry zakonne. Nie została tam jednak zbyt długo, bo wspomniana żywiołowość przerosła nawet zakonnice.
W 1957 roku Tuszyńska rozpoczęła naukę w Państwowym Liceum Techniki Teatralnej przy ul. Miodowej w Warszawie, z którego rok później została jednak relegowana. Wbrew powszechnej opinii nie chodziło wcale o publikację jej zdjęć w czasopiśmie "Kobieta i Życie" - problemem okazały się nagminne nieobecności w szkole.
Teresa Tuszyńska: Narodziny Tetetki
Teresa Tuszyńska miała zaledwie szesnaście lat, gdy na zabawie karnawałowej w studenckim klubie Stodoła wypatrzył ją Andrzej Wiernicki, fotograf pracujący wtedy dla "Expressu Wieczornego". Wiernicki zachwycił się jej oryginalną urodą i zaproponował udział w sesji zdjęciowej do "Kobiety i Życia". Zdjęcie Tuszyńskiej trafiło od razu na okładkę.
Kiedy zobaczyłem Tereskę po raz pierwszy, byłem jak rażony piorunem. To był płomień. To było coś, co się od razu rzuciło w oczy.
W 1958 roku młoda modelka wygrała konkurs "Film szuka młodych aktorek", zorganizowany przez tygodnik "Przekrój". W nagrodę mogła zagrać niewielką rolę w filmie Jana Rybkowskiego "Ostatni strzał", ale finalnie nie wystąpiła w tym obrazie.
W 1959 roku zadebiutowała główną rolą żeńską (Anny) w filmie Jerzego Zarzyckiego "Biały niedźwiedź". Film zebrał dość chłodne recenzje krytyków, ale aktorka spodobała się widzom. Najlepsze było jednak dopiero przed nią.
W 1960 roku Teresa Tuszyńska przyjęła rolę Margueritte w filmie "Do widzenia, do jutra" Janusza Morgensterna. Wystąpiła w nim u boku samego Zbigniewa Cybulskiego. Aktorka zagrała córkę francuskiego konsula i zachwyciła nie tylko naturalnością i zniewalającą urodą, ale też doskonałymi kreacjami, za które odpowiedzialna była Katarzyna Chodorowicz. Gwiazda miała do wyboru zarówno modne wtedy rozkloszowane sukienki, eleganckie szorty z wysokim stanem, jak i idealnie skrojone płaszcze. Brzmi znajomo? I słusznie - Tuszyńska szybko nazwana została polską Audrey Hepburn i ikoną stylu lat 60.
Sukces filmu był ogromny, a młodej aktorce zaczęto wróżyć międzynarodową karierę. Tuszyńska faktycznie dostała później propozycje gry z Francji i nie wiadomo, jak potoczyłaby się jej dalsza historia, gdyby na planie nie poznała Adama Pawlikowskiego.

Aktorka zakochała się w Pawlikowskim od pierwszego wejrzenia, ale to nie była łatwa miłość.
- "Pawlikowski ją uwiódł. Ona się śmiertelnie zakochała. A potem robiła wszystko, by Pawlikowski się w niej zakochał. Wtedy mogła go rzucić, tak jak kiedyś on ją" - powiedział kiedyś reżyser Kazimierz Kutz.
W 1962 roku Tuszyńska miała już dość walki o uczucie Pawlikowskiego i wyszła za mąż za hrabiego i plastyka Jana Floriana Zamoyskiego. Nic dziwnego, że małżeństwo "na złość drugiemu" rozpadło się bardzo szybko, a w życiu aktorki pojawił się alkohol. W międzyczasie Pawlikowski został niesłusznie oskarżony o współpracę z UB, co poskutkowało brakiem propozycji zawodowych. Aktor popadł w depresję i w 1976 roku popełnił samobójstwo. Wiadomość ta dobiła aktorkę, która zaczęła coraz częściej zaglądać do kieliszka.
Wcześniej zagrała jednak w takich produkcjach jak: "Drugi człowiek", "Tarpany", "Rozwodów nie będzie", "Cała naprzód" czy "Poczmistrz". Pojawiła się też w niewyświetlanych w Polsce czechosłowackich filmach: "Kieszonkowcy", "Praskie noce" i wzięła udział w zdjęciach próbnych do filmów "Niewinni czarodzieje" oraz "Dziś w nocy umrze miasto". W 1970 roku zagrała matkę w dramacie "Kto wierzy w bociany?", który był jej ostatnim filmem w karierze. Gdy specjalnie dla niej do Polski wraz z Romanem Polańskim przyjechała francuska producentka, Teresa odmówiła spotkania, stwierdzając, że "w nosie ma cały wyjazd do Francji, ona nigdzie nie będzie jeździć".
Zobacz również: Pola Raksa: "Aktorka naznaczona", dla której uroda stała się przekleństwem

Najbardziej zachodnia z polskich aktorek
Równolegle z karierą aktorską Tuszyńska kontynuowała działalność w modelingu. Na początku lat 60. była najpopularniejszą modelką "Mody Polskiej" Jadwigi Grabowskiej, a portretowali ją najwybitniejsi polscy fotografowie tacy jak: Wojciech Plewiński czy Tadeusz Rolke. Jej zdjęcia ukazywały się na okładkach takich czasopism jak: "Ekran", "Film", "Kino", "Wiadomości filmowe", "Przekrój", "Filipinka", "Dookoła Świata", "Panorama", "Panorama Północy", "Uroda", "Ty i Ja" czy "Zwierciadło".
W marcu 1963 roku jej portret autorstwa Marca Riboud ukazał się na okładce amerykańskiego opiniotwórczego czasopisma "Show", poświęconego sztuce, które nazwało ją zresztą "najbardziej zachodnią z polskich aktorek".
Karierę w modelingu Tuszyńska zakończyła niedługo po premierze filmu "Do widzenia, do jutra".

Alkoholizm, z którym zmagała się aktorka i modelka poskutkował wyrzuceniem jej z "Mody Polskiej" i bojkotem w środowisku aktorskim. W kwietniu 1964 roku została nawet skazana na rok więzienia i karę grzywny za napaść na milicjanta pod wpływem alkoholu. Kary jednak nie wykonano.
Małżeństwo z Zamoyskim nie było jedynym formalnym związkiem aktorki. W 1962 roku wyszła za aktora dubbingu i reżysera dźwięku, Włodzimierza Kozłowskiego, z którym rozwiodła się jednak w 1972 roku. W 1990 roku wzięła ślub z robotnikiem Janem Perzyną. To nie był jednak dobry związek, a mąż, zamiast pomóc jej wyjść z nałogu, chętnie towarzyszył jej w libacjach. Tuszyńska mocno zaniedbała swój wygląd (mówiono, że chciała, by o niej całkowicie zapomniano) i miała problemy finansowe. Oddaliła się od rodziny, przyjaciół i znajomych.
Teresa Tuszyńska zmarła 19 marca 1997 roku, najprawdopodobniej na skutek wylewu krwi do mózgu lub zawału serca. Została pochowana na cmentarzu komunalnym Północnym w Warszawie. Akt zgonu odebrał jej trzeci mąż, ale chwilę później zniknął i pogrzebem musiał zająć się brat aktorki, Bogdan Tuszyński.
Z okazji 75. urodzin aktorki Telewizja Polska zrealizowała pełnometrażowy film biograficzny autorstwa Andrzeja Ciecierskiego "Dziewczyna z ekranu". 19 września 2013 roku premierę miała książka biograficzna pt. "Tetetka. Wspomnienia o Teresie Tuszyńskiej", powstała na podstawie filmu biograficznego "Teresa Tuszyńska Movie" w reżyserii Mirosława J. Nowika.
Dlaczego Tetetka?
- "Chyba Kazimierz Kutz nazwał ją Tetetką. TT to była broń palna używana w tym czasie przez milicję. Chyba nie tylko przez milicję. Ksywa otrzymana od Kazimierza Kutza niesłychanie do niej pasowała. Była właśnie taka wybuchowa, otwarta, spontaniczna" - pisze Mirosław Nowik w biografii Tuszyńskiej.
Zobacz również: Małgorzata Niemen: Twarz lat 70. i muza swojego męża











