Reklama

Reklama

Baba za kierownicą

Dzięki sufrażystkom dzisiejsze kobiety mogą cieszyć się zarezerwowanymi niegdyś wyłącznie dla mężczyzn sferami życia - możemy uprawiać męskie zawody, sporty, nosić spodnie, możemy nawet... prowadzić samochód.

Jeszcze niedawno panowało przekonanie, że miejscem polskiej kobiety w samochodzie jest prawy fotel. Niewiele mówiło się o kobietach rajdowcach, kierowcach autobusów czy instruktorkach nauki jazdy. No, może poza kobietami na traktorach... Dziś ten obraz wygląda zupełnie inaczej. Jednak mimo tego, że kobiety ścigają się z mężczyznami podczas rajdów i wyścigów "jak równy z równym", prowadzą szkoły jazdy, w których szkolą się nie tylko inne kobiety, ale także mężczyźni, nadal pokutuje przekonanie, że kobieta za kierownicą to nieporozumienie.

Reklama

Kobieta = korek

Płeć nie ma znaczenia, liczą się indywidualne predyspozycje, umiejętności, kondycja psychofizyczna - niby wszyscy się z tym zgadzamy. Mężczyźni pytani przeze mnie o to, czy kobiety jeżdżą gorzej skwapliwie zaprzeczali. Jednak, kiedy prosiłam o komentarz prywatnie, nie do publikacji, okazywało się w bardzo wielu przypadkach, że nie są już tak bardzo poprawni politycznie. Dlaczego, gdy widzimy, że ktoś wykonuje podejrzane manewry na drodze, myślimy, że to kobieta?

- I najczęściej okazuje się, że to kobieta... Być może częściej zwracamy na to uwagę, bo to potwierdza jakąś regułę - mówi Małgorzata Mandryk, pierwsza w Polsce kobieta instruktor nauki jazdy i właścicielka Babskiej Szkoły Jazdy, znana także z programu telewizji TVN "Nauka jazdy". Sama jest zaprzeczeniem stereotypu "baby za kierownicą", choć przyznaje, że na początku budziła zdziwienie w męskim świecie motoryzacji. - Zachowanie na ulicy nie zależy od płci. Dobrze jeżdżą i kobiety i mężczyźni. To, czy ktoś jest dobrym kierowcą zależy od wielu czynników, ale na pewno nie od płci. Kilka dni temu np. jechałam ze Śląska do Lublina, wlókł się przede mną facet w sile wieku w dobrym aucie. Blokował przejazd wszystkim innym użytkownikom drogi. Miał dobry samochód i możliwości jazdy niekoniecznie 40km/h. Za nim - z konieczności - jechał w żółwim tempie sznur innych aut - dodaje pani Małgorzata na potwierdzenie teorii.

Podobnego zdania jest biorąca od czterech sezonów udział w wyścigach samochodowych Klara Ruszkowska-Rosłan. - To, czy ktoś dobrze jeździ nie ma przełożenia na płeć. Mnie najbardziej przeszkadzają niedzielni kierowcy - kobiety i mężczyźni. To, co można zarzucić mężczyznom na drodze to to , że nie liczą się z nikim - jeżdżą bez reguł, z pasa na pas, nie patrzą, kto jest przed nimi i za nimi. Kobiety z kolei jeżdżą bardzo zachowawczo, np. długo czekają na światłach. I jedne, i drugie zachowania powodują utrudnienia dla innych użytkowników drogi i są zagrożeniem.

Zobacz także: Kobieta i samochód

Według psychologów mężczyźni lepiej potrafią ocenić odległość - to zasługa polowań w zamierzchłej przeszłości. Kobiety zaś biorą odpowiedzialność za siebie i innych, słabszych członków społeczności - to także echo przeszłości - stąd bardziej zachowawczy i rozważny sposób jazdy. Dlatego też denerwujemy się, gdy mężczyźni jadą zbyt szybko lub zbyt blisko innego auta.

Bezpieczna na drodze
Ze statystyk Komendy Głównej Policji wynika, że w ubiegłym roku mężczyźni kierujący pojazdami spowodowali 78,7 proc wypadków, kobiety zaś 16,6 proc. Największą liczbę sprawców wypadków stanowią młodzi kierowcy między 18. a 24. rokiem życia. Policja podkreśla, że winę za taki stan ponoszą brawura, skłonność do ryzyka i nadmierna prędkość. Prawie połowa wypadków spowodowanych przez tę grupę wiekową to właśnie skutek niedostosowania prędkości do warunków ruchu.

Dane z policyjnych statystyk potwierdzają obserwacje Małgorzaty Mandryk. - Kobiety jeżdżą bezpieczniej. W mężczyznach na drodze bierze górę testosteron. On jest królem jezdni. Jeśli kobiety powodują wypadki, to są to najczęściej stłuczki, wgniecenia itp. Mężczyźni częściej mają na swoim koncie wypadki śmiertelne.

Podobne zjawisko zaobserwowała uczestniczka wyścigów samochodowych Monika Luberadzka. - Na torze mężczyźni traktują mnie jak uczestnika wyścigu. Gorzej, gdy okazuje się, że wyprzedzam, wówczas bierze górę męska ambicja: "jak to, dziewczyna mnie wyprzedziła?".

Z danych KGP wynika, że w 2007 roku śmierć z winy mężczyzn kierowców poniosło 3445 osób, kobiety spowodowały 377 wypadków śmiertelnych.

Psycholog Ewa Nowacka uważa, że kobiety potrafią jeździć bezpieczniej w gorszych niż mężczyźni warunkach. Najczęściej to one wożą dzieci do szkoły lub przedszkola - muszą zatem panować nie tylko nad samochodem, ale także nad rozbawionymi, głodnymi lub rozkrzyczanymi pasażerami.

Jak jedziesz, baranie!

Panowie zarzucają nam tworzenie korków, blokowanie przejazdów i zbytnią opieszałość przy zmianie świateł. Kobiety rzeczywiście jeżdżą wolniej od mężczyzn, bo - zdaniem psychologów - mają większy poziom lęku. Także w roli kierowcy możemy sprawdzać się stosunkowo niedługo. W większości gospodarstw domowych auto to nadal własność pana domu, który wozi rodzinę albo pożycza żonie samochód.

Zobacz także: Jazda jak na szpilkach

Jeździmy wolniej także dlatego, że czujemy się niepewnie w obcym terenie. Staramy się poruszać stałymi trasami - do sklepu, do koleżanki, do pracy. Z badań wynika, że kobiety boją się wykonywania manewrów w lewą stronę. Jednak w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy jak jeden mąż uważają się za świetnych kierowców, panie często się doszkalają. Według instruktora Adama Kwiatkowskiego kobiety-uczniowie szkół nauki jazdy są bardziej zdyscyplinowane. Panie są także bardziej zmotywowane do nauki i to one częściej podnoszą swoje kwalifikacje jako kierowcy. Na kursach nauki jazdy pojawia się coraz więcej kobiet - jesteśmy coraz bardziej niezależne, lepiej zarabiamy, a samochód przestaje być dobrem luksusowym.

Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zatrudnia dziś 12 kobiet, które - jak zapewnia rzecznik instytucji - nie przechodzą żadnych dodatkowych kwalifikacji, by potwierdzić, że się nadają. Na takich samych zasadach jak mężczyźni przyjmowane są także kobiety, które chcą zostać kierowcą taksówki w krakowskim Przedsiębiorstwie Usług Transportowych Radio Taxi Barbakan. Pod szyldem Barbakanu jeździ 18 kobiet. Wiceprezes korporacji Stanisław Grzybowski nie słyszał, by klienci zgłaszali skargi, kiedy okazuje się, że w taksówce pod ich domem siedzi kobieta. - Wręcz przeciwnie, wielu klientów prosi specjalnie o taksówkę, którą prowadzi pani. Pozytywnie reagują także pasażerowie autobusów kierowanych przez kobiety.

W Polsce do rzadkości należą jeszcze panie kierujące tirami, choć na świecie nie jest to już zjawisko niezwykłe. Ale i u nas coraz więcej kobiet "robi" prawo jazdy kategorii C i D.

Ładne i czerwone

Jeszcze niedawno wystarczyłoby zapytać przeciętną kobietę, jakie auto chciałaby mieć, by usłyszeć w odpowiedzi: ładne, małe i oczywiście czerwone. Można było także usłyszeć dowcip o idealnym damskim samochodzie, który koniecznie miałby system namierzający centra handlowe, miejsce na lakier do paznokci, lusterko do makijażu i tapicerkę dostosowującą się do koloru stroju "kierowczyni".

Przeczytaj również: Baba za kierownicą to mit

Dowcip jednak przestał śmieszyć, gdy koncerny zaczęły się liczyć z rosnącym gronem użytkowniczek i dały pole do popisu damskich fantazji. Samochód wymyślony przez mężczyzn dla mężczyzn zaczął się zmieniać. Tak właśnie powstał model Volvo YCC (Your Concept Car) zaprojektowany przez zespół złożony z dziewięciu kobiet. Bez problemu można nim jechać w długim płaszczu lub wąskiej spódnicy - drzwi auta podnoszą się, a próg obniża. Skanowane są dane dotyczące figury kierowcy, które zostają zapisane w kluczyku i które po włożeniu go do stacyjki dopasowują położenie fotela do gabarytów właścicielki. Wnętrze zaprojektowano inspirując się wystrojem wnętrz. Do minusów tego auta należą to, że nie jest produkowane seryjnie i znajduje się poza zasięgiem większości przedstawicielek płci pięknej.

Nadal pozostaje nam czekać na auto małe i zgrabne, które można swobodnie prowadzić w szpilkach i które będzie miało dość miejsca, żeby pomieścić dzieci, zakupy, kosmetyki i podręczną garderobę, albo co-tam-która-lubi-mieć-pod-ręką.

Uwaga, skręcam!

- Są mężczyźni i kobiety, którzy powinni mieć samochód z kierowcą i samemu nigdy nie siadać za kierownicą - uważa Małgorzata Mandryk. Niby oczywiste i logiczne, ale nawet jeśli jesteś świetnym kierowcą a jesteś kobietą, musisz się mieć na baczności. Wystarczy jeden błąd, zbyt późno albo zbyt wcześnie włączony kierunkowskaz, zbyt wolna jazda lewym pasem, zbyt opieszałe ruszanie po zmianie świateł czy jakikolwiek inny przypadek, który może przytrafić się każdemu i okaże się, że jesteś kolejną babą za kierownicą. Nieważne, że ktoś przed tobą wykonał niedozwolony manewr i musiałaś się ratować, nieważne, że wielu facetów jeździ tak samo a wielu gorzej. Jak jesteś babą na drodze zawsze będziesz na cenzurowanym. Musisz udowodnić, że masz prawo prowadzić auto. Bo co taka baba może wiedzieć o kierowaniu samochodem, jak ona nie wie, jak zmienić koło i co ma pod maską...

Zobacz także: Ta kobieta jest naprawdę szybka

Dla odważnych

Dla rozluźnienia atmosfery - test zaproponowany przez Małgorzatę Mandryk, instruktorkę jazdy. Dla mężczyzn - Jakie światło na sygnalizatorze świetlnym zapala się po czerwonym? Dla kobiet - Czy cofając na jezdni jednokierunkowej jedziesz pod prąd?

Warto czasami zajrzeć do Kodeksu Drogowego, no i liczyć się z innymi użytkownikami dróg bez względu na płeć.

Anna Piątkowska

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: kobieta i auto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy